Reklama
Reklama

Awantura na meczu Lech - Lechia. Policja zdradza okoliczności i publikuje nagranie

fot. Tomasz Szwajkowski

W trakcie niedzielnego meczu na poznańskim stadionie było niebezpiecznie.

O awanturze, która miała miejsce na Stadionie Poznań pisaliśmy już dziś na naszym portalu. Teraz policja wyjaśnia, jak wyglądała sytuacja. - Do awantury przyczyniło się prowokacyjne zachowanie kibiców obu drużyn - mówi Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. - Najpierw kibice Lechii Gdańsk wyłamali zabezpieczenia bramy sektorowej i próbowali przedostać się na trybunę, na której znajdowali się kibice Lecha Poznań. Ochrona poradziła sobie w tej sytuacji, ale o pomoc poproszono policjantów, którzy także tu interweniowali.

Do 15 grudnia radiofrekwencja mikroigłowa -30% od ceny regularnej. #wonderlandpolska #peselniemaznaczenia
REKLAMA

Około 65. minuty spotkania doszło do drugiego, znacznie poważniejszego incydentu. - Okazało się, że kibice Lecha Poznań mają sektorówki, które ochrona kazała kibicom Lechii Gdańsk zostawić przy wejściu na stadion. Po prostu ich z nimi nie wpuszczono. Z niewiadomych przyczyn w posiadanie tych sektorówek weszli kibice z Poznania. Najpierw te sektorówki wywieszono do góry nogami na drugiej trybunie, a następnie podpalono, co doprowadziło kibiców Lechii do wściekłości - dodaje Borowiak. Kibice z Gdańska zaczęli rzucać w kierunku kibiców Kolejorza odpalone race doprowadzając do niebezpiecznej sytuacji i przerwania meczu przez sędziego.

- W związku z tym zdarzeniem wylegitymowaliśmy około 500 osób oraz zatrzymaliśmy 6. Pięć zostało już zwolnionych, a jedna wciąż jest zatrzymana. Zostanie jej postawiony zarzut uszkodzenia zabezpieczeń bramy sektorowej - kończy Borowiak.

Jedna z rac poparzyła 17-latkę. Jak ustaliła Telewizja WTK, nastolatkę przetransportowano do szpitala przy ul. Szpitalnej, ale na szczęście nie miała poważniejszych obrażeń.


  • Aktualizacja
    poniedziałek, 24.02.2020 r., godz. 14.10
    Aktualizacja
    poniedziałek, 24.02.2020 r., godz. 14.10
    Wojewoda Łukasz Mikołajczak w trybie pilnym wezwał organizatora imprezy masowej, a więc zarząd Lecha Poznań na spotkanie, które odbędzie się późnym popołudniem. Weźmie w nim udział także komendant wojewódzki policji. - Zachowanie części kibiców było karygodne i zagrażało bezpieczeństwu innych osób znajdujących się na stadionie. Jeśli kibice mogą bez żadnych przeszkód wnieść na stadion ponad sto rac, to powstaje pytanie, kto i w jaki sposób do tego dopuścił. Nie skupiam się na tym, kto kogo prowokuje i kto jest winny, ale na tym, jak zapobiec, a wręcz wyeliminować tak krytyczne i niebezpieczne wydarzenia podczas kolejnych meczów. Czekam na wyjaśnienia i precyzyjne wnioski, które doprowadzą nas do konkretnych decyzji - mówi wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk.
Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

Przed nami pierwszy "zimowy tydzień". Temperatury w ciągu dnia poniżej 0
0℃
-2℃
Poziom opadów:
0.2 mm
Wiatr do:
17 km
Stan powietrza
PM2.5
24.89 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro
RODO info obraz

Dbamy o Twoje bezpieczeństwo

Wykorzystujemy pliki cookies w celu zapewnienia optymalnego działania strony internetowej oraz ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu. Pozwala to m.in. dostosować wygląd strony internetowej oraz reklamy do Państwa preferencji. Dane osobowe będą używane także do personalizacji reklam, a pliki cookie mogą być używane do reklam spersonalizowanych i niespersonalizowanych. Pliki cookies wykorzystujemy także w celach statystycznych. Zarządzać plikami coookies mogą Państwa z poziomu wykorzystywanej przeglądarki internetowej. Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce Prywatności.