Reklama
Reklama

Pniewy: wjechał na teren prywatnej posesji, uszkodził budynek i samochód po czym uciekł zostawiając swoje auto

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Policja

Kierowca Seata Leona może trafić do więzienia na dwa lata.

W poniedziałek przed północą policjanci odebrali zgłoszenie, że na ul. Poznańskiej w Pniewach samochód wjechał na posesję i uderzył w pojazd zgłaszających po czym uciekł z miejsca zdarzenia.

Studiujesz? Chcesz poznać pracę dla miasta? Zimowe staże studenckie w Urzędzie Miasta Poznania. Do 1 listopada br. aplikuj na www.poznan.pl/mim/staz/
REKLAMA

Okazało się, iż kierujący samochodem marki Seat Leon wjechał na teren cudzej posesji, gdzie uderzył nie tylko w zaparkowany samochód. Zniszczeniu uległa też elewacja budynku, przyczepka samochodowa oraz rosnące na terenie posesji tuje. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, ale pozostawił tam swój samochód - informuje mł. asp. Sandra Chuda, oficer prasowy policji w Szamotułach.

Funkcjonariusze bez problemu ustalili właściciela samochodu oraz rysopis uciekiniera. Pomogli w tym również okoliczni mieszkańcy. Pniewscy patrolowcy pojechali więc do jego domu. Jak się okazało, dotarli do niego szybciej niż podejrzewany o kierowanie samochodem. Gdy 24-letni pniewianin dotarł do domu, przyznał funkcjonariuszom, że to on kierował Seatem Leonem. W chwili ujęcia miał 2 promile alkoholu w organizmie. Przeprowadzone badania stanu trzeźwości przesłane zostały do ekspertyzy, aby mieć pewność co do tego, czy kierujący samochodem znajdował się w stanie nietrzeźwości w chwili zdarzenia. W sprawie zabezpieczone zostały również inne materiały dowodowe - dodaje rzeczniczka.

Podejrzewanemu 24-latkowi może grozić może do 2 lat więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów lub grzywna.

Reklama
Maksymalna liczba znaków: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Serwisu

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

15℃
8℃
Poziom opadów:
0.1 mm
Wiatr do:
17 km
Stan powietrza
PM2.5
26.51 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro