Reklama
Reklama

Festiwal Malta rusza pod koniec czerwca. Jedna z artystek zrezygnowała przez "poniżające warunki pracy i komunikacji"

fot. Victoria Myronyuk FB

Na organizatorów poskarżyła się Victoria Myronyuk z Ukrainy.

- W tym roku wygrałam konkurs na stworzenie projektu artystycznego w ramach Festiwalu Malta. Miałam zaprezentować projekt "Stypa" - współczesny rytuał pożegnania z osobami, miejscami, relacjami. Niestety musiałam zrezygnować ze współpracy z festiwalem na 3 tygodnie przed pokazem. Powodem tego były poniżające mnie warunki pracy i komunikacji, nie mówiąc o niepodpisaniu umowy przed rozpoczęciem działań - napisała na Facebooku pochodząca z Ukrainy Victoria Myronyuk. - Już po tym jak zaczęłam pracować organizatorzy próbowali obniżyć na 1000 zł moje honorarium, które zostało ustalone przez regulamin open calla, motywując to średnimi stawkami i oszczędnościami. Na próby w Poznaniu zaproponowano mi 1 dzień na przygotowanie premierowego projektu, gdy poprosiłam o więcej dni odmówiono mi - organizatorzy powiedzieli mi, że muszą oszczędzać. Powiedziano mi też, że sama muszę tłumaczyć na język polski scenariusz mojego wydarzenia - zajęło mi to 4 dni, nie jestem zawodowym tłumaczem. Zastanawiam się przy tym czy artyści z zachodniej Europy też tym się zajmują w ramach swojego honorarium na pokaz spektaklu. Moja wiedza i czas nie został opłacony. Poza tym, na koniec ustalone przez nas deadliny na produkcję performansu nie zostały dotrzymane. W komunikacji z festiwalem czułam się lekceważona, to wszystko doprowadziło mnie do stresu i pogorszenia stanu fizycznego - dodaje.

Jak podkreśliła artystka, jest jej przykro z powodu zaistniałej sytuacji. - Solidaryzuję się z wypowiedziami artystów i artystek z Teatru Powszechnego i uważam, że festiwal Malta powinien okazywać szacunek dla artystów i artystek nie tylko z Zachodu, ale też ze Wschodu - kończy.

Na słowa artystki zareagowali organizatorzy Festiwalu Malta, który w tym roku odbędzie się w dniach 27 czerwca - 3 lipca. - Celem tego sprostowania nie jest próba ukazania Festiwalu Malta w jak najlepszym świetle. Zdajemy sobie sprawę, że na wielu polach współpraca odbiega od stanu idealnego i jest to na pewno temat, któremu przyjrzymy się bliżej. Chcemy jednak wyraźnie zaznaczyć, że nigdy naszą intencją nie było wykluczenie czy dyskryminacja kogokolwiek ze względu na pochodzenie. Przykładamy dużą wagę do równościowego traktowania artystów i artystek, a kwestie związane z negocjacjami wynagrodzeń są integralną częścią każdej współpracy - można przeczytać w oświadczeniu.

Organizatorzy podkreślają, że ze smutkiem przyjęli rezygnację Victorii Myronyuk i żałują, że "nie udało im się wspólnie znaleźć rozwiązania, które pozwoliłoby na prezentację jej twórczości w ramach programu tegorocznej edycji". - Widzimy błędy, które popełniliśmy, przeprosiliśmy artystkę za nie i nie wypieramy się ich, ale ponieważ nie zgadzamy się z kilkoma poruszonymi w poście kwestiami, a zostały one postawione publicznie, postanowiliśmy odnieść się poniżej do słów skierowanych w naszą stronę.

Równocześnie organizatorzy przyznają, że nie przygotowano umowy z artystką na czas, ale współpracą z nią zajmowały się osoby "z doświadczeniem migracyjnym", które odnosiły się w stosunku do niej z należytym szacunkiem. - Warunki finansowe określone w open callu zakładały max. kwotę honorarium 4000 zł brutto na projekt (jego skala jest uzgadniana z artystami i zależy od wielkości projektu). Informacja ta była podana do ogólnej wiadomości w opisie open calla i jego regulaminie. W przypadku projektu "Stypa" wysokość wynagrodzenia nie została określona przez artystkę w zgłoszeniu, my również temat ten podjęliśmy za późno. Nigdy jednak nie padła propozycja honorarium w wysokości 1000 zł. Zaproponowaliśmy artystce kwotę 3000 zł brutto. Po rozmowach z Victorią Myronyuk, w których wyjaśniła, że od początku zakładała że pracuje za wyższą stawkę, zdecydowaliśmy się na rozwiązanie zasugerowane przez nią - zmniejszenie liczby prezentacji "Stypy" z pięciu pokazów do czterech za kwotę 4000 zł brutto. Wobec decyzji artystki o wycofaniu się z uczestnictwa w festiwalu za dotychczas zrealizowaną pracę zaproponowaliśmy jej wypłatę części planowanego wynagrodzenia - tłumaczą.

- Kwestia finansowania tłumaczenia nie ma związku z pochodzeniem, jak sugeruje artystka, a z założeniami produkcyjno-organizacyjnymi dla projektu, które ustalamy z twórcami na początku współpracy. Nie jest również prawdą, że tłumaczenie tekstów zapewniamy jedynie artystom z krajów zachodnich. Chcemy raz jeszcze przeprosić Victorię Myronyuk za to, że nie sprostaliśmy oczekiwaniom jako organizatorzy festiwalu. Dzielenie się szczegółami współpracy na forum jest dalekie od tego, co chcielibyśmy robić, niestety w obecnej sytuacji, okazało się to nieuniknione.

"Stypa" nie jest jedynym projektem, który nie odbędzie się w ramach festiwalu. Odwołano także spektakl "Nastia" stworzony przez grupę artystów uchodźczych. I w tym temacie nastąpiła publiczna wymiana zdań pomiędzy twórcami i organizatorami, która odbiła się szerokim echem w teatralnym świecie.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

2℃
-2℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
15 km
Stan powietrza
PM2.5
33.64 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro