Reklama
Reklama

Czekają nas drastyczne podwyżki: paliwo za 8 złotych, dużo droższa tona węgla

fot. Rudy and Peter Skitterians z Pixabay

Inflacja drenuje portfele Polaków, ale wszystko wskazuje na to, że drastyczne podwyżki dopiero przed nami.

Jak informuje "Rzeczpospolita", będzie to efekt unijnej dyrektywy dotyczącej opodatkowania wyrobów energetycznych, zawartej w Europejskim Zielonym Ładzie.

Unia Europejska chce wspierać "czyste" technologie, oraz znieść zwolnienia i obniżone stawki akcyzy na paliwa kopalne. W praktyce dla Polaków oznaczać będzie to m.in. zniknięcie obniżonych stawek, stosowanych w przypadku olejów opałowych. Utrzymane mają być za to np. preferencje dla paliw wykorzystywanych w rolnictwie.

Główna zmiana to uzależnienie stawek akcyzy dla paliw płynnych, gazu, węgla i elektryczności od wartości opałowej wyrażonej w gigadżulach, a nie ilości danego produktu.

"Rzeczpospolita" zwraca uwagę, że system ma zniechęcić do stosowania tradycyjnych paliw. Realna stawka akcyzy na benzynę, wynosząca dzisiaj 1514 zł od 1000 litrów, może wzrosnąć dwukrotnie (dokładne kwoty będą zależeć m.in. od wartości energetycznej danego paliwa), co oznaczałoby nawet 8 zł za litr benzyny w handlu detalicznym. Z kolei za tonę węgla moglibyśmy zapłacić o 100 zł więcej.

Projekt zakłada, że unijna dyrektywa zostanie wdrożona od 1 stycznia 2023 roku. Komisja Europejska sugeruje, żeby państwa członkowskie w zamian obniżyły inne podatki lub wprowadziły bezpośrednie rekompensaty.

Jaki pomysł ma Polska? Tego nie wiadomo, bo Ministerstwo Finansów od miesiąca nie odpowiedziało na zadane pytania.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

30℃
19℃
Poziom opadów:
1.3 mm
Wiatr do:
21 km
Stan powietrza
PM2.5
17.08 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro