Reklama
Reklama

"Sen w lesie, woda z roztopionego śniegu". Żołnierze zakończyli survivalowe szkolenie

fot. 12WBOT/DWOT

"Przetrwać i wrócić do swoich!" - zakończyło się szkolenie survivalowe żołnierzy WOT.

Niska temperatura, opady śniegu, suchy prowiant - ograniczony do minimum, woda pozyskiwana z roztopionego śniegu i kilka niespokojnych godzin snu w lesie. Tak przez ostatni tydzień żołnierze 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej szkolili się z przetrwania w trudnych warunkach. Na poligonie pod Lesznem zakończył się właśnie kurs SERE B.

Kurs SERE, to rozwinięcie angielskiego akronimu: Survival (przetrwanie), Evasion (unikanie), Resistance (opór, odporność), Escape (ucieczka). Tego typu szkolenie skierowane
jest do żołnierzy i uczy, jak poradzić sobie w nieprzyjaznym środowisku. Scenariusz zakłada, że żołnierz, podczas wykonywania swoich zadań bojowych, w skutek pojmania, czy
awaryjnego lądowania itp., zostaje sam. Musi stawić czoła przeciwnościom w pojedynkę i przetrwać we wrogim otoczeniu, nie rzucając się w oczy - tłumaczy kpt. Marcin Misiak, oficer prasowy 12. Wielkopolska Brygada Obrony Terytorialnej.

Oprócz żołnierzy 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej w szkoleniu wzięli udział żołnierze z 31 Bazy Lotnictwa Taktycznego z Krzesin oraz z 4 Pułku Przeciwlotniczego z Leszna.

Kilka ostatnich szkoleni spędzili w lasach w Wyciążkowie pod Lesznem, gdzie musieli udowodnić, że przetrwają w niesprzyjających warunkach. Kursanci muszą do perfekcji opanować teorię, by wiedzieć, jak właściwie działać w przypadku zagrożenia, w terenie. Aby przeżyć, nie można zostawiać po sobie śladu. Żołnierze wiedzą na przykład, że zamiast rozpalenia klasycznego ogniska, lepiej zastosować mniej rzucające się w oczy palenisko czyli tzw. "dakotę". Jeśli rozbili gdzieś obozowisko - muszą zatrzeć ślady. Aby nie utracić sił podczas marszu z plecakiem, nie warto zabierać ze sobą zbyt wiele rzeczy. W trakcie tego szkolenia czynnikiem który miał duży wpływ na ukończenie kursu była pogoda. Początkowo była to niska temperatura , natomiast w ostatnich dniach szkolenia padał intensywnie deszcz i deszcz ze śniegiem - tłumaczy mjr Norbert Garbacz - szef sekcji szkoleniowej 12 WBOT, uczestnik misji w Iraku i Afganistanie.

Odpowiednie nastawienie mentalne, to podstawa! Każdy żołnierz, oprócz przygotowania fizycznego, powinien mieć też silną głowę. Sami musimy się dopingować i wiedzieć, że przetrwamy mimo dyskomfortu, zimna, braku pożywienia, wycieńczenia. To przecież sytuacja tymczasowa, z której trzeba szybko się wydostać
- mówi jeden z kursantów - chor. Mateusz Kuśnierek z 12 WBOT.

Żołnierze cały czas poddawani byli ocenie doświadczonych instruktorów z Ośrodka Szkolenia Wysokościowo - Ratowniczego i Spadochronowego z 4. Skrzydła Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie, którzy w razie wykrycia nieprawidłowości, mogli relegować żołnierza z kursu.


Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Uwaga na oblodzenie! Jeszcze do 9.00 obowiązuje ostrzeżenie IMGW
4℃
-4℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
17 km
Stan powietrza
PM2.5
4.49 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro