Reklama
Reklama

Pożalili się na Facebooku, że miasto nie dało im zgody na ogródek restauracyjny. Mariusz Wiśniewski: "na własne życzenie"

fot. Mozaika Lounge / FB

Zastępca prezydenta Poznania swoim komentarzem na Facebooku znowu "rozbił bank".

Mozaika Lounge to lokal przy ulicy Wrocławskiej w Poznaniu. Teoretycznie mógłby od jutra przyjmować gości w ogródku restauracyjnym. Teoretycznie, bo praktycznie jest to niemożliwe - miasto nie wydało właścicielom zgody na postawienie ogródka restauracyjnego przed lokalem.

Masz wysokoporowate i puszące się włosy? Zabiegi pielęgnacyjne nie przynoszą rezultatu? OLEJOWANIE MINERALNE WŁOSÓW od lipca tylko w salonach WONDERLAND. Więcej na www.wonderland.pl/blog
REKLAMA

Właściciele poskarżyli się więc na działania włodarzy Poznania na Facebooku. - W sobotę powinniśmy otworzyć nasz ogródek. Niestety tak się nie stanie, bo jako jedyni nie otrzymaliśmy zgody. (...) Od roku walczymy o przetrwanie. Światłem w tych ciemnych czasach stała się decyzja rządu na temat fukcjonowania ogródków przy lokalach. W naszym przypadku jest to niemożliwe. Z powodu decyzji Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu i krzywdzącego rozporządzenia Prezydenta nasz ogródek nie może działać - czytamy w poście na FB.

- W sezonie letnim, lokal bez ogródka nie ma racji bytu. Będziemy zmuszeni do zwolnienia naszych pracowników, aby obniżyć koszty do minimum, a po czwartej fali pandemii prawdopodobnie czeka nas bankructwo, ponieważ nie mamy nawet możliwości przygotowania się do tego czasu. Wnosimy o warunkowe wydanie pozytywnej opinii na wystawienie ogródka przed lokalem Mozaika. Od dwóch lat mamy ciągłe wrażenie, że jesteśmy traktowani gorzej. Nieuzasadnione kontrole, odmowy przy decyzjach urzędowych, kolejne odmowy co do funkcjonowania ogródka. Nasza firma zatrudnia wielu obcokrajowców w tym większość personelu to imigranci z Turcji, Tunezji i innych krajów arabskich. Przyjeżdżają tu, by godnie żyć, płacić podatki, a spotkają się z nierównym traktowaniem. Nie spodziewaliśmy się, że mieście tak otwartym jak Poznań doświadczymy rasizmu - dodają właściciele.

Obok oskarżeń o rasizm nie mógł przejść obojętnie zastępca prezydenta Poznania, Mariusz Wiśniewski. Podobnie jak w przypadku nielegalnych reklam wielkopowierzchniowych, i tutaj jego wypowiedź spotkała się z ogromnym odzewem internautów.

- Tu miał być ogródek... No właśnie mógł być, a nie jest wyłącznie z ... Państwa odpowiedzialności, na własne życzenie, z uwagi na naruszenie przepisów porządkowych, w tym hałasu i nałożonych z tego powodu mandatów karnych, począwszy od 2019 roku - grzmi Wiśniewski na Facebooku. - Te zasady są równe dla wszystkich restauratorów od kilku lat. Nie ma równych i równiejszych. Tak jak ostatnio zabierałem głos ws. nielegalnych banerów reklamowych, tak samo trzeba być konsekwentnym w innych sprawach. Bardzo mocno o ich egzekwowanie (i słusznie) prosi też lokalna społeczność, w tym Rada Osiedla - dodaje.

Dlaczego lokal nie dostał zgody na ogródek? Od kilku lat w Poznaniu funkcjonuje zasada, że jeśli lokal zostanie ukarany mandatem karnym co najmniej 2 razy za hałas lub bałagan, w kolejnym roku nie dostanie zgody na ogródek. - To spowodowało, że wreszcie po latach znacząco poprawiła się sytuacja w okolicach Starego Rynku względem mieszkańców, gdzie niektóre kluby i knajpy wcześniej potrafiły do 5 rano grać na świeżym powietrzu/przy otwartych oknach i nie dawać żyć ludziom. Jako Miasto zawsze dążyliśmy do kompromisu, bo jest to oczywiście centrum miasta, musi tętnić życiem, to nie jest skansen, ale też- mimo wszystko- pewne granice muszą być zachowane względem mieszkańców. Te zasady okazały się skuteczne m.in. dlatego, że brak zgody na ogródek był i jest bardziej dolegliwy niż 500 zł mandatu. Wcześniej niektórzy lekceważyli te mandaty - podkreśla Wiśniewski.

Wiśniewski punktuje konkretnie lokal z ulicy Wrocławskiej. Jak wylicza, w 2019 roku Mozaika Lounge dwa razy otrzymała mandaty za niestosowanie się do przepisów porządkowych. W 2020 roku lokal nie miał więc mieć możliwości wystawienia ogródka. - Przyszedł jednak COVID-19. Wiedzieliśmy jak ciężki jest to czas dla restauracji, dlatego z mojej inicjatywy (przy wcale nie powszechnym entuzjazmie lokalnej społeczności) wprowadziliśmy w 2020 roku abolicję 1-roczną i Państwo się na nią załapaliście. Argumentem było wtedy to, że przecież nikt pandemii nie mógł przewidzieć itd. Dostaliście szansę. Ale wyraźnie w Zarządzeniu Prezydenta podane było wtedy, iż jest to warunkowe i że jeżeli ktoś, kto dostał szansę, raz ją znów złamie (1 mandat karny), to zgody w kolejnym roku nie dostanie. I tak niestety stało się z Państwem. Sami jesteście za to odpowiedzialni. Także bardzo przepraszam, ale wszelkie Państwa zarzuty, czy też nawet sugerowanie jakiejkolwiek dyskryminacji jest nieuzasadnione i nieuczciwe. Jesteśmy miastem otwartym, cenimy wolność osobistą, gospodarczą, ale też porządek i przestrzeganie prawa. Zachęcam do tego, by tak jak inni, trzymać się zasad. Zupełnie inaczej by to wyglądało, gdybyście Państwo tej szansy w ubiegłym roku nie dostali - kończy.

Pod komentarzem umieszczonym przez Wiśniewskiego uzbierało się prawie 350 "lajków". Są też głosy oburzonych, którzy twierdzą, że miasto utrudnia funkcjonowanie restauracjom, a na ulicy Wrocławskiej wiele innych lokali hałasuje dłużej niż Mozaika, a mimo to nie dostają mandatów. - W tej chwili czekamy na rozstrzygnięcia sądowe w przypadku innego lokalu z tej ulicy. Jeśli sąd potwierdzi mandat, będzie to ich drugi i w konsekwencji zgoda na ogródek nie będzie przedłużona. Kilka innych pubów/klubów z Wrocławskiej było również karanych, ale nie były na liście abolicyjnej, jak Mozaika lub też nie dostały dwóch mandatów od Policji lub SM w 2020 roku, co by również skutkowało nie wydaniem zgody na ogródek. Tak więc jako Miasto jesteśmy tu konsekwentni. W przeszłości inne lokale, także z Wrocławskiej lub Starego Rynku nie miały zgody na ogródek. Po takim "rocznym" okresie, poprawiały swoją działalność w zakresie porządku i bezpieczeństwa oraz dobrej koegzystencji z mieszkańcami w godzinach nocnych. I oto tylko chodzi. Jest na szczęście cała masa innych pubów, klubów, restauracji w Poznaniu, które działają zgodnie z zasadami. W tym roku Policja i SM będą też to sprawdzać - zaznacza Wiśniewski.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

30℃
17℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
16 km
Stan powietrza
PM2.5
15.95 μg/m3
Dobry
Zobacz pogodę na jutro
RODO info obraz

Dbamy o Twoje bezpieczeństwo

Wykorzystujemy pliki cookies w celu zapewnienia optymalnego działania strony internetowej oraz ułatwienia Państwu korzystania z naszego serwisu. Pozwala to m.in. dostosować wygląd strony internetowej oraz reklamy do Państwa preferencji. Dane osobowe będą używane także do personalizacji reklam, a pliki cookie mogą być używane do reklam spersonalizowanych i niespersonalizowanych. Pliki cookies wykorzystujemy także w celach statystycznych. Zarządzać plikami coookies mogą Państwa z poziomu wykorzystywanej przeglądarki internetowej. Więcej informacji znajdą Państwo w Polityce Prywatności.