Reklama
Reklama

Bankructwo spółki deweloperskiej i śmierć jej właściciela. Mieszkańcom grozi eksmisja z mieszkań za które zapłacili

Osiedle przy ul. Miętowej 35 w Plewiskach | fot. Google Earth

Wracamy do tematu mieszkańców ulicy Miętowej w Plewiskach.

"Jako właściciele mieszkań przy ulicy Miętowej 35/37 w Plewiskach koło Poznania i jednocześnie osoby poszkodowane przez dewelopera łącznie na kilkanaście milionów złotych prosimy o pomoc. Sytuacja jest dramatyczna, jesteśmy o krok od wyrzucenia nas z mieszkań, za które w całości zapłaciliśmy" - napisała do nas Czytelniczka.

Studiujesz? Chcesz poznać pracę dla miasta? Zimowe staże studenckie w Urzędzie Miasta Poznania. Do 1 listopada br. aplikuj na www.poznan.pl/mim/staz/
REKLAMA

Chodzi o spółkę PW Developer, która w 2017 roku zbudowała osiedle przy ulicy Miętowej w Plewiskach, a w maju 2019 roku upadła. Cześć mieszkańców przed ogłoszeniem upadłości nie miała aktów notarialnych lokali za które zapłacili. Jak zapewniał nas ówczesny zarząd spółki, brak aktów notarialnych miał być szybko uzupełniony. "Chcemy zapewnić, że spółka PW Developer Sp. z o.o. zamierza wywiązać się z wszystkich umów zawartych z klientami, którzy nabyli od niej mieszkania. Zamierzamy niezwłocznie spłacić wszystkie zobowiązania kredytowe spółki i przenieść własność mieszkań przy ul. Miętowej na osoby, które je nabyły" - deklarował w maju 2019 roku, w rozmowie z epoznan.pl prezes upadłej spółki i jednocześnie jej właściciel. Miesiące mijały, a właściciel spółki deweloperskiej ze swoich zobowiązań się nie wywiązywał. W maju 2020 do naszej redakcji dotarła informacja o jego śmierci.

Czy mieszkańcom grozi eksmisja? Nie można jej wykluczyć, choć jak zapewnia syndyk masy upadłościowej, mecenas Krzysztof Szczepański w tej chwili nie toczą się prace z nią związane. Trwa jednak wycena całej nieruchomości. To oznacza, że może ona zostać wystawiona na sprzedaż, a nowy właściciel będzie mógł nią swobodnie dysponować.

Wszystkie problemy mieszkańców wynikają z formy umowy jaką zawarli kupując mieszkanie. Czym umowy się różnią? Umowa cywilnoprawna nie przenosi własności nieruchomości, to może zrobić tylko akt notarialny, którego większość mieszkańców przy Miętowej nie ma. Mieszkania 'kupione' od dewelopera na mocy umowy cywilnoprawnej pozostają cały czas majątkiem dewelopera. Więc gdy deweloper popada w długi, jego wierzyciele mają prawo domagać się windykacji środków z całego majątku dewelopera, w tym z zamieszkałych lokali, takich jak te ponad 100 mieszkań w Plewiskach. Czy mieszkańcy, którzy na podstawie umowy cywilnoprawnej wpłacili deweloperowi pieniądze sami nie stają się jego wierzycielami? Stają się i jeśli starczyłoby środków z majątku wierzyciela to zostaną im takie środki zwrócone. Ale to teoria, bo pierwszeństwo w ściąganiu należności mają podmioty zabezpieczone na hipotece, czyli najczęściej banki i ZUS. Dla pozostałych zazwyczaj już nic nie zostaje.

Z pewnością wiedział to zmarły deweloper, ale z jakichś powodów proponował kupującym zawieranie umów cywilnoprawnych. Trudno nie określić tej postawy jako błąd wobec kupujących. Zapytaliśmy pełnomocników spadkobierców dewelopera, czy spadkobiercy będą chcieli naprawić ten błąd z majątku jaki deweloper pozostawił poza spółką PW Deweloper. Jeden pełnomocnik odpisał - "Nie mamy ani wiedzy ani upoważnienia do udzielenia komentarza w niniejszej sprawie". Pełnomocnik drugiego spadkobiercy pozostawił nasze pytanie bez odpowiedzi.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

14℃
7℃
Poziom opadów:
1.3 mm
Wiatr do:
18 km
Stan powietrza
PM2.5
27.70 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro