Reklama
Reklama

Fundacja Viva! ujawnia: "nagminne łamanie praw zwierząt na targu Sielanka w Poznaniu"

fot. Fundacja Viva!

W środę fundacja ujawniła wyniki swojego śledztwa.

O tym, że na targu Sielanka dzieje się źle, było głośno lata temu. Po nagłośnieniu sprawy przez media, sytuacja miała się tu zmienić i zapewniano, że tak się stało. Z relacji Fundacji Viva! wynika jednak, że zwierzęta wciąż tu cierpią.

- Fundacja Viva! postanowiła przyjrzeć się sprawie bliżej i przez trzy niedziele, podczas których odbywa się handel na targu monitorowała, w jaki sposób traktowane są tam zwierzęta. Aktywiści zarejestrowali wielokrotnie powtarzające się sytuacje, które w opinii fundacji są znęcaniem się nad zwierzętami oraz brakiem jakiejkolwiek kontroli ze strony organizatora targu. Handel na targu odbywał się jeszcze przed oficjalnymi godzinami jego otwarcia, co tym bardziej zwraca uwagę na brak nadzoru. Fundacja Viva! wraz z adwokat Katarzyną Topczewską złożyła w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury wraz z obszernym materiałem dowodowym - podaje fundacja.

- Nasi aktywiści udokumentowali sprzedaż kur do worków, do których pakowane były po kilka osobników. Ściśnięte w ciasnym worku zwierzęta nie mogą przyjąć naturalnej pozycji. Grozi to uszkodzeniem ciała, a nawet uduszeniem. Towarzyszy także temu ogromny stres. W taki sposób zwierzęta były transportowane do samochodów oraz wkładane do bagażników. Część kupujących w upale zostawiała ptaki w workach w samochodach i wracała na targ robić dalsze zakupy. Handel kurami w workach był powszechnie stosowanym sposobem sprzedaży, a nie jednostkową sytuacją - relacjonuje Łukasz Musiał, koordynator kampanii Stopklatka.

Ale nieprawidłowości dotyczyły nie tylko pakowania kur do worków. Zwierzęta sprzedawane na targu nagminnie nie mają dostępu do wody, są trzymane w ścisku w klatkach, a przy wyciąganiu z klatek łapie się je za skrzydła.

- Możemy sobie wyobrazić, jakie oburzenie społeczne wywołałoby pakowanie do worków psów czy kotów, a następnie przewożenie ich w taki sposób w bagażniku samochodu. A przecież kury jako kręgowce podlegają takiej samej ochronie prawnej przed bólem i cierpieniem jak zwierzęta domowe. Na targu panuje przerażająca ogólna znieczulica zarówno po stronie sprzedawców, jak i kupujących. Żywe zwierzęta są traktowane jak towar - mówi adwokat Katarzyna Topczewska, pełnomocnik Fundacji Viva!

Zdaniem fundacji, poznańska Sielanka nie jest odosobnionym przypadkiem. Podobnie jest na wielu targowiskach w kraju. Ruszyła zbiórka podpisów pod petycją o to, by wprowadzić zakaz handlu zwierzętami na Sielance.


Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

3℃
0℃
Poziom opadów:
0.4 mm
Wiatr do:
11 km
Stan powietrza
PM2.5
42.18 μg/m3
Umiarkowany
Zobacz pogodę na jutro
RODO info obraz

Dbamy o Twoje bezpieczeństwo

Wykorzystujemy pliki cookies w celu zapewnienia optymalnego działania strony internetowej oraz ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu. Pozwala to m.in. dostosować wygląd strony internetowej oraz reklamy do Państwa preferencji. Dane osobowe będą używane także do personalizacji reklam, a pliki cookie mogą być używane do reklam spersonalizowanych i niespersonalizowanych. Pliki cookies wykorzystujemy także w celach statystycznych. Zarządzać plikami coookies mogą Państwa z poziomu wykorzystywanej przeglądarki internetowej. Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce Prywatności.