Reklama
Reklama

Dariusz Żuraw: trzeba szanować zdobyty punkt

fot. Tomasz Szwajkowski

W niedzielne popołudnie Lech Poznań zremisował na wyjeździe z Wisłą Kraków.

Już w 6. minucie wynik spotkania otworzył Vukan Savicević. Goście rzucili się jednak do odrabiania strat i dopięli swego jeszcze przed przerwą: ładną akcję i dośrodkowanie Wołodymyra Kostewycza efektownie wykończył Christian Gytkjaer, umacniając się tym samym na pozycji lidera strzelców PKO BP Ekstraklasy.

Interesujesz się zdrowym odżywianiem? Chcesz zostać dietetykiem? Nie zwlekaj! Rekrutacja trwa.
REKLAMA

- Nie weszliśmy dobrze w ten mecz i szybko straciliśmy bramkę. Wydaje mi się, że po dziesięciu minutach zaczęliśmy przejmować kontrolę i kreować sobie kolejne sytuacje. Udało się nam wykorzystać tylko jedną z nich - komentował na łamach lechpoznan.pl trener Dariusz Żuraw.

- W drugiej połowie dążyliśmy do tego, by wygrać i stwarzać sobie następne szanse, ale to nam się ostatecznie nie udało. Zabrakło nam dziś trochę spokoju i wyrachowania w tych kluczowych momentach, dlatego wywozimy stąd tylko jeden punkt. Uważam, że trzeba go szanować, bo Wisła postawiła nam wysoko poprzeczkę. Cały czas staramy się uczyć kontrolować nasze mecze i mam nadzieję, że grając dalej konsekwentnie zwycięstwa na wyjazdach przyjdą - dodał szkoleniowiec.

W 26 meczach Lech zdobył 42 punkty, co po końcowym gwizdku dawało 4. miejsce w tabeli. Taki sam dorobek mają Cracovia i Śląsk Wrocław. 41 punktów zgromadziła Pogoń Szczecin, a 40 Piast Gliwice, który w niedzielny wieczór mierzy się z Legią Warszawa (51). To od wyniku tego spotkania zależeć będzie ostateczna kolejność czołówki.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Turkusowa woda w pilskim kąpielisku
30℃
19℃
Poziom opadów:
0.2 mm
Wiatr do:
15 km
Stan powietrza
PM2.5
18.07 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro