Reklama
Reklama

Sąd zdecydował, że anarchiści mają opuścić skłot. Zapowiadają apelację

fot. Rozbrat FB

Skłot Rozbrat działa na działce przy ulicy Pułaskiego od ponad 25 lat.

O sprawie piszemy od lat. Społeczność Rozbratu od lat uważa się za "prawowitych dysponentów" terenu przy ulicy Pułaskiego (opuszczonego kiedyś przez firmę Darex). Wiosną 2019 roku komornik oszacował wartość gruntu, co może prowadzić do zlicytowania działki. Sprzedaż terenu natomiast oznaczałaby eksmisję skłotu.

- Dzięki licytacji dłużnik "Darex" zarobi miliony. Na drodze do zysku z licytacji stoi Rozbrat, stąd fikcyjna spółka dąży do jego eksmisji. Na ostatecznej prywatyzacji, licytacji działki i wyrzuceniu Rozbratu zależy także poznańskim deweloperom, którzy próbują przejąć sporny teren za pośrednictwem firmy słupa - informują anarchiści.

Teraz okazuje się, że w poniedziałek zapadł wyrok Sądu Rejonowego Poznań Grunwald i Jeżyce, który nakazuje wydanie przez Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych Ulica nieruchomości, na której działa skłot. - Wyrok nie jest prawomocny, Stowarzyszenie Ulica złoży od niego apelację - zapewniają anarchiści. - W 2020 r. Dariusz Wolski, właściciel firmy "Darex", wniósł pozew o wydanie nieruchomości zajmowanej przez Rozbrat. "Darex" uważa się za właściciela nieruchomości. W rzeczywistości jest to firma słup, która dąży do przejęcia terenu należącego do skarbu państwa metodami typowymi dla dzikiej reprywatyzacji - dodają.

Rozbrat ma żądania wobec miasta. - Domagamy się, by miasto przestało traktować fikcyjną spółkę "Darex" jak wiarygodny podmiot w sporze o nieruchomość. Władze miasta powinny dążyć do likwidacji słupa i zawiadomić sąd rejestrowy o potrzebie jego rozwiązania. Poznański ratusz dysponuje wystarczającymi dowodami na rozwiązanie fikcyjnej firmy. Miasto nie może też przymykać oczu na pozorną transakcję kupna działki przez Darex za 1/4 wartości. Celem transakcji było utrudnienie ustalenia formalnego statusu tej nieruchomości zgodnie z rzeczywistym stanem. Jej właścicielem było i wciąż pozostaje państwo. Przez 30 lat władze miasta nie zleciły własnej opinii rzeczoznawcy majątkowego, by zweryfikować czy transakcja była pozorna. Domagamy się, by miasto aktywnie włączyło się w sprawę unieważnienia umowy sprzedaży nieruchomości.

- Jest oczywiste, że gdyby Rozbrat nie zajmował nieruchomości, która stanowi część Zachodniego Klina Zieleni, Poznań dawno by ją stracił tak, jak traci inne miejskie kamienice i tereny zielone. Opieszałość sądów i lokalnych władz sprzyja dzikiej reprywatyzacji Poznania, na której zyskują nieliczni, a tracą wszyscy mieszkańcy miasta. Dlatego na 27 urodziny Rozbratu deklarujemy pełne zaangażowanie w obronę tego skrawka ziemi przed patodeweloperką. Rozbrat zostaje! - kończą.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

IMGW wydał ostrzeżenie meteorologiczne I stopnia. Mają być burze z gradem
28℃
18℃
Poziom opadów:
0.4 mm
Wiatr do:
14 km
Stan powietrza
PM2.5
15.38 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro