blog background
 
Poznańskie legendy: Paweł Cieliczko
historia,Poznań,legendy,kultura
metka_epoznan
Legenda o Szczerbcu, który naprawdę jest w Poznaniu
ok
163
not ok
2
liczba odsłon: 13344

W najnowszym numerze magazynu „Puls Poznania” piszę o legendarnym mieczu św. Piotra. Został on podarowany księciu Mieszkowi I przez papieża, a używany był przez kolejnych polskich władców. Miecz ten jest prawdziwym insygnium koronacyjnym królów polskich – legendarnym Szczerbcem. Żeby zaś historycy za bardzo nie protestowali – zanim sami tego nie „odkryją” – umówmy się, że jest to legenda. Wszystkich, którym nie udało się zdobyć „Pulsu Poznania”, zapraszam do przeczytania tej niesamowitej historii na blogu „Poznańskie legendy”. 


Szczerbiec – miecz koronacyjny królów polskich – to chyba najcenniejszy z naszych regaliów koronnych. Powszechnie wiadomo, jak on wygląda, wiadomo też, że przechowywany jest na zamku wawelskim w Krakowie. Moim zdaniem nie jest to jednak prawdziwy miecz, który Bolesław Chrobry wyszczerbił o Złotą Bramę w Kijowie, ale znacznie późniejsza jego imitacja. Prawdziwy Szczerbiec zobaczyć natomiast można w Poznaniu, gdzie eksponowany jest jako miecz św. Piotra.

Legenda opowiada, że miecz – którym św. Piotr obciął ucho sługi arcykapłana Malchosa, gdy ten przyszedł aresztować Jezusa – podarowany został przez papieża polskiemu księciu Mieszkowi I, a dowiezienie tej cennej relikwii powierzono pierwszemu poznańskiemu biskupowi, Jordanowi. 

Autor spisanej pod koniec XIII wieku „Kroniki Wielkopolskiej” twierdził z kolei, że miecz św. Piotra otrzymał Bolesław Chrobry w okolicznościach zgoła magicznych:

Miał on również otrzymać od anioła miecz, którym z pomocą Boga zwyciężał wszystkich swoich przeciwników. […] Królowie polscy wyruszając na wojny, mieli zwyczaj nosić go i zawsze z nim triumfowali nad wrogami. 

O pierwszym sukcesie, jakie dzięki temu orężowi odniósł Bolesław Chrobry na Rusi Kijowskiej, pisał już Gall Anonim w „Kronice Polskiej”. Znaczenie lepiej wydarzenia te wyeksponowane zostały w „Kronice Wielkopolskiej”, gdzie – po dwóch długich akapitach opisujących panowanie Bolesława Chrobrego – znajduje się specjalny ustęp poświęcony wyłącznie Szczerbcowi:

Wspomniany zaś miecz króla Bolesława, dany mu przez anioła, nazywa się Szczerbiec dlatego, że na wezwanie anioła przybywszy na Ruś, pierwszy uderzył nim w Złotą Bramę, która zamykała gród kijowski na Rusi. Od tego uderzenia miecz poniósł niewielką stratę, która w polskim zwie się szczerba, i stąd nazwa Szczerbiec. 

Wszyscy komentatorzy odnoszący się do tego fragmentu „Kroniki Wielkopolskiej” czuli się zobowiązani uczynić przypis, w którym wyjaśniają, że w dniu 14 sierpnia 1018 roku, kiedy to Bolesław Chrobry wkraczał do Kijowa, nie było jeszcze Złotej Bramy, bo pierwsza wzmianka o niej pojawia się w ruskich latopisach dopiero w 1037 roku. Jej budowę rozpoczął jednak już Włodzimierz I Wielki, władca Rusi Kijowskiej, który zmarł w 1015 roku. Szczerbiec ukruszony więc został zapewne o niedokończoną jeszcze Złotą Bramę, która wówczas nazywana była Wielką Bramą.

Potwierdza to także „Kronika Polska” Galla Anonima, która wspomina, że prawnuk Chrobrego, Bolesław Śmiały, pokonawszy Rusinów, wkroczył do Kijowa i powtórzył gest pradziada, uderzając mieczem w Złotą Bramę. Tym razem – w 1076 roku – była już ona  skończona, a jako że hartowana stal miecza jest twardsza od złota, po uderzeniu nie powstała kolejna szczerba w mieczu. Gall Anonim tak opisuje to zdarzenie:

On również, podobnie jak pierwszy Bolesław Wielki, jako zdobywca wkroczył do stolicy królestwa Rusinów, znamienitego miasta Kijowa, i uderzeniem swego miecza pozostawił pamiętny znak na Złotej Bramie.

Istota tych przekazów sprowadza się do tego, że miecz koronacyjny polskich królów nazywany jest Szczerbcem, gdyż Chrobry wyszczerbił go o bramę Kijowa. Mieczem tym niewątpliwie nie jest oręż przechowywany na wawelskim zamku, bo ten ceremonialny miecz krzyżacki wykuty został dopiero w XIV wieku. Szczerba, którą posiada, nie powstała zaś w wyniku uderzenia: jego ostrze jest nienaruszone, a szczerba znajduje się pod jego klingą i została przygotowana po to, by umieścić w niej relikwie i przynosić powodzenie posiadaczowi miecza.

Nie oznacza to jednak, że legenda o Szczerbcu Bolesława Chrobrego nie jest prawdziwa. Legenda opowiada po prostu o innym mieczu, który do dziś przechowywany jest w Poznaniu, a nazywany jest mieczem świętego Piotra. Może właśnie z tego powodu polski książę – jako posiadacz najsłynniejszego miecza w świecie chrześcijańskim – określany był imieniem Mieczysław, czyli „mieczem sławny”. 

Oręż znajdujący się w Poznaniu jest bardzo dziwnym mieczem, bardziej przypomina maczetę czy rzeźnicki tasak. Przez dziesięciolecia twierdzono, że pochodzi z XIII wieku i wtedy pojawił się w Poznaniu, przywieziony od awiniońskich papieży przez Janka z Czarnkowa. Opowieść ta była spekulacją niepopartą żadnym zapisem źródłowym i miała tłumaczyć, skąd nagle, w XV wieku, w „Kronice Biskupów Poznańskich” Jana Długosza pojawiła się opowieść o mieczu św. Piotra podarowanym przez papieża polskiemu księciu i dlaczego o tak ważnej relikwii nie pisano nigdy wcześniej. 

Wyjaśnienie wydaje się oczywiste. Wcześniej wielokrotnie pisano o tym mieczu, tyle że nie był określany nigdy jako królewski Szczerbiec, a jako miecz św. Piotra. Cieszył się szczególną czcią i otaczany był nabożnym kultem. Podkreślić warto, że na relikwii tego miecza ufundowano poznańską katedrę, której patronował (do początków XIX wieku) wyłącznie św. Piotr. Wartość religijna tego przedmiotu była tak wielka, że biskupi poznańscy nie dopuszczali nawet możliwości przeniesienia go poza Ostrów Tumski. Średniowieczny kronikarz pisał, że polscy władcy zabierali go zawsze ze sobą na wyprawy wojenne. Może właśnie dlatego Jagiełło przed wyprawą na wielką wojnę z Zakonem odwiedził Poznań, a po odniesieniu zwycięstwa pod Grunwaldem także przybył do Poznania, a nie podążył bezpośrednio do królewskiego Krakowa.

O niezwykłej wadze, jaka przywiązywana była do królewskiego miecza, świadczą słowa Spytka z Melsztyna, który w 1357 roku powiedział do cesarza Karola IV: „Rex noster tenet coronam et gladium a Deo” – „Król nasz dzierży koronę i miecz od Boga”, co oznaczało, że ponad królem polskim nie stoi ani papież, ani cesarz czy biskupi, ale tylko i wyłącznie Bóg. Było to rozwinięcie wcześniejszej teorii „Rex est imperator in regno suo” – „Król jest cesarzem w swoim królestwie”. 

Miecz świętego Piotra, czyli prawdziwy Szczerbiec, był najważniejszym polskim klejnotem koronnym. Mieczem tym pasowani byli rycerze, nim koronowano w Poznaniu pierwszych polskich władców. Rzecz zmieniła się w 1320 roku, kiedy to Władysław Łokietek zmuszony był koronować się na króla Polski w Krakowie i nie dysponował oryginalnym mieczem koronacyjnym. Wykorzystał więc do koronacji przystosowany naprędce krzyżacki miecz ceremonialny. Nie miał jednak na tyle odwagi, by użyć go podczas koronacji i – jak opisują to kronikarze – miecz spoczywał na ołtarzu. Od tego czasu jednak przyjęło się uważać, że to krzyżacki miecz, który „asystował” przy koronacji Władysława Łokietka, jest słynnym Szczerbcem. 

Tymczasem prawdziwy Szczerbiec przechowywany był w katedrze poznańskiej. Z biegiem lat zabytkowy miecz coraz rzadziej pokazywano  publicznie, został zamknięty w katedralnym skarbcu i prawie zupełnie o nim zapomniano. Historycy, którzy wspominali o tym, wiązali to z osłabieniem, a w końcu wygaśnięciem kultu związanego z tą relikwią. Może jednak było zupełnie inaczej. Może poznańskie władze kościelne miały pełną świadomość tego, że miecz św. Piotra to prawdziwy polski miecz koronacyjny -Szczerbiec. Może świadomie go ukryły, aby nie podzielił losu pozostałych polskich regaliów królewskich, które w 1795 roku zrabowane zostały przez pruskich zaborców z podziemi katedry wawelskiej. Może zniknięcie, a raczej ukrycie miecza św. Piotra przez poznańskich kapłanów, służyć miało ocaleniu tego najważniejszego symbolu Królestwa Polskiego, legendarnego Szczerbca. 

Przeprowadzone ostatnio badania miecza św. Piotra wykazały, że faktycznie pochodzi  z I wieku naszej ery, wykonany został na Bliskim Wschodzie, a z ikonografii wiadomo, że mieczami tego typu posługiwali się rybacy z rejonu Palestyny. Nieoczekiwanie legenda o tym, że należał on do świętego Piotra, zyskała naukowe potwierdzenie. Skoro zaś tak cenny miecz znalazł się w posiadaniu polskich władców, to doprawdy trudno sobie wyobrazić, by nie stał się  polskim mieczem koronacyjnym. Awansowanie zaś do tej roli krzyżackiego miecza ceremonialnego z XIII wieku wydaje się tak absurdalne, że doprawdy trudno zrozumieć, jak to się stało, że przez dziesięciolecia ludzie w to wierzyli.

 

Paweł Cieliczko

 

Bibliografia:

  1. Gall Anonim, Kronika Polska, przekład Roman Grodecki, wstęp i opracowanie Marian Plezia, Wrocław 2003.
  2. Jan Długosz, Kroniki czyli roczniki sławnego Królestwa Polskiego, księga druga do 1038 , redgował i wstępem opatrzył Jan Dąbrowski, Warszawa 2009 . 
  3. Mistrz Wincenty Kadłubek, Kronika polska, przekład Brygida Kürbis, wstęp Marzena Matla-Kozłowska, redakcja Stanisław Sierpowski, Wrocław 1996.
  4. Kronika Wielkopolska, przekład Kazimierz Abgarowicz, wstęp i komentarze Brygida Kürbis, Kraków 2010.
  5. Michał Rożek, Polskie insygnia koronacyjne. Symbole władzy państwowej, Kraków 2011.

 Grafika:

  1. Agnieszka Zaprzalska
 
WASZE KOMENTARZE[1]
~Autor: Bardzo ciekawy wpis, proszę o więcej!
dodano: Piątek, 2016.02.19 11:54, IP:86.129.170.XXX
ok
13
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Poznaniak: Nie na darmo to jest Wielkopolska, to w naszej dzielnicy powstania były zwycięskie. Jestem dumny, że dziada pradziada mieszkam w TEJ krainie
dodano: Piątek, 2016.02.19 13:54, IP:150.254.183.XXX
ok
8
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: tylko ze św. Piotra jest maczeta a nie miecz
dodano: Sobota, 2016.02.20 12:03, IP:83.30.2.XXX
ok
7
not ok
0
odpowiedz|usuń
~tomir: Pierwszy raz o tym czytam, a mam ponad sześćdziesiąt lat. Jeśli to prawda powinien ją znać każdy w szkole podstawowej.
dodano: Sobota, 2016.05.28 22:19, IP:83.22.254.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: Z cytatu Galla Anonima wynikałoby, że nazwa "Szczerbiec" pochodzi od wyszczerbienia powstałego w Bramie Kijowskiej w wyniku uderzenia miecza, a nie w samym mieczu.
dodano: Niedziela, 2016.05.29 17:10, IP:185.81.56.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
POZNAŃSKIE LEGENDY
poznanskielegendy.epoznan.pl
RSSsend_message
Paweł Cieliczko – magister historii, doktor literaturoznawstwa, pomysłodawca pierwszego literackiego bedekera po Poznaniu, twórca i redaktor „Poznańskiego Przewodnika Literackiego” – internetowego informatora o wielkopolskim życiu literackim, założyciel Fundacji Kochania Poznania, autor opowiadań kryminalnych retro rozgrywających się w mieście nad Wartą, inicjator stworzenia szlaków kulturowych „Poznańskie legendy” oraz „Kryminalny Poznań”. Obecnie pracuje nad serią książek, w których zamierza udowodnić, że Poznań jest najbardziej romantycznym polskim miastem.
ARCHIWUM WPISÓW
Legenda o Ludgardzie (7 lut 2017)
Legenda o powstaniu nazwy Dębiec (1 lut 2017)
Legenda o świętym Marcinie (9 lis 2016)
Legenda o zakonniku ekshibicjoniście (21 wrz 2016)
Legenda o Bernardzie – patronie piwowarów i piwoszy (2 sie 2016)
Legenda o duchach w Akademii Lubrańskiego (2 lip 2016)
Legenda o cudownym ocaleniu klasztoru Bernardynów (19 cze 2016)
Legenda o powstaniu nazwy Jeżyce (14 cze 2016)
Legenda o powstaniu Wildy (6 cze 2016)
Legenda o krawcu Chwaliszewie (29 maj 2016)
Legenda o tym jak się Ludgarda zemściła zza grobu (11 maj 2016)
Legenda o księżnej Ludgardzie i czarnym Rycerzu (1 maj 2016)
Legenda o dobrej Ludgardzie i złej macosze (19 kwi 2016)
Legenda o Ludgardzie i Przemyśle (16 kwi 2016)
Legenda o wigilijnym gościu spod Warny (31 mar 2016)
Legenda o fontannie Prozerpiny (12 mar 2016)
Legenda o św. Wojciechu – pogromcy pogan. (29 lut 2016)
Legenda o Szczerbcu, który naprawdę jest w Poznaniu (19 lut 2016)
Legenda miejska o Starym Marychu i końcu świata (15 lut 2016)
Legenda o uzdrowieniu poznańskiego wojewody (4 lut 2016)
Legenda o tym jak król Władysław Warneńczyk panował w Poznaniu (1 lut 2016)
Legenda o królu Jagielle, co nie chciał diabła gniewać (28 sty 2016)
Legenda żydowska o jeleniej głowie (22 sty 2016)
Legenda o poznańskich koziołkach (20 sty 2016)
Legenda o Trzech Hostiach (17 sty 2016)
Legenda o dziewczynce i szczurze (15 sty 2016)
Legenda o trębaczu ratuszowym i królu kruków (2 sty 2016)
Legenda miejska o złotym pociągu (28 gru 2015)
Legenda o proboszczu i rabinie (23 gru 2015)
Legendy o świętym Gotardzie (12 gru 2015)
Legenda o pustelniku z Muszej Góry (3 gru 2015)
Legenda o magicznym kamieniu (26 lis 2015)
Legenda o duchach z ulicy Żydowskiej (21 lis 2015)
Legendy o świętym Marcinie (12 lis 2015)
Legenda o rogalach świętomarcińskich (10 lis 2015)
Legenda o mieczu św. Piotra (8 lis 2015)
Legenda o Górze Zamkowej (3 lis 2015)
Legenda o poznańskich rurach (1 lis 2015)
Legenda o założeniu Poznania (28 paź 2015)
Legendy warte Poznania (27 paź 2015)
Witam serdecznie na blogu „Poznańskie legendy” (26 paź 2015)