Reklama
Reklama

PUP w Poznaniu zasypany wnioskami o pomoc od przedsiębiorców. Na prawie 60 tysięcy wniosków rozpatrzono nieco ponad 5 tys.

fot. UMP

Przedsiębiorcy, którzy w ramach tarczy antykryzysowej chcą skorzystać z mikropożyczki skarżą się, że mimo złożenia wniosku kilka tygodni temu, nie mają żadnej informacji z Powiatowego Urzędu Pracy w Poznaniu.

- Rząd obiecuje pomoc m.in. w postaci mikropożyczki 5 tysięcy zł. Wypłatami i rozpatrywaniem wniosków zajmuje się Powiatowy Urząd Pracy w Poznaniu. 27 kwietnia złożyłem wniosek i nadal brak jakiejkolwiek informacji. Dzwonię od 2 tygodni, jednak nie idzie się w ogóle dodzwonić - kilka godzin codziennie prób - pisze nasz czytelnik. - Media podają różne rozbieżne informacje. Raz, że w Poznaniu są rozpatrywane wnioski bardzo szybko i 84 % już jest rozpatrzone. A raz, że jest rozpatrzonych 5 tysięcy na 50 tysięcy złożonych wniosków. W tym tempie pomoc otrzymamy za rok? Dawno mi firma upadnie jak i wielu innym bez pomocy rządu - dodaje.

Zapytaliśmy o to w poznańskim PUP. - Do 20 maja do PUP w Poznaniu wpłynęło 55 929 wniosków przedsiębiorców o przyznanie pożyczki. Wnioski rozpatrywane są wg daty i godziny wpływu do PUP. Do 20 maja rozpatrzyliśmy 5 215 wniosków o pożyczkę i wypłaciliśmy przedsiębiorcom środki na łączną kwotę prawie 24,5 mln zł - wyjaśnia Agnieszka Kownacka, szefowa działu Pośrednictwa Pracy i Poradnictwa Zawodowego w Powiatowym Urzędzie Pracy.

Jak zapewnia Kownacka, urzędnicy robią wszystko, by sprawnie rozpatrywać wnioski, ale skala "zjawiska" po prostu przewyższa możliwości urzędu. - Dziennie do Urzędu wpływa 2-3,5 tysiąca wniosków. Wszyscy pracownicy PUP w Poznaniu, których podstawowe obowiązki są ograniczone w związku ze stanem epidemii, realizują zadania związane z tarczą antykryzysową (PUP poza pożyczkami realizuje także 3 inne instrumenty wsparcia dla przedsiębiorców). Sama procedura rozpatrywania wniosków jest czasochłonna. Wsparcie przyznawane jest na podstawie umowy (zgodnie ze specustawą), co wymusza przy każdym wniosku konieczność weryfikacji przez PUP podmiotu w odpowiednich rejestrach - dodaje.

Problemem jest też to, że niektórzy przedsiębiorcy składają wniosek kilka razy lub dokumenty są podpisywane przez osoby nieumocowane. - W takich przypadkach, a jest ich wiele, PUP nie odrzuca wniosku, ale każdorazowo kontaktuje się z przedsiębiorcą wyjaśniając wątpliwości. To wpływa na czasochłonność rozpatrywania.

A to nie koniec. - Wnioski złożone w postaci papierowej do PUP przechodzą obowiązkową kwarantannę i każdy z nich musi zostać "ręcznie" wprowadzony do systemu komputerowego - to również jest proces czasochłonny. Przy złożonych prawie 60 tysiącach wniosków nie ma realnej możliwości informowania każdego przedsiębiorcy na jakim etapie rozpatrywania jest jego wniosek. Takiej możliwości nie dopuszcza również system praca.gov.pl. Przypomnę, że urząd pracy nie jest administratorem portalu praca.gov.pl i nie ma wpływu na jego funkcjonalność - kończy.

Przedsiębiorcom pozostaje więc... uzbrojenie się w cierpliwość.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

20℃
12℃
Poziom opadów:
3.1 mm
Wiatr do:
10 km
Stan powietrza
PM2.5
8.50 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro