Reklama
Reklama

IKEA "sprawdza" certyfikaty covidowe. Wśród klientów zawrzało

fot. Bartosz Bocheńczak TT

Przed wieloma sklepami IKEA w Polsce w ostatnich dniach utworzyły się długie kolejki klientów oczekujących na wejście do sklepu.

Ale w kolejce nie musiały stać osoby zaszczepione, które pokazały pracownikom certyfikat covidowy lub negatywny wynik testu na Covid-19. To oburzyło osoby stojące w długich kolejkach. Zaczęto mówić o "segregacji sanitarnej". Głos w tej sprawie zabrał m.in. Bartosz Bocheńczak z partii KORWiN. - Zawsze gardziłem Ikeą za to, że chcąc kupić jedną rzecz musiałem wpadać w ich labirynt marketingowy i dziś już mam drugi powód, żeby tam nie chodzić. Sprawdzają certyfikaty covidowe - Kraków - napisał na Twitterze. Do podobnych sytuacji dochodzi w całym kraju.

W styczniu rusza miejski program Kawka Bis! To ostatni moment na wymianę kopciucha. Na mocy uchwały antysmogowej od 1 stycznia 2024 roku korzystanie z nich będzie karane. Więcej informacji na: poznan.pl/kawka
REKLAMA

Wśród polityków pojawiły się też pozytywne opinie o dobrym rozwiązaniu wprowadzonym przez meblowego giganta. Sama IKEA tłumaczy, że stosuje się do rozporządzenia Rady Ministrów, w którym zapisano, że obecnie w sklepie przebywać może 1 klient na 15 metrów kwadratowych powierzchni. Jeśli limit klientów zostanie wyczerpany, przed sklepem zaczyna się tworzyć kolejka oczekujących na wejście. Ponieważ w rozporządzeniu zapisano, że osoby zaszczepione i posiadające negatywny wynik testu na Covid-19, nie wliczają się w limit, jeśli klienci, którzy chcą wejść do sklepu mają przy sobie certyfikat covidowy lub wynik testu, mogą je okazać pracownikom i wejść do obiektu poza kolejką. Tak się dzieje.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Uwaga na trasach! Może być ślisko!
1℃
-1℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
10 km
Stan powietrza
PM2.5
18.02 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro