Reklama
Reklama

Z Jeżyc zniknie znane miejsce. "Nie dostaniemy od państwa żadnej pomocy. Ani złotówki. Mam k***a dość"

fot. Zakwas / FB

"Zakwas" znają przede wszystkim miłośnicy chleba.

Chleby, kanapki, słodkie i nie tylko bułki - to wszystko można kupić w Zakwasie przy ulicy Poznańskiej na Jeżycach. Jeszcze można, ale tylko do końca lutego. Właścicielka ogłosiła, że zamyka lokal. - Proszę usiąść wygodnie, bo to będzie jeden z tych postów, który w głowie pisze się miesiącami. A teraz trzeba nabrać powietrza w płuca i wreszcie wszystko to z siebie wypuścić - napisała na Facebooku w emocjonalnym wpisie.

Jak wyjaśnia właścicielka lokalu, odebrała list z ZUS-u, w którym powiadomiono ją, że nie dostanie postojowego, nie może też liczyć na umorzenie składek. Wszystko przez niewłaściwe PKD. - W skrócie oznacza to, że pomimo zakazu działania od listopada 2020 nikt z nas, tzn. ani żadna z dziewczyn, które na co dzień w Zakwasie pracują, ani ja jako właścicielka Zakwasu, nie dostaniemy od państwa żadnej pomocy. Ani złotówki - tłumaczy. - Choć odmowa ZUSu nie jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, dokłada ostatni, decydujący kamyczek do mojej decyzji o zamknięciu Zakwasu. Tak, dobrze Państwo przeczytali: zamykamy.

Właścicielka pisze, że jest "potwornie zmęczona tym krajem". - Po prawie sześciu latach prowadzenia działalności mam Mili Państwo dość. K***a dość - jeśli mam być szczera (pardon my French). Nieustanna papierologia, miliony wniosków, formularzy, błagalnych maili do ZUSu, US, PUPu. WUP, Funduszy UE, nieustanne płaszczenie się i robienie z siebie idiotki naprawdę męczy. Męczą podwyżki ceny prądu, mediów, świadczeń, cen surowców. Męczy zakaz normalnego funkcjonowania, bo Zakwas to obecnie nie jest Zakwas, który chciałabym prowadzić. Brakuje nam kontaktu z ludźmi, brakuje energii, brakuje motywacji. Mamy dość. Jesteśmy zmęczone - dodaje.

Właścicielka Zakwasu nie mówi swoim klientom ostatecznego "papa". Chce odpocząć, zainspirować się, nauczyć się czegoś nowego i odnaleźć ponownie radość w tym, czym się zajmuje. - Być może część z Państwa nie rozumie mojej decyzji. Może uważają Państwo, że trzeba walczyć dalej. W moim odczuciu zrobiliśmy wszystko, co było do zrobienia - walczyliśmy dzielnie od marca 2020. A teraz już basta. Działamy do końca lutego 2021. Czyli jeszcze troszkę.

Niestety nie jest to odosobniony przypadek. Przed właścicielami wielu lokali gastronomicznych w Poznaniu, ale też w innych częściach Polski, stoją podobne decyzje. Wielu już wyprzedaje wyposażenie swoich restauracji licząc na odzyskanie chociaż ułamka zainwestowanych pieniędzy. Niestety podobnych ofert jest na rynku coraz więcej, a to oznacza, że za bezcen sprzedaje się bardzo dobre sprzęty.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

8℃
2℃
Poziom opadów:
0.5 mm
Wiatr do:
19 km
Stan powietrza
PM2.5
3.14 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro