Reklama
 Pogoda jutro  Pogoda Poznań
28 17
Reklama

Poznańska prokuratura poszła na układ z gwałcicielem, który nie kryje tego, że składa fałszywe zeznania

sw
poniedziałek, 16.07.2018 r.
godz. 18.31
sw | poniedziałek, 16.07.2018 r., godz. 18.31
Poznańska prokuratura poszła na układ z gwałcicielem, który nie kryje tego, że składa fałszywe zeznania
zdjęcie ilustracyjne - fot. Michal Zacharzewski @ freeimages

Patologiczne relacje prokuratury z przestępcami - tak dziennikarze poznańskiego oddziału Gazety Wyborczej nazywają układ z „Ramzesem”.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
26°C 1018 hPa
JUTRO
pogoda
28°C 1019 hPa
POJUTRZE
pogoda
29°C 1017 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI

„Ramzes", znany poznański gangster zeznawał w wielu sprawach, bo wielokrotnie wnioskowała o to prokuratura. Jednak jego zeznania tracą na wiarygodności. Tak wynika ze śledztwa Piotra Żytnickiego, dziennikarza Gazety Wyborczej. Jak czytamy w artykule dziennika, „Ramzes" ma pełnić rolę „rezerwowego świadek”, czyli mówić sądowi to, co jest wygodne dla prokuratury, gdy sprawa utyka w martwym punkcie. Tak twierdzi chociażby Michał Materla, zawodnik MMA, oskarżony o udział w gangu. Znany gangster świadczył przeciwko Materli, choć panowie mieli się nigdy nie spotkać.

Zapaśnik nie jest jednak jedyną ofiarą obciążających zeznań „Ramzesa”. Jego świadectwo doprowadziło do osądzenia także znanych w światku przestępczym „Westerna” i „Dreksa”. Dziennikarze poznańskiego oddziału Gazety Wyborczej dotarli do nagrania, w którym „Western” rozmawia z ”Ramzesem”. Mały świadek koronny, jak fachowo określa się jego rolę w układzie z prokuraturą, przyznaje na nagraniu, jak wyglądał układ z prokuraturą. - Powiedzieli dajesz „Westerna”, my dajemy ci papiery, ty tylko przytakujesz i ch... Rozumiesz? - mówi gangster. Na wspomnianym nagraniu „rezerwowy świadek” prokuratury przyznaje, że nigdy nie widział Materli oraz że złożył fałszywe zeznania przeciwko gangsterowi „Dreksowi”, którego widział raz w życiu. Niewykluczone, że informacje ujawnione przez Wyborczą zostaną wykorzystane przez obrońców gangsterów.

Powodem, dla którego „Ramzes" poszedł na układ z prokuraturą, jest oskarżenie go o gwałt. Niezależnie od siebie, ale w podobnym czasie, zrobiły to dwie kobiety, wobec których „Ramzes” dopuścił się przestępstwa seksualnego. Co ciekawe, w zarejestrowanej rozmowie „Ramzesa" z „Westernem", „Ramzes" prosi kolegę o opiekę nad swoją kobietą i dzieckiem jeśli sam trafi do więzienia. Mężczyzna miał już na koncie podobne występki, kolejny proces w sprawie gwałtu mógł więc zakończyć się dla niego piętnastoletnią odsiadką. Prokuratura zaprzecza, by umorzenie sprawy gwałtów było nagrodą za obciążające gangsterów zeznania. Pytania dziennikarzy Wyborczej o wiarygodność świadka „Ramzesa” pozostają jednak bez odpowiedzi.

„Ramzes” zeznawał także w sprawie... Ewy Tylman. To on miał usłyszeć od oskarżonego jego domniemane przyznanie się do winy, podczas spotkania na więziennym spacerniaku. W tej sprawie już udowodniono mu fałszywe zeznania, bo Adam Z. nigdy nie wychodził na spacery.

Reklama