Reklama

Pożyczył na trasie koło zapasowe. Mógł paść ofiarą oszustów?

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Pixabay.com/stux

Młody mężczyzna stałna poboczu i machał do przejeżdżających samochodów.

Pan Paweł w niedzielę 5 grudnia około godziny 11:00 jechał drogą nr 92 z Poznania w kierunku Pniew i dalej do Świnoujścia. Jak relacjonuje, za miejscowością Bytyń na wzniesieniu przy zakręcie w prawo, stała srebrna osobówka Mazda 6. Kawałek dalej znajdowało się inne auto osobowe w ciemnym kolorze, obok którego stała młoda kobieta. Między tymi samochodami młody mężczyzna machał ręką, prosząc w ten sposób o zatrzymanie się, więc pan Paweł to zrobił.

Miał ciemną kurtkę sięgającą na udo, ciemne spodnie i czapkę z nausznikami - twarz okrągła - jakieś 20 może 25 lat. Spytał czy mam koło zapasowe i czy mógłbym je pożyczyć. Ustaliliśmy, że odda mi je w Gorzowie. Wysiadając z auta zabrałem kluczyk i cały czas miałem go w ręce. Koło pożyczyłem, ale nikt mi go nie zwrócił. Było mi szkoda młodego człowieka, bo auto zatrzymał w miejscu, gdzie w mojej ocenie nie powinno stać i dlatego chciałem pomóc żeby nie doszło do wypadku - padał śnieg i warunki były kiepskie - napisał w liście do nas pan Paweł.

Pan Paweł wymienił się numerem telefonu z mężczyzną, któremu pożyczył koło zapasowe. Niestety numer mężczyzny, który pożyczył koło jest nieaktywny i włącza się poczta głosowa.

Gdy teraz analizuję zdarzenie doszedłem do wniosku, że za swoją naiwność mogli mi ukraść auto, bo w pewnym momencie jeden z młodzieńców zaglądał do auta przez szybę pasażera. To mogła być przygotowana próba kradzieży, a nie powiodła się bo kluczyk miałem cały czas w ręce. Ja straciłem koło zapasowe i do końca skłonność do pomocy na drodze, ale może te informacje się przydadzą - dodaje pan Paweł.

Zapytaliśmy poznańską policję, co robić w sytuacji, gdy widzimy na drodze osoby potrzebujące pomocy. Jak zachować bezpieczeństwo pomagając innym, tak by samemu nie paść ofiarą potencjalnych oszustów?

Poruszając się drogami w każdej chwili może dojść do sytuacji awaryjnej. Widząc pojazd, który uległ awarii oraz stojący za nim trójkąt ostrzegawczy, istnieje szansa, że jego kierowca powiadomił już o tej sytuacji odpowiednie służby. Inna sytuacja jest, kiedy jesteśmy świadkami wypadku lub kolizji. Najważniejsze by pomóc osobom poszkodowanym, nawet dzwoniąc pod numer alarmowy 112, powiadamiając odpowiednie służby. W takim przypadku, należy się upewnić, że wokół nas jest bezpiecznie, wybrać miejsce zatrzymania tak, by nie stworzyć kolejnego zagrożenia. Dodatkowo jeżeli mamy na wyposażeniu kamizelkę odblaskową załóżmy ją na siebie bez względu na miejsce i porę dnia. Podchodząc do pojazdów należy robić to z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Jeżeli sytuacja pozwala, rozstawmy trójkąt ostrzegawczy, który poinformuje pozostałych kierowców, aby Ci zachowali szczególną ostrożność.

Pamiętajmy, że na autostradzie zgodnie z ustawą o Ruchu Drogowym, odległość ustawienia trójkąta powinna wynosić 100 m za pojazdem, natomiast na pozostałych drogach poza obszarem zabudowanym ta odległość wynosi 30-50 m. W każdym przypadku należy włączyć również światła awaryjne. Pamiętajmy, aby poruszać się jak najdalej krawędzi jezdni.

Należy mieć na uwadze, że sytuacja w której widzimy samochód stojący na może być metodą oszustwa na tzw. "awarię". W każdej sytuacji, kiedy zatrzymujemy się by sprawdzić co się dzieje i opuszczamy samochód, wyłączmy silnik, zamknijmy pojazd i zabierzmy ze sobą kluczyki. Zapobiegniemy tym samym ewentualnej kradzieży - podał sierż. sztab. Łukasz Kędziora z zespołu prasowego KWP w Poznaniu.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

3℃
0℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
11 km
Stan powietrza
PM2.5
25.17 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro