Reklama
Reklama

Trudna sytuacja Ławicy. Ruszyły zwolnienia pracowników

fot. Port Lotniczy Poznań-Ławica im. Henryka Wieniawskiego / FB
fot. Port Lotniczy Poznań-Ławica im. Henryka Wieniawskiego / FB

Problemy poznańskiego lotniska spowodowane są pandemią koronawirusa.

O trudnej sytuacji Ławicy informowaliśmy już niejednokrotnie na łamach portalu. Jak zapowiadano planowane jest zwolnienie co najmniej 20 procent załogi, a docelowo nawet 40 procent. Przedstawiciele poznańskiego lotniska w swoim oficjalnym komunikacie wydanym w połowie września zapewniały, że robią wszystko, aby utrzymać jak najwięcej miejsc pracy, ale zwolnienia są nieuniknione. Dotychczasowe rozmowy nadal nie przyniosły rezultatów, a zwolnienia już się rozpoczęły. Realizujemy redukcję zatrudnienia załogi o 20 proc. Pierwsze zwolnienia już miały miejsce. Do tego dochodzi także optymalizacja czasu pracy w postaci zmniejszenia etatów, poczynając od szeregowych pracowników i kończąc na kadrze kierowniczej - przekazał w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim" Błażej Patryn, rzecznik Ławicy.

W związku z trudną sytuacją już pod koniec września z pytaniem o pomoc publiczną dla Ławicy poseł Adam Szłapka zwrócił się do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka i ministra finansów Tadeusza Kościńskiego. Na początku października z prośbą o interwencję w sprawie sytuacji poznańskiego lotniska Zarząd Regionu Wielkopolska NSZZ "Solidarność'' zwrócił się do premiera Mateusza Morawickiego.

Jak ustalili dziennikarze "Głosu Wielkopolskiego" ratunkiem dla Ławicy mogłaby być emisja obligacji o wartości 30 mln zł - jednak lotnisko cały czas czeka na decyzję banku. Władze poznańskiego portu liczą na to, że nowe połączenie do Amsterdamu, którego start planowany jest na koniec października okaże się sukcesem.