Reklama
Reklama

Zapadł się dach nowej sali sportowej na os. Pod Lipami: prezydent Poznania i jego zastępca podziękowali za szybką reakcję dyrektorce szkoły

fot. UM Poznań

Do zdarzenia doszło 22 czerwca. Podczas ogromnej nawałnicy, jaka przeszła przez Poznań zapadł się dach nowej sali sportowej na os. Pod Lipami. Na szczęście osoby przebywające w budynku wcześniej zdążyły wyjść. Kiedy poszłam obejrzeć wszystkie segmenty sali, gdzie już leciało i było bardzo mokro, to już były sekundy. Nie wiem, jak szybko biegłam, ale powtarzałam tylko: "ewakuacja!". Nauczyciele bardzo sprawnie wyprowadzili dzieci, my jeszcze się odwróciliśmy i zobaczyliśmy, czy wszystko jest okej, a dosłownie kilka sekund za nami - zdążyliśmy wejść do łącznika, był z nami jeden trener - spadł dach - relacjonowała w rozmowie z TVN24.pl dyrektorka Zespołu Szkół im. Jana Kochanowskiego na osiedlu Pod Lipami, Danuta Mikołajczak.

Dziś z dyrektorką szkoły spotkali się Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania i jego zastępca, Mariusz Wiśniewski. Dziękuję za pani szybką reakcję, dzięki której nic nie stało się dzieciom - mówił Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. Zapewniam, że przyczyny tego wydarzenia zostaną dokładnie wyjaśnione, powołano już specjalną komisję, która się tym zajmuje. Taka sytuacja nie miała prawa się wydarzyć i nie może się powtórzyć - dodał.

Na szczęście nie doszło do tragedii, choć było blisko - podkreślał Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. Byłem akurat na Rynku Łazarskim, gdy dostałem SMS z informacją, że zawalił się dach hali szkolnej, jednak nikomu nic się nie stało. Początkowo skupiłem się na drugiej części tej informacji, ale gdy ujrzałem zdjęcia z wnętrza budynku, w pełni zobaczyłem skalę zniszczeń. Pewne jest, że taka sytuacja nie powinna się zdarzyć - dodał.

Dziękuję za wsparcie, jest ono dla mnie bardzo ważne
- mówiła Danuta Mikołajczak. Myślę, że tamtego dnia dostałam sygnał z góry. Siedziałam za biurkiem i podpisywałam świadectwa, gdy zrobiło się ciemno, zaczęło lać jak z wiadra. Przyszła kierowniczka z informacją, że woda przecieka. Coś mnie tknęło i postanowiłam sama zobaczyć, co się dzieje. Wszystko trwało kilka minut - ale traumę mam do teraz. Gdy zobaczyłam, jak wali się dach, miałam wrażenie, że to się nie dzieje. Widziałam wszystko jak w zwolnionym tempie - dodała.

Sprawę bada Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, który powołał komisję do zbadania okoliczności i przyczyn katastrofy budowlanej. Po oględzinach zaraz po zdarzeniu inspektorzy stwierdzili, że zasięg tej awarii oraz uszkodzeń, które wystąpiły kwalifikuje się, jako katastrofę budowlaną i taką podjąłem decyzję, żeby prowadzić postępowanie w trybie katastrofy budowlanej. Z tego powodu, że uszkodzeniu uległ element konstrukcyjny hali sportowej, chodzi o jeden z dźwigarów przy ścianie szczytowej - mówił w rozmowie z WTK Paweł Łukaszewski. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.


Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

14℃
11℃
Poziom opadów:
2 mm
Wiatr do:
19 km
Stan powietrza
PM2.5
5.82 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro
RODO info obraz

Dbamy o Twoje bezpieczeństwo

Wykorzystujemy pliki cookies w celu zapewnienia optymalnego działania strony internetowej oraz ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu. Pozwala to m.in. dostosować wygląd strony internetowej oraz reklamy do Państwa preferencji. Dane osobowe będą używane także do personalizacji reklam, a pliki cookie mogą być używane do reklam spersonalizowanych i niespersonalizowanych. Pliki cookies wykorzystujemy także w celach statystycznych. Zarządzać plikami coookies mogą Państwa z poziomu wykorzystywanej przeglądarki internetowej. Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce Prywatności.