Reklama

Ogromna inwestycja w Nowym ZOO wciąż pusta. Przez koronawirusa

fot. PIM

Chodzi o nowoczesny wybieg dla żyraf i nosorożców.

Inwestycja prowadzona była od końca października 2019 roku. Pod koniec stycznia zakończyły się prace budowlane, a na początku lutego nastąpiło przekazanie gotowego obiektu do użytkowania.

Pawilon dla żyraf i nosorożców ma 2220 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej i niemal 9 metrów wysokości. Dla zwierząt przygotowano w nim boksy wewnętrzne, których bezkontaktową obsługę zapewni system bram przesuwnych. Wewnątrz budynek dysponuje również częścią przeznaczoną dla gości, dla których będzie można przez cały rok prowadzić działania z zakresu edukacji przyrodniczej.

Odwiedzającym zostanie udostępniony ciąg komunikacyjny na parterze z pomieszczeniami sanitarnymi, które są dostosowane do potrzeb osób o ograniczonej sprawności motorycznej i poruszających się na wózkach.

Nowy dom dla żyraf i nosorożców powstał na terenie zajmującym łącznie niemal 14 tys. metrów kwadratowych. Dzięki tak dużej powierzchni i odpowiedniemu ukształtowaniu terenu zwierzęta zyskają należytą przestrzeń do życia. Nasze żyrafy do tej pory przebywały na wybiegu, który nie jest dostosowany do ich potrzeb biologicznych, a są to wyjątkowe żyrafy - żyrafy Rothschilda - przekazywała w połowie lutego Ewa Zgrabczyńska, dyrektor poznańskiego ZOO. Będzie można żyrafie spojrzeć prosto w oczy - dodała i poinformowała, że zwierzęta będzie też można pod czujnym okiem opiekunów karmić.

Jak zauważyli dziennikarze TVN24 nowoczesny obiekt cały czas stoi pusty. Miały w nim zamieszkać cztery żyrafy, które mieszkają już w ZOO oraz para nosorożców z Czech. Powodem jest koronawirus w ZOO, dlatego ogród jest zamknięty. Obecna sytuacja wstrzymała też transport zwierząt z Czech. Jak przekazała w rozmowie z dziennikarzami rzeczniczka ZOO transport z zagranicy wiązałby się z obowiązkową kwarantanną dla pracowników firmy, którzy się tym zajmują, co skazywałoby ich na dwutygodniową przerwę w pracy.

Zwierzęta już by były w drodze, ale w zaistniałej sytuacji ich transport został odłożony na nie wiadomo kiedy - mówi Małgorzata Chodyła.

Rzeczniczka dodała też, że nawet na terenie ogrodu w obecnej sytuacji transport jest niemożliwy. Wykonują go nieliczne firmy w Europie i zapewnia, że choć może się to wydawać proste - to bardzo trudna operacja nawet na terenie samego ZOO. Muszą wejść na przyczepę i przejechać ten odcinek. A w Polsce takich przyczep nie ma. Taka miała przyjechać wraz z innymi zwierzętami - wyjaśnia Chodyła

Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa przeprowadzka.


Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

8℃
2℃
Poziom opadów:
0.5 mm
Wiatr do:
19 km
Stan powietrza
PM2.5
2.68 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro