Reklama
Reklama

Kaliski biskup oraz ksiądz z Wielkopolski negatywnymi bohaterami nowego filmu braci Sekielskich o pedofilii w Kościele

fot. Zabawa w chowanego / Sekielski na YouTube

Produkcja "Zabawa w chowanego" miała swoją premierę w sobotę o 10.00 w internecie.

Bracia z Pleszewa, Jakub i Bartłomiej, opisują w filmie swoje przeżycia z młodzieńczych lat. W 1996 roku przeprowadzili się z rodzicami do Pleszewa, gdzie ich ojciec był organistą w kościele. Miał to być awans, większe mieszkanie, lepsze warunki. Ale bracia przeżyli tu koszmar. Oskarżają księdza Arkadiusza H. z parafii pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Pleszewie o gwałt i molestowanie seksualne. - Był na tyle bezczelny, że dotykał nas i całował, gdy rodzice byli w domu - mówi jeden z braci. Duchowny miał słyszeć kroki zbliżającej się mamy chłopców i wówczas miał przestawać. - Mama myślała, że uczy mnie grać na gitarze, a on robił, co robił. (...) Tak uśpił czujność rodziców, że nie wpadli na to, że coś takiego może się dziać.

Studiujesz? Chcesz poznać pracę dla miasta? Zimowe staże studenckie w Urzędzie Miasta Poznania. Do 1 listopada br. aplikuj na www.poznan.pl/mim/staz/
REKLAMA

Sprawa trafiła do prokuratury, okazało się, że ksiądz mógł molestować więcej osób. Był przenoszony pomiędzy parafiami, a wiedzę na ten temat miał mieć m.in. biskup kaliski Edward Janiak. Ksiądz Arkadiusz H. w filmie braci Sekielskich przyznaje się do tego, co robił. Mówi też, że "walczy ze swoimi słabościami". Biskup Janiak w filmie zaprzecza natomiast, by wiedział o tej sprawie.

Obecnie ks. Arkadiusz H. jest odwołany z funkcji proboszcza w swojej ostatniej parafii - tej w Chwaliszewie. Parafianie w marcu bieżącego roku błagali biskupa, by nie usuwać stąd księdza, bo parafia pod jego pieczą świetnie funkcjonowała. Nie znali wówczas przyczyny usunięcia duchownego. Dziś ksiądz nie może sprawować kościelnych funkcji. Śledczy z pleszewskiej prokuratury badają sprawę. Wystąpiono o trzecią opinię biegłego na temat stanu zdrowia psychicznego księdza.

Film można zobaczyć TUTAJ.

Po premierze filmu oświadczenie wydał prymas Polski i delegat Komisji Episkopatu Polski ds. ochrony dzieci i młodzieży - abp Wojciech Polak. Oto jego treść:

Film "Zabawa w chowanego", który obejrzałem, ukazuje, że nie dochowano obowiązujących w Kościele standardów ochrony dzieci i młodzieży. Mam na myśli sposób traktowania osób pokrzywdzonych i ich rodzin, brak podjęcia odpowiednich działań w wyniku otrzymanych informacji o wykorzystywaniu seksualnym dzieci przez księdza, czyli niewypełnienie obowiązków nałożonych na przełożonego przez prawo kościelne.

Każda prawdopodobna wiadomość o wykorzystaniu seksualnym osoby małoletniej przez księdza, która wpływa do biskupa lub do kurii, musi być w Kościele uznana za zawiadomienie zobowiązujące do wszczęcia dochodzenia kanonicznego oraz do ograniczenia duchownego w czynnościach. Niedopuszczalne jest przesuwanie podejrzanego księdza do miejsca, w którym może mieć jakikolwiek kontakt z dziećmi.

Ze względu na przedstawione w filmie informacje, jako Delegat Episkopatu Polski ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży, zwracam się poprzez Nuncjaturę do Stolicy Apostolskiej o wszczęcie postępowania nakazanego przez motu proprio papieża Franciszka dotyczącego zaniechania wymaganego prawem działania.

Dziękuję osobom pokrzywdzonym, które decydują się opowiedzieć o doznanej krzywdzie. Apeluję, aby każdy, kto posiada wiedzę o wykorzystaniu seksualnym osoby małoletniej, pamiętał, że jest zobowiązany w sumieniu - i przepisami prawa - do złożenia zawiadomienia. Proszę księży, siostry zakonne, rodziców i wychowawców o to, by nie kierowali się fałszywą logiką troski o Kościół, skutkującą ukrywaniem sprawców przestępstw seksualnych.

Z bólem słyszę o cierpieniu każdej osoby pokrzywdzonej przez duchownego. Jest to zawsze wynik nadużycia zaufania, jakim obdarzony jest przedstawiciel Kościoła. Dlatego każda osoba pokrzywdzona powinna szybko uzyskać ze strony biskupa natychmiastową ofertę pomocy psychologicznej, duszpasterskiej i prawnej, z której mogłaby skorzystać, jeżeli będzie tym zainteresowana. Jest to podstawowy wyraz solidarności i odpowiedzialności Kościoła.

Chcę równocześnie podkreślić, że zasadę współpracy między prokuraturą a Kościołem w celu ochrony osób małoletnich i ukarania sprawców uważam za rzecz potrzebną i dobrą. Taka obustronna współpraca musi być zawsze prowadzona w sposób przejrzysty i uczciwy, z zachowaniem wszystkich procedur. Dzięki niej nie tylko prokuratura otrzymuje potrzebne informacje od Kościoła, ale także instytucje kościelne mogą otrzymać dostęp do wyników postępowania dowodowego prowadzonego przez organy ścigania. Umożliwia to unikanie kilkukrotnego przesłuchiwania osób pokrzywdzonych oraz pozwala sprawniej i bardziej efektywnie prowadzić postępowanie kanoniczne.

Historie z filmu nie są prawdą o zdecydowanej większości księży. Nie możemy pozwolić na to, by skandaliczne przypadki przekreśliły dobro, które jest w Kościele. W zdecydowanej większości księża i siostry zakonne to ludzie z powołaniem, sumiennie wypełniający swoje obowiązki. Nie ma wśród duchownych miejsca dla osób wykorzystujących seksualnie małoletnich. Nie ma zgody na ukrywanie ich przestępstw. Ścigamy sprawców również po to, by stanąć po stronie dobrych księży i wraz z nimi pomagać wszystkim wiernym w odkrywaniu Bożej miłości.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

12℃
7℃
Poziom opadów:
0.8 mm
Wiatr do:
19 km
Stan powietrza
PM2.5
12.59 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro