Reklama
Reklama

W poznańskim przedszkolu wykręcono rękę dziecku? Placówka zaprzecza

Zdjęcie ilustracyjne | fot. Caranfinwen / pixabay.com

Rodzice 5-latki zgłosili sprawę policji i prokuraturze.

Mama dziewczynki opisała całą historię m.in. w mediach społecznościowych. Zlecono także publikację tej historii w formie artykułu sponsorowanego na naszym portalu. 5-latka w lipcu zaczęła chodzić do przedszkola Gaudium Et Studium przy ulicy Św. Michała. Dziecko po pewnym czasie od rozpoczęcia zajęć w nowym przedszkolu zaczęło mówić, że boi się nowych cioć, bo krzyczą. Początkowo rodzice nie dali w to wiary, ale sygnałów pojawiło się więcej. Córka nie chciała chodzić do przedszkola, w końcu miało dojść do "szarpania" przez jedną z opiekunek. Kobieta miała mocno chwycić dziewczynkę i wykręcić jej rękę, bo "ta śpiewała" i powiedzieć jej, że jeśli powie o tym rodzicom, to będą na nią źli.

Studiujesz? Chcesz poznać pracę dla miasta? Wiosenne staże studenckie w Urzędzie Miasta Poznania. Do 1 marca br. aplikuj na www.poznan.pl/mim/staz/
REKLAMA

Rodzice natychmiast pojechali do przedszkola, by wyjaśnić sytuację, poprosili o nagrania z monitoringu. Dyrekcja po przejrzeniu nagrań stwierdziła, że sytuacja nie miała miejsca. Gdy rodzice chcieli sami obejrzeć nagranie, zasłaniano się RODO. Ostatecznie rodzice, w towarzystwie radcy prawnego i dyrekcji przedszkola, obejrzeli nagrania. - W pewnym momencie w sali pojawiła się nauczycielka, która od samego początku zwróciła naszą uwagę. Odnieśliśmy wrażenie, iż bardziej niż na dzieciach koncentruję się na wyświetlaczu swojego telefonu. W pewnym momencie zaczęła krzyczeć w kierunku córki oraz mocno wymachiwać rękoma. Nagle podeszła do córki, gwałtownie podniosła ją, przeniosła za ręce i położyła na ziemię. Dalej cały czas krzycząc na córkę trzymała swoje ręce na przedramionach córki, i wykręciła je robiąc "pokrzywkę" (co potwierdziło zbliżenie nagrania na lepszym sprzęcie na komisariacie) - opisuje mama.

Dyrekcja miała być "zmieszana" po wychwyceniu przez rodziców takiego incydentu na nagraniu. Mama dziecka twierdzi, że nie chciano rodzicom udostępnić nagrania. Ostatecznie rodzice zdecydowali się na powiadomienie o sprawie policji. - Policja wykazała się dużym zaangażowaniem i do przedszkola szybko udali się policjanci z wydziału kryminalnego. Obecnie policja jest już w posiadaniu materiału filmowego, który przekazany został do prokuratury - dodaje.

- Jeżeli Wasze dziecko rano podczas szykowania się do przedszkola mówi "boje się cioci", możliwe że kryje się za tym coś więcej niż chęć poleniuchowania w domu. Nie ignorujmy nawet najmniejszych sygnałów na temat nieprawidłowości w przedszkolach i szkołach. Nie zakładajmy ślepo, że skoro dziecko chodzi do renomowanej i nagradzanej prywatnej placówki to wszystko jest tam OK. Słuchajmy naszych dzieci - apeluje.

Do sprawy odniosło się przedszkole, które nie zgadza się z zarzutami rodziców. - Nagranie, na którym widać moment uspokajania przedszkolaków, pokazaliśmy również rodzicom dzieci wszystkich grup przedszkolnych. Rodzice obecni na spotkaniach odmiennie zinterpretowali widoczną na ekranie sytuację. Co najważniejsze - przekonali się, że dzieci w naszym przedszkolu są bezpieczne, a alarm wszczęty przez jedną z Mam niesłusznie naraża na szwank dobre imię naszych pracowników i placówki. Bezpieczeństwo, szacunek do wszystkich dzieci i pełna wymiana informacji z rodzicami jest niezmiennie priorytetem Gaudium et Studium. Tak jest również w tej sprawie. Podkreślamy, że jest to pierwszy tego typu przypadek w wieloletniej historii naszego przedszkola. Nigdy wcześniej - jako nauczyciele i dyrekcja, nie spotkaliśmy się z tego typu zarzutami. Nasze przedszkole cieszy się bardzo dobrą opinią (co zresztą pośrednio potwierdziła Mama naszej byłej podopiecznej, wyjaśniając, że zdecydowała się przenieść córkę do naszej placówki bazując na pozytywnych opiniach znajomych). Zdecydowanie protestujemy przeciwko rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji o naszym przedszkolu i jego pracownikach. Informujemy, że podjęliśmy odpowiednie kroki prawne w celu obrony dobrego imienia placówki i jej personelu - czytamy w oświadczeniu umieszczonym na Facebooku.

Po publikacji oświadczenia rodzice znowu zabrali głos. - Władze przedszkola przyznały nam rację po obejrzeniu monitoringu. Powiedziały, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. (...) Władze przedszkola wówczas kilkukrotnie nas przeprosiły, obiecały dążyć do wyjaśnienia sprawy i wyciągnięcia konsekwencji dyscyplinarnych wobec opiekunki. Niezrozumiała jest dla nas aktualna postawa władz przedszkola - piszą Laura i Marcin Vogel.

Sprawę wyjaśnia policja.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

8℃
5℃
Poziom opadów:
2.4 mm
Wiatr do:
19 km
Stan powietrza
PM2.5
12.49 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro