Reklama
Reklama

Bezdomni śpią na ławkach w Parku Mickiewicza. Przez zapach "nie sposób rano przejść alejką"

archiwum | fot. Czytelnik

Na sytuację w parku przy fontannie przed Operą skarży się nasza czytelniczka.

- Od kiedy zrobiło się ciepło nad ranem zaroiło się od osób bezdomnych spędzających tam noc na ławkach. Od lat, przed 7.00 rano idę parkiem do pracy i przeważnie była to jedna - max. 2 osoby bezdomne, które w ten sposób spędzały noc lub tam urzędowały. Teraz 80% ławek od alei Niepodległości jest zajętych przez bezdomnych, którzy śpią i załatwiają się pod siebie lub w krzakach za ławką. Odór jest tak straszny, że nie sposób teraz rano przejść alejką - pisze. - Są to ludzie w różnym wieku (młodzież, kobiety, osoby starsze). Pomimo, że park jest zlokalizowany w centrum miasta i jest jego wizytówką podczas festiwali kwiatowych, to po zobaczeniu i poczuciu nosem tego lokalnego "kolorytu" nie jestem w stanie zmusić się, by w godzinach popołudniowych, czy w weekend usiąść tam choćby na chwilę. Jest mi strasznie żal tych wszystkich ludzi, szczególnie z małymi dziećmi lub starszych, których spotykam, gdy wracam z pracy i widzę siedzących i odpoczywających na ławkach, na których kilka godzin wcześniej ktoś spał i jednocześnie oddawał mocz - dodaje.

Interesujesz się zdrowym odżywianiem? Chcesz zostać dietetykiem? Nie zwlekaj! Ostatnie wolne miejsca!
REKLAMA

Czytelniczka skarży się na działanie służb miejskich. Jej zdaniem park powinien być kontrolowany przez straż miejską, a funkcjonariusze powinni kierować bezdomnych do specjalnych ośrodków. - Czy codziennie jest robiona dezynfekcja ławek w parku? Jeśli ktoś odpoczywający po południu złapie niewiadomo skąd jakąś chorobę, szczególnie skórną to już ma odpowiedź. Wstyd dla miasta za taką "wizytówkę" Poznania - kończy.

Anna Nowaczyk ze straży miejskiej przyznaje, że funkcjonariusze ze Starego Miasta doraźnie pojawiają się w parku. - Rozmawiają z bezdomnymi i informują ich o możliwości otrzymania fachowej pomocy. Niestety, nie otrzymaliśmy żadnej informacji z prośbą o interwencję w tym konkretnym miejscu - zauważa.

- Problem osób bezdomnych w mieście jest doskonale znany nie tylko straży miejskiej, ale i pracownikom socjalnym, z którymi prowadzone są wspólne patrole - niejednokrotnie o tym pisaliśmy. Strażnicy codziennie podczas służby spotykają osoby bezdomne, które są im doskonale znane i wiedzą, że nie skorzystają oni z propozycji zamieszkania w ośrodku dla bezdomnych - z jednej przyczyny - większość z tych osób ma chorobę alkoholową, a w ośrodku jest kategoryczny zakaz spożywania alkoholu. Nikt, ani strażnik miejski, ani pracownik socjalny nie zmusi osób bezdomnych do pobytu w ośrodku - podkreśla. Straż miejska zapewnia, że funkcjonariusze będą częściej w godzinach porannych pojawiać się w parku.

Co do dezynfekcji ławek w parkach - nigdy jej nie prowadzono. - Nigdy nie dezynfekowaliśmy naszych ławek - mówi Małgorzata Sobieszczyk z Zarządu Zieleni Miejskiej. - To nie ma sensu, a koszty byłyby gigantyczne. Reagujemy tylko w przypadkach, gdy ławki są zabrudzone. Wówczas je myjemy - dodaje.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

17℃
13℃
Poziom opadów:
8.2 mm
Wiatr do:
15 km
Stan powietrza
PM2.5
20.43 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro