Reklama
Reklama

Dariusz Żuraw: zawodowy piłkarz nie może zachowywać się jak Crnomarković. Musimy przemyśleć co dalej z pucharami

fot. Paweł Rosolski

W czwartkowy wieczór Lech Poznań przegrał ze Standardem Liege.

- Pierwsza połowa była słaba w naszym wykonaniu. Standard był zespołem lepszym, zdominował nas, nie potrafiliśmy poradzić sobie z wysokim pressingiem. Wydawało się, że po czerwonej kartce w drugiej połowie mieliśmy wszystko pod kontrolą. Strzeliliśmy gola na 1:0 i to, co wydarzyło się później jest trudne do opisania. To dla mnie pierwsza taka sytuacja, że prowadzony przeze mnie zespół traci trzy razy z rzędu gola w ostatniej akcji meczu. To na pewno trudny moment - mówił na konferencji prasowej po porażce 1:2 trener Dariusz Żuraw.

- Standard zagrał bardzo dobrze, agresywnie, my mieliśmy spore problemy z wychodzeniem z pressingu, nie potrafiliśmy utrzymać piłki z przodu, dlatego pierwsza połowa tak wyglądała - dodał szkoleniowiec.

Pod koniec pierwszej połowy czerwoną kartkę zobaczył Obbi Oulare, dzięki czemu po zmianie stron zarysowała się przewaga Lecha, która zaowocowała bramką. Niestety, po stracie Pedro Tiby ruszyła akcja zakończona wyrównaniem, a po usunięciu z boiska Djordje Crnomarkovicia szala znów zaczęła przechylać się na korzyść Belgów. - Prowadzimy, mamy mecz pod kontrolą i w tak prosty sposób tracimy piłkę. To, co zrobił Djordje Crnomarković... tak nie może zachowywać się zawodowy piłkarz. W sytuacji, kiedy mamy jednego zawodnika więcej i tak ważny mecz są to bardzo nieodpowiedzialne zachowania, które po raz kolejny kosztują nas utratę bramek i punktów - analizował trener Żuraw.

W trakcie spotkania z boiska zeszli m.in. Tiba i Mikael Ishak, a bez nich gra Kolejorza wyglądała słabiej. - U kilku zawodników widać było zmęczenie i pod tym kątem dokonywałem zmian - tłumaczył trener. - Ten mecz pokazał, że przed nami mnóstwo pracy. Puchary to fajna przygoda, mamy jeszcze 2 mecze, ale szanse na awans są pewnie zerowe, więc będziemy musieli mocno przemyśleć co dalej - dodał, zaznaczając, że nie znał w tym momencie wyniku spotkania Rangers FC i Benfiki Lizbona.

Szkoci i Portugalczycy podzielili się punktami, więc Standard i Lech mają obecnie na koncie 3 punkty, a Rangersi i Benfica po 8. Do końca rywalizacji grupie D Ligi Europy pozostały dwie kolejki, więc musiałby wygrać dwa ostatnie spotkania i liczyć na korzystne wyniki innych spotkań.


Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Jest kolejne ostrzeżenie IMGW
21℃
12℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
14 km
Stan powietrza
PM2.5
3.23 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro