Reklama
Reklama

Minął rok od tragicznego wypadku karetki w Puszczykowie

fot. Pogotowie Ratunkowe w Poznaniu / FB

Pamięć swoich kolegów uczcili pracownicy pogotowia ratunkowego.

3 kwietnia 2019 roku pociąg relacji Katowice - Gdynia uderzył w karetkę, która wjechała na przejazd w Puszczykowie, gdy zamykały się na nim szlabany. Kierowca próbował ustawić karetkę bokiem do torów, ale mimo to nie uniknął wypadku. Dwie osoby - jeden z ratowników medycznych i lekarz zginęli na miejscu. Drugi ratownik, kierowca ambulansu, trafił do szpitala.

Dziś uczczono pamięć ofiar tego tragicznego wypadku.


Proces w tej sprawie miał się rozpocząć w grudniu, ale do tego nie doszło przez brak opinii biegłego o stanie zdrowia oskarżonego mężczyzny. Początkowo kierowcy karetki postawiono zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Mężczyzna nie przyznał się do winy, odmówił również składania wyjaśnień. Wyszedł na wolność, ale nie może prowadzić pojazdów - zabrano mu prawo jazdy.

We wrześniu prokuratura postanowiła zmienić zarzut. Mężczyznę oskarżono o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, w wyniku której zginęły dwie osoby i właśnie ten zarzut pojawił się w akcie oskarżenia. Sebastian S. nie przyznaje się do winy, a przed sądem będzie odpowiadać z wolnej stopy. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Zarzut zmieniono po opinii biegłego, który zajmował się rekonstrukcją wypadku.

Reklama

Najczęściej czytane w tym tygodniu

Dziś w Poznaniu

22℃
9℃
Poziom opadów:
0 mm
Wiatr do:
22 km
Stan powietrza
PM2.5
6.34 μg/m3
Bardzo dobry
Zobacz pogodę na jutro