blog background
 
Krzysztof Mączkowski: Ezoteryczny Poznań
kultura, społeczeństwo, środowisko
metka_epoznan
Środowisko i zdrowie - naczynia połączone
ok
2
not ok
2
liczba odsłon: 231

Zajmujący się ochroną środowiska nie raz stawiają sobie pytania o priorytety swych działań. Myślę, że jedną z zasadniczych kwestii jest ochrona zdrowia, bowiem wszystkie przypadki degradacji środowiska uderzają w konsekwencji w zdrowie ludzkie. Najłatwiej to udowodnić na przykładzie spożywania zanieczyszczonej wody i oddychania zanieczyszczonym powietrzem. I nie jest to czcze straszenie, ale coraz częściej – dotykający również Polski – pojawiający się problem.

Głośno o problemie zanieczyszczenia powietrza w Polsce zrobiło się na przełomie 2015 / 2016 r., gdy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zakwestionował uchwałę radnych gminy Wisła w sprawie pobierania „opłaty klimatycznej”. Sprawę wywołała skarga jednego z mieszkańców Rybnika, który udowodnił sprzeczność w tego rodzaju uchwale: Wiem, czym grozi oddychanie zanieczyszczonym powietrzem, i nie rozumiem, dlaczego miejscowości turystyczne od lat ignorują turystów i prawo, każąc sobie płacić za ‘czyste powietrze’”.

Prawda jest taka, że smog dusi polskie miasta – organizacja Health & Environment  Alliance Polska ogłosiła pod koniec ubiegłego roku, że „na przełomie października i listopada (2015 r. – wyjaśnienie KM] 70 proc. Polski pokryła gęsta chmura trujących, rakotwórczych substancji. Przez niemal dwa tygodnie wskaźniki zatrucia w miastach południowej, centralnej i zachodniej Polski sięgnęły kilkuset procent. W tym czasie poziom pyłów w Warszawie był wyższy  niż w Pekinie. Kraków odnotował największe stężenia pyłów od 2012 r., Wrocław stał się przez jeden dzień najbardziej zanieczyszczonym miastem Europy” (Gazeta Wyborcza, 26 listopada 2015 r.).

Ta sama HEAL Polska ogłosiła, że przez te dwa tygodnie, lekarze odnotowali w tych miastach ok. 400 ofiar smogu: „najwięcej pacjentów ze zdiagnozowanymi chorobami układu oddechowego znalazło się w szpitalach w Warszawie – 132 osoby, a w dwa razy mniejszym Krakowie – aż 119”. To oznacza, że żarty się skończyły, a dotknął nas problem, który występuje od dawna, choć od niedawna zyskał zainteresowanie mediów.

Równie niepokojąco, jak te statystyki brzmią przewidywania dotyczące zwiększonej śmiertelności ludzi związanej z zatruciem powietrza. Przywoływana organizacja, HEAL Polska, uznaje, że „w badanych miastach liczba przedwczesnych zgonów przekroczy 100. W Warszawie z powodu utrzymującego się  przez dwa tygodnie smogu umrze ok. 37 osób, w Krakowie – 29, we Wrocławiu – 24, a w Katowicach – 14. Najwięcej zgonów będzie wśród osób, które ukończyły 60 lat i już dziś cierpią na choroby serca  i płuc. Mało? A co, jeśli problem dotknie kogoś z Państwa rodzin?

Argument zdrowotny jest pewnie najbardziej przemawiającym do wyobraźni przeciętnego decydenta, choć nie jest jedynym. Ale okazuje się, że grożące kary w wysokości 4 mld złotych, które Komisja Europejska może nałożyć na Polskę za zanieczyszczone powietrze nie zawsze robią wrażenie. Są znane w Polsce przypadki odłączania prądu od aparatur pomiarowych jako tych wprowadzających zamęt w społecznościach lokalnych, przypadki lekceważenia i deprecjonowania wyników pomiarów. Radni Suchej Beskidzkiej skierowali nawet pismo do małopolskiego WIOŚ, w którym zarzucają Inspekcji, że ich wyniki posłużyły do … szkalowania dobrego imienia miasta!

Tymczasem problem jest poważny, bo chodzi o obecność w powietrzu najbardziej niebezpiecznych dla zdrowia i życia związków chemicznych! Profesor Adam Grochowalski z Politechniki Krakowskiej od lat bada skład resztek popiołowych: „W połowie badanych przeze mnie przypadków znajduję w popiele pozostałości śmieci. W piecu lądują tworzywa sztuczne, opakowania, stare meble, sprzęty elektroniczne, szkło, butelki PET, folie, stare gazety, gumy…”. Inne badania wykazują w popiołach paleniskowych także pozostałości sprzętu RTV, AGD, styropian. Mało tego, zdarzają się przypadki dolewania do pieców olejów przepracowanych. Zdarzają się i resztki okienne, panele podłogowe… Polska wyobraźnia w truciu się samych siebie nie zna granic.

Czym to grozi? Najkrócej mówiąc – utratą zdrowia i niekiedy śmiercią. Do płuc i do układu krwionośnego dostają się i kwasy, i niebezpieczne furany i dioksyny, i metale ciężkie. Efektem są alergie, problemy z oddychaniem, zawały serca, udary, choroby układu krążenia, a nawet układu nerwowego. Najbardziej narażone są osoby starsze, już chorujące oraz dzieci.

Bardzo symptomatyczne są badania amerykańskich naukowców z Uniwersytetu Colombia, którzy udowodnili kłopoty zdrowotne występujące „za dorosłego”, a wykształcone w wieku dziecięcym. Zanieczyszczenia powodują naruszenie kodu DNA, kłopoty w ciąży, poważne alergie. Prof. Frederica P. Perera mówi wprost: „Okazało się, że matki, które były narażone w czasie ciąży na większe zanieczyszczenia powietrza, rodziły dzieci mniejsze: z niższą wagą, mniejszych odwodem głowy i mniejszą długością ciała. […] Dzieci, które urodziły się mniejsze […] miały mniejszą pojemność płuc. Jako niemowlaki miały częściej krótszy, świszczący oddech” (Gazeta Wyborcza, 19-20 marca 2016 r.).

Naukowe badania znajdują potwierdzenie w raportach międzynarodowych – w jednym z nich Europejska Komisja Gospodarcza ONZ potwierdza, że gdyby nie zanieczyszczone powietrze w Polsce, długość życia mogłaby być dłuższa o rok. Przede wszystkim to fakty mówią twardo: smog jest 11. przyczyną śmierci nas świecie.

Czy rzeczywiście to czcze straszenie i uleganie ekologicznemu lobby? Myślę, że cytowani powyżej autorzy wypowiedzi są na tyle poważnymi ludźmi, że nie zaryzykowaliby swojej zawodowej wiarygodności wygadując głupoty albo tezy, które nie mają potwierdzenia w badaniach.

Nie ma jednej recepty za zatrzymanie tej negatywnej tendencji. I niech nikt nie oczekuje, że taką znajdzie. Ale to też nie powód, by załamywać ręce. Pierwszą – paradoksalnie ważną – sprawą jest dopuszczenie świadomości, że nie jest w naszych miastach za dobrze. Wówczas nikt nie będzie kwestionował takiego zagrożenia. I nie znajdzie poklasku dla swojej antyekologicznej fobii. A będzie jednocześnie oczekiwał lub wręcz podejmował działania na rzecz eliminacji zagrożeń z tego tytułu.

Wzrastającej świadomości ekologicznej musi towarzyszyć konsekwentna polityka poprawy jakości powietrza – może to być albo kompleksowa wymiana kotłów, których można palić złym węglem i odpadami na nowe, dobre jakościowo paleniska, albo wprost podłączanie budynków do miejskich cieplików. To powinna być twarda egzekucja gminnych regulaminów utrzymania czystości i porządku zakazujących palenia odpadów. Ale mogą to też być rozwiązania znacznie prostsze. Na jednej z ostatnich poznańskich debat dotyczących powietrza zaproponowałem wprowadzenie do miejskich standardów urbanistycznych zasady mycia kół pojazdów opuszczających place budów. W Poznaniu, gdzie jednym z najpoważniejszych czynników zwiększających zapylenie powietrza są pojazdy „wywożące” pył z placu budowy i „rozwożące po mieście”, wprowadzenie takiej prostej zasady ograniczy zapylenie w sposób radykalny.

Czym szybciej powiążemy sprawy zagrożenia naszego zdrowia ze sferą degradacji środowiska i czym szybciej wymusimy na lokalnych decydentach działania zapobiegawcze, tym lepiej dla środowiska i dla nas samych. W imię zasady, że ochrona środowiska to ochrona naszego otoczenia.


WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
KRZYSZTOF MĄCZKOWSKI
kmaczkowski.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Smród (wielko)polski (7 lis 2017)
Wyspa Żółwia (3 lis 2017)
Dennis Banks z dalekiego ludu Anishinabe 1937 - 2017 (31 paź 2017)
Mówisz, że dasz sobie radę sam...? (27 wrz 2017)
Zabić nienawiść w sobie (29 sie 2017)
Jerzyki, miejskie ptaki (18 lip 2017)
Wizjonerzy z Sieci (30 maj 2017)
Sienkiewicz po amerykańsku... (26 maj 2017)
Woda jest życiem (23 maj 2017)
Unia Europejska jako jedno wielkie "merde" (19 maj 2017)
Eco-szydera (12 maj 2017)
Tango na prerii (9 maj 2017)
Byliśmy głupi (5 maj 2017)
Wspólne "święta majowe"? (2 maj 2017)
Nadzieja, Początek i Nowa Droga (21 kwi 2017)
Dezercja nauki i kultury ze swej misji (18 kwi 2017)
Wczoraj. Dziś. Jutro. (7 kwi 2017)
Nie dewastujmy Starego Miasta w Poznaniu i Puszczy Białowieskiej! (24 mar 2017)
Dwie narracje dwóch społeczeństw (21 mar 2017)
Nie będą drzewa pluć nam w twarz! (14 mar 2017)
Jak się zachować w Dzień Kobiet? :) (8 mar 2017)
Każde życie jest święte (3 mar 2017)
Postanowienie noworoczne 2017 (2 sty 2017)
Pokój trwał tylko chwilę (27 gru 2016)
Poznań bez smogu. Czy to możliwe? (23 lis 2016)
Dramat Obozu Świętej Skały (5 lis 2016)
Za ciasne gacie deweloperów (25 paź 2016)
Ile rezygnacji w "spotkaniach bez przyszłości", a ile nadziei? (21 paź 2016)
Środowisko i zdrowie - naczynia połączone (20 wrz 2016)
Dziedzictwo Sierpnia'80 (1 wrz 2016)
Zazdroszczę poetom... (9 sie 2016)
Świat po Nienackim istnieje (8 lip 2016)
60. rocznica Poznańskiego Czerwca'56. Antylekcja patriotyzmu (1 lip 2016)
Poznań był pierwszy... (28 cze 2016)
Mój 4 czerwca 1989 (3 cze 2016)
Ślepe ścieżki edukacji ekologicznej (20 maj 2016)
Była rzeka, nie ma rzeki... I nadal jej nie ma... (27 kwi 2016)
Prosty wybór (19 kwi 2016)
Gdzie ten Chrzest??? (16 kwi 2016)
Dwanaście srok za ogon (12 kwi 2016)
Imponujący Nowy Jork (31 mar 2016)
Ech, cywilizacja schodzi na psy ... (29 mar 2016)
Historii nie oszukamy... (25 mar 2016)
Była rzeka, nie ma rzeki... (22 mar 2016)
"Oj, Poznań, Poznań, ja was nie poznaję!" (16 mar 2016)
Nie ma wspólnoty... (12 mar 2016)
Do czego służy las? (1 mar 2016)
Jak nie kochać książek? (23 lut 2016)
Niewolnicze gnomy elektroniki (16 lut 2016)
Ekologia też czeka na dobrą zmianę (12 lut 2016)
Woda (5 lut 2016)
Przekleństwo XXI wieku (2 lut 2016)
Miasto, ciekawostka ... przyrodnicza (12 sty 2016)
Dobrego Nowego Roku! (5 sty 2016)
Czas pamięci o masakrze nad Wounded Knee (29 gru 2015)
Krytycznie o blogach książkowych (15 gru 2015)
Jeśli dokarmiać, to mądrze (11 gru 2015)
Bardziej znani Komancze (3 gru 2015)
Polityka jak narkotyk (1 gru 2015)
Nowe wyzwania w ochronie środowiska (13 lis 2015)
Biało-czerwono-brunatna (10 lis 2015)
Po opadnięciu bitewnego kurzu ... (3 lis 2015)
Papieskie "TAK" dla Ziemi (11 wrz 2015)
Święto demokracji? Wolne żarty... (7 wrz 2015)
Piszę do Was, ludzie "Solidarności"...! (28 sie 2015)
Detroit - przestroga dla polskich miast. (25 sie 2015)
Cały świat się chwali, a my...? (21 sie 2015)
Specjaliści od Syryjczyków (28 lip 2015)
Polskie psucia (21 lip 2015)
Boso, na palcach i w jeden dzień (17 lip 2015)
"Przyroda nigdy nie zawiedzie ludu, który ochrania jej pierwotne piękno" (14 lip 2015)
Gorzka Tequila (10 lip 2015)
Rude jest złote (7 lip 2015)
Kultura ma się dobrze (24 cze 2015)
Szybkość i hałas (12 cze 2015)
Racja PiS i racja PO (26 maj 2015)
Trujemy się sami... (19 maj 2015)
"Polska A", "Polska B" i inne bzdury (12 maj 2015)
Powoli tracę cierpliwość... (6 maj 2015)
Chcecie naprawy Rzeczypospolitej? (29 kwi 2015)
Miasto jako przestrzeń przyrodnicza. (7 kwi 2015)
Miasta (31 mar 2015)
Grabaż 30 - Grabaż 50 (16 mar 2015)
Sprawa odkrywki wymaga szybkich decyzji (19 lut 2015)
Poznań zamknięty (20 sty 2015)
Trudne sąsiedztwo (5 sty 2015)
Niezwykłości wpadające z drzwiami bez pukania… (2 sty 2015)
Dlaczego należy pamiętać o masakrze w Wounded Knee? (29 gru 2014)
Piszczące Piszczele w Pidżamie Porno (19 gru 2014)
Popadłem w nałóg. Poważka. (16 gru 2014)
Umarł król, niech żyje król (11 gru 2014)
Czy Pan Samochodzik jest drewniany? (4 gru 2014)
W Poznaniu przeciąg zmian (1 gru 2014)
Ekologiczne priorytety dla Poznania 2014-2018 (28 lis 2014)
Yamato. Bicie serca Matki Ziemi. (25 lis 2014)
Polska śmierdzi... (21 lis 2014)
Poznański poligon samorządowy (18 lis 2014)
Przybieżeli do Betlejem Maria Czubaszek, Nergal i szefostwo Empiku (14 lis 2014)
O indiańskim bieganiu - rozmowa (3 lis 2014)
Popatrz w niebo! (29 paź 2014)
Po co ta ekologia? (17 wrz 2014)
Książki, które ... (13 wrz 2014)
Szarości i kolory Pine Ridge (19 sie 2014)
Indiańska droga po asfalcie (14 sie 2014)
Czy "oszołom" może być partnerem? (23 lip 2014)
Tymona Tymańskiego AD HD (18 lip 2014)
O Macieju, co rozmawiać potrafi... (11 lip 2014)
Jak nie zmienić wakacji w koszmar (1 lip 2014)
Dwa zdziwienia (24 cze 2014)
Shakin' Stevens vs. Limahl (13 cze 2014)
Zamieszanie wokół "deklaracji wiary" (10 cze 2014)
Nie zapominajmy o dziedzictwie "Solidarności" (3 cze 2014)
Eurowybory jako casting do kiepskiego kabaretu (23 maj 2014)
Polscy (i poznańscy) indianiści (22 kwi 2014)
Śmieci w mediach (4 mar 2014)
Jestem Polakiem i kocham polską przyrodę (6 lut 2014)
Dziękuję! (31 sty 2014)
No uśmiechnij się...! (24 sty 2014)
Poznańska wojna o Studium (10 sty 2014)
Nie ma wolności bez czytania (3 sty 2014)
Dobrego i pięknego Nowego Roku 2014 (31 gru 2013)
Pamięć o Wounded Knee nadal krwawi... (29 gru 2013)
10 procent (28 gru 2013)
Bóg się rodzi, a ludzie klną na korki... (23 gru 2013)
Opowiadanie kolejowe (17 gru 2013)
Potrzebny nowy okrągły stół odpadowy (26 lis 2013)
Tragedia lekceważeniem pisana (19 lis 2013)
Krótki przewodnik po wielkopolskim funduszu ochrony środowiska (13 wrz 2013)
Do nadwiślańskich i nadwarciańskich kowbojów (20 sie 2013)
Ekologia to nie wstecznictwo (13 sie 2013)
Klimatyczny szczyt prowokacji (9 sie 2013)
Indiańskie PowWow to też ... polska tradycja (2 sie 2013)
Szaj szubidu szaj szubidu szaj ............ (19 lip 2013)
A na plaży w dzień plażowy... (16 lip 2013)
Pedofil w "Głosie" (18 cze 2013)
Dobry czas na obserwacje ptaków. Z pomocą "Ptaków" Collinsa (12 cze 2013)
Kościół kontra Poznań. O co tym razem? (31 maj 2013)
Jacy są Poznaniacy? W odpowiedzi Wojciechowi Krukowi (24 maj 2013)
Wydane w Poznaniu: Oczy Wuja Sama (21 maj 2013)
Jeszcze raz o gospodarce odpadami (16 maj 2013)
Gospodarka odpadami kosztuje. Jak wszystko. (13 maj 2013)
Warta Poznania warta (9 maj 2013)
Dzień dobry Poznaniu! (8 maj 2013)
Zdjęcie: Sebastian Urbański