Reklama
Reklama

Umorzono śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez policjantów. Chodzi o śmierć 2-letniego Marcela

Zdjęcie ilustracyjne | fot. policja
Zdjęcie ilustracyjne | fot. policja

Tragedia z Chodzieży wstrząsnęła całą Polską.

W marcu 2020 roku w jednym z mieszkań na terenie Chodzieży znaleziono zwłoki skrajnie zaniedbanego 2-latka. W związku ze sprawą natychmiast zatrzymano 21-letnią matkę chłopca oraz jej o rok starszego partnera. To kobieta przyznała się do zamordowania dziecka, nad którym wcześniej znęcał się jej konkubent. Na jaw wyszło, że chłopiec był niedożywiony i brudny. Miesiącami się nad nim znęcano.

Szukasz nieodpłatnej pomocy prawnej, psychologicznej, rodzinnej itp.? Skorzystaj z listy jednostek nieodpłatnego poradnictwa lub porad prawnych dostępnych dla mieszkańców Poznania.
REKLAMA

Dziennikarze Gazety Wyborczej ustalili, że chłopiec już jesienią 2019 roku trafił do szpitala ze złamaną nogą. Lekarze wiedzieli, że do złamania nie mogło dojść w wyniku "wypadku", dlatego powiadomili o sprawie policję. Powiadomiono też prokuraturę. Ale postępowania nie wszczęto. Rodzina nie dostała też "Niebieskiej Karty".

Wstępnie ustalono, że obowiązki zaniedbało pięciu funkcjonariuszy z Chodzieży. Mieli założyć rodzinie Niebieską Kartę, a do mieszkania miał chodzić dzielnicowy. 3 z 5 policjantów ukarano naganami. W prokuraturze toczyło się śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez policjantów. Jak podała Polska Agencja Prasowa, śledczy umorzyli postępowanie w tej sprawie. - Zgromadzony w toku postępowania materiał dowodowy nie potwierdził, by zaniechanie, czyli niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy policji, doprowadziło do realnego niebezpieczeństwa powstania szkody na rzecz małoletniego Marcela. W związku z tym prokurator stwierdził, że w czynie tym brak jest znamion czynu zabronionego i umorzył postępowanie - przekazała prokurator Ewa Woźniak, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koninie. Umorzenie jest nieprawomocne.

Przypomnijmy, że już wcześniej prokurator okręgowy zawiesił prokuratora rejonowego z Chodzieży i asesora, którzy byli w zaangażowani w sprawę Marcela. Wszczęto wobec nich postępowanie dyscyplinarne.

W kwietniu ubiegłego roku w Sądzie Okręgowym w Poznaniu ruszył proces matki chłopca i jej partnera. Anita W. przyznała się do tego, że udusiła Marcela kołdrą, ale zaznaczyła, że nie chciała tego zrobić. Twierdzi, że "przykryła dziecko" i była przekonana, że wszystko jest z nim dobrze. Zarówno kobieta, jak i jej partner Martin K. odpowiadają za znęcanie się nad 2-latkiem. Mężczyzna w sądzie nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Twierdzi, że policja i prokuratura zmusiły go do przyznania się do winy. Kobiecie grozi dożywocie, a jej partnerowi do 10 lat więzienia. Przebywają w areszcie.