Reklama

Dwa psy terroryzują mieszkańców podpoznańskiej miejscowości. "Z głodu wychodzą poza posesję, skacząc na samochody, niszczą je"

fot. Czytelniczka
fot. Czytelniczka

Do zdarzeń ma dochodzić w Konarzewie. Mieszkańcy są przerażeni.

O sytuacji poinformowała nas Czytelniczka. Chodzi o dwa owczarki niemieckie. Psy często są pozostawione bez opieki, pożywienia oraz dostępu do wody i schronienia. Siatka na posesji jest niezabezpieczona przez co psy uciekają na ulice, zagrażając sobie oraz mieszkańcom. Psy zaatakowały sąsiadkę w wyniku czego potrzebowała pomocy szpitalnej. Kolejny incydent dotyczył mojego psa, który został bardzo dotkliwie pogryziony. Niestety sąsiada pies podczas spaceru został zagryziony. Takich sytuacji było dużo więcej - pisze. Dodaje też, że nie pomagają żadne sąsiedzkie rozmowy oraz mediacje.

Studiujesz? Chcesz poznać pracę dla miasta? Letnie, płatne staże studenckie w Urzędzie Miasta Poznania Do 18 czerwca br. aplikuj na www.poznan.pl/mim/staz/
REKLAMA

Właściciel jest agresywny w stosunku do sąsiadów, co może przelewać się również na zwierzęta, które są w jego posiadaniu. Pewnego dnia sąsiad chełpił się że kupił kozę, po czym po kilku dniach na jego posesji znalazły się tylko szczątki zwierzęcia. Psy z głodu wychodzą poza posesje, skacząc na samochody i niszcząc je. Mieszkańcy boją się wychodzić na ulicę, w obawie o swoje życie i zdrowie - dodaje. Każda sytuacja zostaje zgłoszona na policję, niestety policja ma związane ręce, dopóki nie zdarzy się jeszcze większa tragedia. Obawiamy się, że psy przebywając w jego otoczeniu, staną się "bestiami do zabijania" - tłumaczy.

Problem ma występować od kilku lat, a mieszkańcy są bezradni. Obecnie właściciel miał wyjechać i zostawić zwierzęta bez opieki.

O sprawie pisaliśmy już w grudniu. Sytuację potwierdzali nam wówczas policjanci. Jedno ze zgłoszeń mieliśmy w ubiegłym roku, wówczas skierowano do sądu wniosek o ukaranie właściciela. W ostatnich tygodniach także interweniowaliśmy na miejscu, postępowanie jest w toku, ale już wiadomo, że i w tej sprawie skierujemy do sądu wniosek o ukaranie - mówiła nam wówczas podkom. Iwona Liszczyńska z biura prasowego wielkopolskiej policji. Właściciel psów za każdym razem odpowiada za niezachowanie ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, za co grozi kara grzywny - dodała.

Interwencję prowadzoną w ostatnich dniach potwierdza w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim" mł. asp. Marta Mróz z poznańskiej policji. Jak przekazała, jedno ze zwierząt było wówczas na terenie posesji, a drugie biegało luzem. Właściciela nie było, więc pies, który opuścił posesję, trafił do schroniska. Funkcjonariusze zapewniają, że zajmują się sprawą.

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

27℃
15℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
17 km
Stan powietrza
PM2.5
8.64 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro