Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
28 17
Reklama

Sąd nakazał rozwiązanie stowarzyszenia Pogotowie dla Zwierząt, które „narusza przepisy ustawy o ochronie zwierząt”

sw
poniedziałek, 16.07.2018 r.
godz. 20.06
sw | poniedziałek, 16.07.2018 r., godz. 20.06
Sąd nakazał rozwiązanie stowarzyszenia Pogotowie dla Zwierząt, które „narusza przepisy ustawy o ochronie zwierząt”
fot. Pogotowie dla Zwierząt @ FB

Mieli pomagać zwierzętom, a odbierali je właścicielom i uśmiercali bez ich zgody - twierdzi poznański sąd. Stowarzyszenie zapowiada odwołanie od wyroku.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
26°C 1018 hPa
JUTRO
pogoda
28°C 1019 hPa
POJUTRZE
pogoda
29°C 1017 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

Naruszania w opinii sędzi Jolanty Ludwiczak miało charakter nagminny i celowy. Stowarzyszenie nie reagowało na wpływające do niego pisma dotyczące uchybień. I dlatego też sędzia Ludwiczak zdecydowała, iż nie ma warunków, by Pogotowie dla Zwierząt mogło zostać przywrócone do funkcjonowania zgodnie z prawem.

Postępowanie, dotyczące rozwiązania organizacji mającej siedzibę w Trzciance, zostało rozpoczęte na wniosek starosty czarnkowsko-trzcianeckiego, Tadeusza Teterusa. Z opinią starosty zgodził się poznański sąd, który w lutym wydał decyzję o rozwiązaniu stowarzyszenia. Teraz „Głos Wielkopolski” ujawnia kulisy tej sprawy.

Stowarzyszenie zajmowało się m.in odbieraniem właścicielom ich zwierząt, które miały być przetrzymywane w złych warunkach. Jak twierdzi poznański sąd - często bezzasadnym. - W wielu przypadkach lekarz weterynarii nie potwierdzał okoliczności zagrożenia życia i zdrowia stwierdzając, że wystarczające byłoby pouczenie właścicieli w kwestii właściwej opieki i monitorowanie sytuacji - orzekła sędzia Jolanta Ludwiczak.

Zdarzało się, że stowarzyszenie w takich przypadkach nie powiadamiało odpowiednich służb oraz nie zwracało zwierząt właścicielom, mimo że było do tego zobligowane decyzją władz samorządowych. W wielu przypadkach, czworonogi były zabierane pod pretekstem badania weterynaryjnego albo szczepienia, po czym zamiast do schroniska, trafiały one w nieznane miejsca. Pogotowie dla Zwierząt nie prowadziło dokumentacji z tych interwencji, ani też nie przedstawiało dowodów na rzekome znęcanie się nad zwierzętami.

Zdarzały się też przypadki, w których stowarzyszenie manipulowało nagraniami wideo, a także poddawało badaniom inne zwierzęta niż te odebrane podczas interwencji. Niektóre z nich były również uśmiercane bez zgody właścicieli.

Przedstawiciele stowarzyszenia złożyli wniosek o odwołanie od wyroku, argumentując, że sąd nie wziął pod uwagę wszystkich przedstawionych dokumentów.

Reklama