Reklama
Reklama

Tragiczna śmierć dziennikarki. Prokuratura wycofała większość zarzutów

fot. Wielkopolska Policja / FB

Do zdarzenia doszło we wrześniu ubiegłego roku.

35-latka we wrześniu 2020 roku została potrącona przez samochód na drodze pomiędzy Budzyniem a Wągrowcem, w pobliżu miejscowości Brzekiniec. Zginęła na miejscu, a sprawca wypadku zbiegł. W sprawie zatrzymany został 25-latek, który miał prowadzić auto usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczki z miejsca wypadku. Podczas przesłuchania twierdził, że uciekł, bo nie miał przy sobie prawa jazdy. Ponadto zatrzymane zostały jeszcze cztery osoby - brat 25-latka oraz mechanik samochodowy - właściciel posesji, gdzie auto było ukryte. A także pasażerowie Opla Vivaro - 21-latka oraz 22-latek.

Pod koniec 2020 r. do prokuratury wpłynęła opinia biegłego od rekonstrukcji wypadków drogowych. Z opinii biegłych wynika, że dziennikarka wyjechała z drogi podporządkowanej i wymusiła pierwszeństwo busowi, który nadjeżdżał z jej lewej strony. Biegli nie wskazali, z jaką prędkością poruszał się pojazd, a co za tym idzie, czy była ona dozwolona - mówił w grudniu "Głosowi Wielkopolskiemu" prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik poznańskiej Prokuratury Okręgowej.

Jak podał portal onet.pl akt oskarżenia trafił do sądu - prokuratura wycofała część zarzutów. Ostatecznie oskarżonych zostało 3 podejrzanych, a nie 5. Wycofane zostały zarzuty wobec brata kierowcy busa oraz znajomego mechanika. Wycofane zostały też zarzuty dotyczące zacierania śladów przez kierowcę i dwoje jego pasażerów. Na podstawie opinii biegłego uznaliśmy, że to dziennikarka spowodowała wypadek. Kierowca nie mógł go uniknąć i nie ponosi za to winy. Skoro nie ponosi, to nie mógł zacierać śladów przestępstwa, bo go nie popełnił. Tym samym umorzono wątek zacierania śladów przez pozostałe osoby - tłumaczy w rozmowie z dziennikarzami prokurator Łukasz Wawrzyniak.

Kierowca oraz pasażerowie Opla Vivaro zostali oskarżeniu o nieudzielenie pomocy. Kierowca Maciej N. chce dobrowolnie poddać się karze - ma zostać skazany na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata. Podobnie jak pasażerka auta Oliwia P., której grozi 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Oboje mają też zapłacić po 5 tys. zł grzywny. Mateusz Cz., drugi pasażer auta nie zamierza dobrowolnie poddać się karze.

Jak ustalił portal onet.pl decyzja prokuratury o umorzeniu niektórych wątków została zaskarżona przez pełnomocnika męża Anny Karbowniczak.

Rekonstrukcja wypadku jest niepełna, oparta na przypuszczeniach biegłego i pewnym przyjętym przez niego prawdopodobieństwie. Ekspert prokuratury pewnych elementów w ogóle nie poruszył - jego opinia pomija niektóre okoliczności. Dlatego nadal nie wiemy, jaki był przebieg zdarzenia. Znamy obrażenia Ani, ale nie wiemy choćby tego, jakie w momencie uderzenia było ustawienie roweru względem samochodu. A ustalenie tego faktu ma duże znaczenie do odtworzenia przebiegu wypadku - mówi w rozmowie z portalem radca prawny Michał Krok, pełnomocnik męża zmarłej dziennikarki.

W wypadku zginęła dziennikarka portalu chodziez.naszemiasto.pl oraz Głosu Wielkopolskiego Anna Karbowniczak.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

15℃
11℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
15 km
Stan powietrza
PM2.5
5.66 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro
RODO info obraz

Dbamy o Twoje bezpieczeństwo

Wykorzystujemy pliki cookies w celu zapewnienia optymalnego działania strony internetowej oraz ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu. Pozwala to m.in. dostosować wygląd strony internetowej oraz reklamy do Państwa preferencji. Dane osobowe będą używane także do personalizacji reklam, a pliki cookie mogą być używane do reklam spersonalizowanych i niespersonalizowanych. Pliki cookies wykorzystujemy także w celach statystycznych. Zarządzać plikami coookies mogą Państwa z poziomu wykorzystywanej przeglądarki internetowej. Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce Prywatności.