Pogoda jutro Pogoda Poznań
0-6
Łapanki na pieszych? Nie, to „niebieska linia”
KaT | aktualizacja: Czwartek, 5 lutego 2015 roku, godzina 12:48

Do naszej redakcji docierają wiadomości od czytelników, w których informują o „łapankach” na pieszych urządzanych przez policjantów w różnych rejonach miasta. Funkcjonariusze jednak zapewniają, że żadnych łapanek nie ma, a celem ich działań jest wzrost bezpieczeństwa w mieście.

- Jeszcze kilka miesięcy temu policjantów z bloczkiem mandatowym można było spotkać głównie w rejonie Teatralki, a od pewnego czasu czatują przy dużych krzyżówkach w mieście. Czy nie ma poważniejszych spraw w Poznaniu - pyta czytelnik, Andrzej. A to tylko jedna z wielu osób, która zauważyła wzmożoną obecność funkcjonariuszy na poznańskich ulicach.

Pojawiają się przeważnie w godzinach porannego i popołudniowego szczytu komunikacyjnego. Towarzyszy im radiowóz z włączonymi sygnałami świetlnymi. Zapewniają, że ich celem nie jest wystawianie mandatów. - Zarzucano nam, że policjanci chowają się w krzakach, za jakimiś budkami z kebabem albo filarami. Naszymi działaniami chcemy pokazać, że z ukrywaniem się nie mamy nic wspólnego. To nie łapanki, tylko zapewnianie bezpieczeństwa - mówił nam w ubiegłym miesiącu Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. - Już przed świętami rozpoczęliśmy naszą akcję. Radiowozy policjantów z drogówki pojawiają się na wybranych przejściach dla pieszych, gdzie ustawiają się z włączoną sygnalizacją świetlną. W ten sposób chcemy dać pieszym do zrozumienia, że mogą czuć się bezpiecznie - dodał.

„Niebieska linia” - taką nazwę nosi akcja - odbywa się m.in. na skrzyżowaniach Głogowska/Hetmańska, Królowej Jadwigi/Półwiejska, Królowej Jadwigi/Droga Dębińska, Wierzbięcice/28 Czerwca 1956, a także na Moście Teatralnym i w pobliżu Dworca Zachodniego na ulicy Głogowskiej. - W sytuacji gdy na skrzyżowaniu występują utrudnienia w ruchu, policjanci przejmują kontrolę i mogą ręcznie kierować ruchem. Wszystkie te działania mają wpływać na usprawnianie poruszania się pojazdów na poznańskich drogach. Obecność funkcjonariuszy poznańskiej drogówki ma również za zadanie hamować nieodpowiedzialne zachowania niektórych kierowców i sprawić, że przestrzeganie przepisów ruchu drogowego staje się normą - zaznacza Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji.

WASZE KOMENTARZE
"Towarzyszy im radiowóz z włączonymi sygnałami świetlnymi.". Ta jasne, wczoraj widzialem jak robili łapankę na solidarności. Chowali się w prywatnej skodzie na parkingu koło Kauflanda, żeby ich widać nie było.
czekam aż policja weźmie za mordę piratów drogowych. 80km/h w mieście, wyprzedzanie na przejściach, parkowanie na zakazach. dlaczego oni nie reagują?
Śmiać się normalnie chce.Jak policjanci stoją to żaden baran nie śmignie na czerwonym,stoją potulnie i czekają na zielone.Na Polaka potrzebna jest silna policyjna pała-popieram takie akcje panowie policjanci.
ja ich widziałem na skrzyżowaniu zamenhofa/piłsudzkiego - tam nie ma wzmożonego ruchu, ani wypadków bo są dobre światła, lepiej gdyby ustawili się kawałek dalej w stronę ronda starołęka gdzie częste są potrącenia pieszych
Czy pozostawienie radiowozu z włączonymi sygnałami świetlnymi nie jest wprowadzaniem uczestników ruchu w błąd? Światła te służą do ostrzegania o niebezpieczeństwie/utrudnieniach (np. w sytuacji wypadku) lub o konieczności ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi uprzywilejowanemu. Fajnie, że policjanci są w terenie, bo przecież tu ich miejsce, ale czy od razu muszą oślepiać kierowców (szczególnie jest to uciążliwe o zmierzchu i świcie oraz w czasie opadów). Akcję popieram, ale te światła to mogliby wyłączyć...
Przed oczyma mam obraz sawanny gdzie stado antylop pokonuje wartką rzekę i krokodyle wyłapujące słabsze sztuki. Czytała Krystyna Czubówna.
Godz 15, Rynek Łazarski sasiadując z Głogowską- idąc po dziecko do przedszkola suczka i piesek chowali się koło WBK. Jak wyjąłem komórkę, aby zrobić filmik zaraz zwiali
Bla, bla, bla. Jak przez Teatralkę przejeżdżają nielegalnie samochody to mają to gdzieś, bo mają łapać pieszych!
Śmiech na sali. Borowiak z Klimczewskim mogliby sobie darować - takie teksty to dla ciemnego luda. Tylko w tym tygodniu widziałem 2 tiry (tak, tiry!) parkujące na chodniku, gościa jadącgo samochodem Strzelecką pod prąd, 2 samochody jadące chodnkiem na Słowiańskiej - i jakoś tam Kliczmewski z tą swoją sforą nie podjeżdża. Boi się? Nie chce? Nie umie? Czy też może nadal uprawia swoją zemstę za całym mieście za to, że sanochodzik Tatusiowi Józefowi Córeczkę potrącił? Myślę, że czas na jakąś frmę samoobrony - zajmowanie milicjantów czymkolwiek innym, aby nie mogli zająć się łapankami. Może podchodzenie do nich z pytaniami po angielsku / niemiecku / hiszpańsku (przecież języków w szkole milicyjnej ich nie uczą). Może wzajemne ostrzegania się przed legendarną już niebieską skodą? Cóż, mieliśmy KGB, NKWD, SS, Gestapo, dziś mamy Klimczewskiego...
mi pasuje ten pomysł.
Wg mnie jesli ktos przechodzi na czerwonym przy pustej ulicy i nie stwarza zadnego zagrozenia to mandatu nie powinno byc. To co sie dzieje w tej chwili to bezmyslne egzekwowanie przepisu i skok na łatwe pieniądze.
włączają koguty i wmawiają, że jesteśmy bezpieczni! dziękujemy niebiesko opatrzności
Na rodzimej scenie kabaretowej jest pewien -- Pan Józek z Chociul , Słynny hodowca kurczaków -- jest to śmieszne i rubaszne . U nas w mieście mamy innego pana Józka z ul. Szylinga , tyle że ten jest żenującym , tragicznym celebrytom lokalnym celebrytom !
~Motorkowy: Śmiać się normalnie chce.Jak policjanci stoją to żaden baran nie śmignie na czerwonym,stoją potulnie i czekają na zielone.Na Polaka potrzebna jest sil...
nie chodzisz pieszo, prawda? tylko auto!
W życiu nie spotkałam by policja na Zachodzie wlepiała mandaty za przechodzenie na czerwonym świetle.
ja tego po prostu nie kumam dlaczego w polaczkowie trzeba stać na czerwony kiedy NIC nie jedzie... przez pewien czas mieszkając w UK oduczyłem się durnej komendy "zawsze stój bo świeci się czerwone" tam nawet policja traktuje taki sygnał na przejściu jako sugestię a nie świętą i nie podważalną jedyną słuszną rację...
a może by tak ustawić światła - aby wszyscy w tym samym momencie nie stali? albo żeby nie było czerwone dla pieszych - jak nic nie jedzie? albo, żeby była szansa aby zdążyć na uciekający tramwaj jak ktoś się przesiada? do stania na światłach to lepiej zatrudnić kogoś mniej wykwalifikowanego
I bardzo dobrze. Rozumiem ,że droga pusta to można przeskoczyć na czerwonym. Ale piesi w Poznaniu już tak się rozzuchwalili ,że włażą prosto pod jadące samochody w dodatku z słuchawkami na uszach. A nie daj Bóg jak tramwaj podjedzie. Na przełaj ,przez wszystkie pasy byle do tramwaju bo przecież następny doooooopiero za 10 minut.... A już ekstremalnie wku.rwia mnie taka gadka: " nie mają poważniejszych rzeczy do roboty".... Jedni łapią morderców inni są od łapania pieszych,proste. Ciekawe co by ten cały czytelnik Andrzej powiedział jakby mu wybili cegłą szybę w samochodzie a szkieły na to,że mają poważniejsze rzeczy niż jakaś szybka w aucie.
Jeszcze do tej listy dodałabym Ogrody, rondo Starołęka. Pilnują naszego bezpieczeństwa:-PPP
Dostałem od nich nie dawno mandat za perfidne przejście na czerwonym ale przy zerowym ruchu samochodów.Zaspałem i spóżniłem się do pracy.Wredny policjant maglował mnie z 15 min a 50 i tak skaował.Myśle sobie że gdyby od razu powiedział o bonusie to bym był 15 min wcześniej w pracy.Nie lubię ich.Nie mam do nich szacunku.Dzień dobry Klimczewskiemu nie powiem tak jak pewnie większość. Byłem ostatnio w Czechach i zobaczyłem napis na policyjnym wozie Policja - Pomahat a Hranit.Nie wiem czy to ściema ale pomarzyć można.
Bardzo dobrze że łapią pieszych , każda święta krowa która przełazi w niedozwolonym miejscu powinna zapłacić najmniej 500 zł . !!! Łapanki powinny być codziennie na każdym skrzyżowaniu !
~no nie wiem: Wg mnie jesli ktos przechodzi na czerwonym przy pustej ulicy i nie stwarza zadnego zagrozenia to mandatu nie powinno byc. To co sie dzieje w tej chwil...
Masz 100% racji, a taka łapanka na pieszych jest tym bardziej wkurzająca, że taki np. drogowy morderca z Podolan (znany jako "poznański frog") za jazdę na czerwonym, z prędkością dochodzącą do 140 km/h dosteje wyrok - 5000 zł grzywny i 3 lata zakazu prowadzenia pojazdów... ręce opadają...
Łapią przechodzących przez zamknięty pas jezdni między Tetralką a wiaduktami na Poznańskiej/Jeżyckiej.
TouchMe: I bardzo dobrze. Rozumiem ,że droga pusta to można przeskoczyć na czerwonym. Ale piesi w Poznaniu już tak się rozzuchwalili ,że włażą prosto pod jadąc...
nie włażą! nie masz racji. obserwuję to dokładnie. stoją i czekają aż auta (większość powyżej dopuszczalnej prędkości, wyprzedzające się na wzajem, nie zwalniające na przejściach) przejadą i wtedy ostrożnie przechodzą. nie ufaj swoim wyobrażeniom. jak będziesz dzisiaj jechał to policz tych nieuważnych pieszych vs auta które cie wyprzedzą jak będziesz jechał maksymalną prędkością.
W ostatnich dniach widziałem piesze patrole drogówki na teatralce, pod sheratonem i na krzyżówce Kraszewskiego/ Dąbrowskiego (4 szkiełów na raz!). Interesują się tylko łapaniem pieszych lub skręcających w lewo na wyżej wymienionej krzyżówce na Jeżycach. W bramach z pijącymi penerkami ich nie było. Jeśli to ma być poprawianie bezpieczeństwa to ja dziękuję. Widać, że mają prikaz z Warszawki by jak najwięcej kasy wydoić od społeczeństwa i organizują swoje łapanki.
WASZE KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~
zarejestruj /
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimg
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
W razie problemów z dodaniem komentarza sprawdź czy Twoja przeglądarka ma włączoną obsługę ciasteczek.