blog background
 
Krzysztof Mączkowski: Ezoteryczny Poznań
kultura, społeczeństwo, środowisko
metka_epoznan
Cały świat się chwali, a my...?
ok
7
not ok
3
liczba odsłon: 430

Podczas tegorocznych wakacji na kółkach przejechałem około trzech tysięcy kilometrów i przemierzyłem Polskę od jej najdalszych obszarów południowo-wschodnich po sam skraj na północnym zachodzie. Byłem i przejeżdżałem przez Beskid Niski, Góry Świętokrzyskie, Wyżynę Małopolską, niziny mazowieckie, Ziemię Łódzką, pojezierza wielkopolskie i zachodniopomorskie, Pobrzeże Szczecińskie, Wolin po Uznam.

Po raz kolejny przekonałem się jak pięknym krajem jest Polska i nie ma w tym stwierdzeniu nic czym można by nawiązać do politycznej debaty o „Polsce w ruinie” czy „Polsce w rozkwicie”. Po prostu widać przepiękne krajobrazy górskie, pojezierza, wielkie kompleksy leśne, malownicze doliny rzeczne, wspaniałe wysoczyzny, urokliwe jeziora, polany i wspaniałe polskie równiny.

Jednak takim zachwytom nad polską przyrodą towarzyszą mi niestety smutne refleksje o tym, jak to – i nie waham się użyć tego stwierdzenia – polskie bogactwo narodowe jest bezmyślnie niszczone. Swoimi zasobami przyrody chwalą się bogate Stany Zjednoczone Ameryki, przyroda jest elementem rządowej promocji bogatej Szwecji, Finlandii i Norwegii, a bogactwo przyrodnicze jest włączane do programów rozwoju gmin w niemieckich landach.

A w Polsce? A w Polsce głośne są te postawy, które w przyrodzie i jej ochronie widzą kłopoty i problemy, postawy wręcz antyprzyrodnicze. Charakterystyczny dla Polski chaos przestrzenny jest nie tylko kiczowaty, ale też bezpowrotnie tę przestrzeń niszczy. Zabudowywanie wybrzeża morskie w miejscowościach turystycznych, zabudowywanie urokliwych dolin rzecznych i obszarów na brzegach jezior to plaga dość powszechna. Zachwycamy się porządkiem po niemieckiej stronie granicy tuż po jej przejechaniu, a jednocześnie zgadzamy się na niszczenie krajobrazu po polskiej stronie – architekci, wykonawcy, deweloperzy, politycy, urzędnicy, opinia publiczna…

Zachwycamy się przepięknymi, folderowymi wręcz, alejami przy drogach w Toskanii, a jednocześnie nie umiemy docenić alei przydrożnych w Polsce. Pełnią one – poza walorami widokowymi – bardzo ważne funkcje: stabilizują stosunki wodne w regionie, ograniczają stepowienie pól i chronią drogi przed zaśnieżeniem. W Polsce są one jednak powszechnie wskazywane – za podszeptami durnych dziennikarzy – jako przyczyna kolizji drogowych. Gdy słucham takich głosów za wycinką drzew przy drogach, to mam wrażenie, jakby w Polsce drzewa wyskakiwały na drogi tuż przed samochody i napadały na kierowców. A powody kolizji z drzewami są prozaicznie prostsze: to pijani  i rozwydrzeni kierowcy. Z Hołowczycem włącznie.

Poszukujemy czystych jezior i plaż do wypoczynku, a gdy już je znajdziemy potrafimy takie miejsce zmienić w wielki śmietnik. Szukamy cichych jezior, a gdy je znajdziemy ciągniemy za sobą głośne motorówki i ślizgacze i urządzamy tam głośne wyścigi i popisy. Szukamy ciszy w lasach, a gdy ją znajdziemy zagłuszamy ją głośną muzyką i wrzaskami.

Zazdrościmy Zachodowi jego bogactwa i poziomu rozwoju. Zobaczmy, że to bogactwo Zachód zawdzięcza również zasobom przyrody. I że potrafi je docenić.

A w Polsce czasami się słyszy, że sieć Natura 2000 „zagraża rozwojowi gmin” i że „nadmierne wymogi ochrony środowiska” uniemożliwiają prowadzenie inwestycji; że wpierw powinniśmy – jak Zachód – zainwestować, a potem zabrać się za ochronę przyrody. Wielu decydentom nie chce się zrozumieć, że ochrona przyrody jest jak najbardziej elementem rozwoju gmin. Owszem, niekiedy utrudnia, ale w zdecydowanej większości ten rozwój modyfikuje dając zasoby do rozwoju innych, pozaprzemysłowych, branż.

Pierwszą zorganizowaną, poza organizacjami ekologicznymi, siłą społeczną, która doceniła znaczenie ochrony środowiska dla rozwoju gmin były ruchy miejskie. Wzrastające w siłę stowarzyszenia tzw. aktywistów miejskich dostrzegły wartość miejskich parków, zadrzewieni, jezior, stawów i rzek płynących po miastach.

Takie miejskie pospolite ruszenie proekologiczne przydałoby się na obszarach pozamiejskich, które są w wielu wypadkach traktowane jako sypialnie dla dużych metropolii, a jednocześnie są ofiarami niekontrolowanej i chaotycznej zabudowy. I niszczeją, na własne życzenie swych mieszkańców.

Powtórzę: Polska to piękny kraj. Teraz rzecz w tym, by to piękno uratować. Czasami przed nami samymi. Dla przyszłych pokoleń. Polską przyrodę trzeba chronić na równi z polską pamięcią historyczną, na równi z polskimi zabytkami, kościołami, zamkami i pałacami. Nawołuję do stworzenia polskiego patriotyzmu ekologicznego!


fot. K.Mączkowski

 

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
KRZYSZTOF MĄCZKOWSKI
kmaczkowski.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Smród (wielko)polski (7 lis 2017)
Wyspa Żółwia (3 lis 2017)
Dennis Banks z dalekiego ludu Anishinabe 1937 - 2017 (31 paź 2017)
Mówisz, że dasz sobie radę sam...? (27 wrz 2017)
Zabić nienawiść w sobie (29 sie 2017)
Jerzyki, miejskie ptaki (18 lip 2017)
Wizjonerzy z Sieci (30 maj 2017)
Sienkiewicz po amerykańsku... (26 maj 2017)
Woda jest życiem (23 maj 2017)
Unia Europejska jako jedno wielkie "merde" (19 maj 2017)
Eco-szydera (12 maj 2017)
Tango na prerii (9 maj 2017)
Byliśmy głupi (5 maj 2017)
Wspólne "święta majowe"? (2 maj 2017)
Nadzieja, Początek i Nowa Droga (21 kwi 2017)
Dezercja nauki i kultury ze swej misji (18 kwi 2017)
Wczoraj. Dziś. Jutro. (7 kwi 2017)
Nie dewastujmy Starego Miasta w Poznaniu i Puszczy Białowieskiej! (24 mar 2017)
Dwie narracje dwóch społeczeństw (21 mar 2017)
Nie będą drzewa pluć nam w twarz! (14 mar 2017)
Jak się zachować w Dzień Kobiet? :) (8 mar 2017)
Każde życie jest święte (3 mar 2017)
Postanowienie noworoczne 2017 (2 sty 2017)
Pokój trwał tylko chwilę (27 gru 2016)
Poznań bez smogu. Czy to możliwe? (23 lis 2016)
Dramat Obozu Świętej Skały (5 lis 2016)
Za ciasne gacie deweloperów (25 paź 2016)
Ile rezygnacji w "spotkaniach bez przyszłości", a ile nadziei? (21 paź 2016)
Środowisko i zdrowie - naczynia połączone (20 wrz 2016)
Dziedzictwo Sierpnia'80 (1 wrz 2016)
Zazdroszczę poetom... (9 sie 2016)
Świat po Nienackim istnieje (8 lip 2016)
60. rocznica Poznańskiego Czerwca'56. Antylekcja patriotyzmu (1 lip 2016)
Poznań był pierwszy... (28 cze 2016)
Mój 4 czerwca 1989 (3 cze 2016)
Ślepe ścieżki edukacji ekologicznej (20 maj 2016)
Była rzeka, nie ma rzeki... I nadal jej nie ma... (27 kwi 2016)
Prosty wybór (19 kwi 2016)
Gdzie ten Chrzest??? (16 kwi 2016)
Dwanaście srok za ogon (12 kwi 2016)
Imponujący Nowy Jork (31 mar 2016)
Ech, cywilizacja schodzi na psy ... (29 mar 2016)
Historii nie oszukamy... (25 mar 2016)
Była rzeka, nie ma rzeki... (22 mar 2016)
"Oj, Poznań, Poznań, ja was nie poznaję!" (16 mar 2016)
Nie ma wspólnoty... (12 mar 2016)
Do czego służy las? (1 mar 2016)
Jak nie kochać książek? (23 lut 2016)
Niewolnicze gnomy elektroniki (16 lut 2016)
Ekologia też czeka na dobrą zmianę (12 lut 2016)
Woda (5 lut 2016)
Przekleństwo XXI wieku (2 lut 2016)
Miasto, ciekawostka ... przyrodnicza (12 sty 2016)
Dobrego Nowego Roku! (5 sty 2016)
Czas pamięci o masakrze nad Wounded Knee (29 gru 2015)
Krytycznie o blogach książkowych (15 gru 2015)
Jeśli dokarmiać, to mądrze (11 gru 2015)
Bardziej znani Komancze (3 gru 2015)
Polityka jak narkotyk (1 gru 2015)
Nowe wyzwania w ochronie środowiska (13 lis 2015)
Biało-czerwono-brunatna (10 lis 2015)
Po opadnięciu bitewnego kurzu ... (3 lis 2015)
Papieskie "TAK" dla Ziemi (11 wrz 2015)
Święto demokracji? Wolne żarty... (7 wrz 2015)
Piszę do Was, ludzie "Solidarności"...! (28 sie 2015)
Detroit - przestroga dla polskich miast. (25 sie 2015)
Cały świat się chwali, a my...? (21 sie 2015)
Specjaliści od Syryjczyków (28 lip 2015)
Polskie psucia (21 lip 2015)
Boso, na palcach i w jeden dzień (17 lip 2015)
"Przyroda nigdy nie zawiedzie ludu, który ochrania jej pierwotne piękno" (14 lip 2015)
Gorzka Tequila (10 lip 2015)
Rude jest złote (7 lip 2015)
Kultura ma się dobrze (24 cze 2015)
Szybkość i hałas (12 cze 2015)
Racja PiS i racja PO (26 maj 2015)
Trujemy się sami... (19 maj 2015)
"Polska A", "Polska B" i inne bzdury (12 maj 2015)
Powoli tracę cierpliwość... (6 maj 2015)
Chcecie naprawy Rzeczypospolitej? (29 kwi 2015)
Miasto jako przestrzeń przyrodnicza. (7 kwi 2015)
Miasta (31 mar 2015)
Grabaż 30 - Grabaż 50 (16 mar 2015)
Sprawa odkrywki wymaga szybkich decyzji (19 lut 2015)
Poznań zamknięty (20 sty 2015)
Trudne sąsiedztwo (5 sty 2015)
Niezwykłości wpadające z drzwiami bez pukania… (2 sty 2015)
Dlaczego należy pamiętać o masakrze w Wounded Knee? (29 gru 2014)
Piszczące Piszczele w Pidżamie Porno (19 gru 2014)
Popadłem w nałóg. Poważka. (16 gru 2014)
Umarł król, niech żyje król (11 gru 2014)
Czy Pan Samochodzik jest drewniany? (4 gru 2014)
W Poznaniu przeciąg zmian (1 gru 2014)
Ekologiczne priorytety dla Poznania 2014-2018 (28 lis 2014)
Yamato. Bicie serca Matki Ziemi. (25 lis 2014)
Polska śmierdzi... (21 lis 2014)
Poznański poligon samorządowy (18 lis 2014)
Przybieżeli do Betlejem Maria Czubaszek, Nergal i szefostwo Empiku (14 lis 2014)
O indiańskim bieganiu - rozmowa (3 lis 2014)
Popatrz w niebo! (29 paź 2014)
Po co ta ekologia? (17 wrz 2014)
Książki, które ... (13 wrz 2014)
Szarości i kolory Pine Ridge (19 sie 2014)
Indiańska droga po asfalcie (14 sie 2014)
Czy "oszołom" może być partnerem? (23 lip 2014)
Tymona Tymańskiego AD HD (18 lip 2014)
O Macieju, co rozmawiać potrafi... (11 lip 2014)
Jak nie zmienić wakacji w koszmar (1 lip 2014)
Dwa zdziwienia (24 cze 2014)
Shakin' Stevens vs. Limahl (13 cze 2014)
Zamieszanie wokół "deklaracji wiary" (10 cze 2014)
Nie zapominajmy o dziedzictwie "Solidarności" (3 cze 2014)
Eurowybory jako casting do kiepskiego kabaretu (23 maj 2014)
Polscy (i poznańscy) indianiści (22 kwi 2014)
Śmieci w mediach (4 mar 2014)
Jestem Polakiem i kocham polską przyrodę (6 lut 2014)
Dziękuję! (31 sty 2014)
No uśmiechnij się...! (24 sty 2014)
Poznańska wojna o Studium (10 sty 2014)
Nie ma wolności bez czytania (3 sty 2014)
Dobrego i pięknego Nowego Roku 2014 (31 gru 2013)
Pamięć o Wounded Knee nadal krwawi... (29 gru 2013)
10 procent (28 gru 2013)
Bóg się rodzi, a ludzie klną na korki... (23 gru 2013)
Opowiadanie kolejowe (17 gru 2013)
Potrzebny nowy okrągły stół odpadowy (26 lis 2013)
Tragedia lekceważeniem pisana (19 lis 2013)
Krótki przewodnik po wielkopolskim funduszu ochrony środowiska (13 wrz 2013)
Do nadwiślańskich i nadwarciańskich kowbojów (20 sie 2013)
Ekologia to nie wstecznictwo (13 sie 2013)
Klimatyczny szczyt prowokacji (9 sie 2013)
Indiańskie PowWow to też ... polska tradycja (2 sie 2013)
Szaj szubidu szaj szubidu szaj ............ (19 lip 2013)
A na plaży w dzień plażowy... (16 lip 2013)
Pedofil w "Głosie" (18 cze 2013)
Dobry czas na obserwacje ptaków. Z pomocą "Ptaków" Collinsa (12 cze 2013)
Kościół kontra Poznań. O co tym razem? (31 maj 2013)
Jacy są Poznaniacy? W odpowiedzi Wojciechowi Krukowi (24 maj 2013)
Wydane w Poznaniu: Oczy Wuja Sama (21 maj 2013)
Jeszcze raz o gospodarce odpadami (16 maj 2013)
Gospodarka odpadami kosztuje. Jak wszystko. (13 maj 2013)
Warta Poznania warta (9 maj 2013)
Dzień dobry Poznaniu! (8 maj 2013)
Zdjęcie: Sebastian Urbański