blog background
 
Krzysztof Mączkowski: Ezoteryczny Poznań
kultura, społeczeństwo, środowisko
metka_epoznan
Trujemy się sami...
ok
8
not ok
1
liczba odsłon: 411

Często zarzuca się nam, ludziom od ochrony środowiska, że zajmujemy się tylko „żabkami, pajączkami i ptaszkami”, a obce są nam realne potrzeby człowieka. Zarzut tego rodzaju jest strasznie głupkowaty z dwóch powodów. Owe „żabki, pajączki i ptaszki” mają wpływ na stan środowiska większy niż nam się zdaje, co ma bezpośrednie przełożenie na ludzkie zdrowie i życie. A poza tym, ochrona środowiska to nie tylko ochrona tych sympatycznych zwierzątek, a dziedzina interdyscyplinarna, obejmująca szereg zagadnień mających wpływ na jakość naszego życia.

Krzyków i zarzutów o „ekoterroryźmie”, pretensji o zajmowaniu się zbędnymi sprawami byłoby mniej, gdybyśmy wszyscy uświadomili sobie, że ochrona środowiska ma bardzo konkretne przełożenie na stan naszego zdrowia. Parę lat temu OECD w jednym ze swoich dokumentów ogłosiła, że 2-3 % wszystkich chorób ma swoją przyczynę w skażonym środowisku. Takie same konkluzje ogłosiła niedawno Europejska Agencja Środowiska (EEA), która stwierdza wprost, że w latach 2008-2012 „koszty zdrowotne” związane z zanieczyszczeniami powietrza wyniosły w Europie między 400 mld a 1 bilion euro. Polska ma swój smutny udział w tej kwocie w wartości około 100 mld euro. Do tej smutnej statystyki warto dodać jeszcze jedną: z powodów zanieczyszczeń w Europie umiera przeszło 400 tys. mieszkańców Unii Europejskiej rocznie! No i jak wobec tego wypadają narzekania na zbędność aktywności na rzecz środowiska?

Największy udział w skażeniu środowiska ma „niska emisja”, o której całkiem niedawno tu wspominałem, i zanieczyszczenia odtransportowe. Również przemysł nadal stanowi spore źródło problemów środowiskowych w Europie. Analitycy EEA przeanalizowali przeszło 14 tysięcy zakładów przemysłowych na terenie UE i innych europejskich państw niebędących członkami Unii.

Przemysł „odpowiada” za emisję poważnych zanieczyszczeń takich, jak tlenki azotu, związki siarki, amoniak, metale ciężkie i zanieczyszczenia organiczne. Cząstki stałe (PM 10, PN 2,5) stanowią poważne zagrożenie dla układu oddechowego i krwionośnego, powodując kłopoty z oddychaniem, a nawet wywołując choroby nowotworowe. Związki siarki, zwłaszcza SO2 powstający jako wynik zasiarczonego węgla i powodujących „kwaśne deszcze”, są przyczyną stanów zapalnych układu oddechowego, który również cierpi na skutek emisji metali ciężkich takich, jak rtęć, ołów, czy kadm. Z kolei dioksyny i furany – czyli wynik bezmyślnego palenia odpadami w domach – powodują raka.

Ciekawostką analizy EEA jest fakt, że aż połowę kosztów zdrowotnych związanych z przemysłową emisją zanieczyszczeń generuje jedynie ok. 150 zakładów, co stanowi jedynie 1 procent badanych przez Agencję podmiotów. Truciciele, i to kolejna smutna konstatacja, znajdują się też w Polsce i znajdują się w Płocku, Turowie, Kozienicach, Rybniku i Pątnowie.

Zanieczyszczenia powietrza to nie tylko przemysł, ale i miasta: transport i palenie złej jakości węgla i odpadów w domowych paleniskach. I wszystkie one, jak w przypadku przemysłu, mają również swój duży udział w pogarszaniu stanu zdrowia. Wiele skażeń środowiska można wytłumaczyć polską biedą – wielokrotnie słyszę, że ludzie palą złym węglem i odpadami, bo nie stać ich na gaz – ale nie może to być argument jedyny i decydujący. Gdyby w tej debacie pojawił się argument degradacji zdrowia na skutek złego stanu środowiska, wówczas fakty wyglądałyby inaczej.

Nie lekceważę polskiej biedy i jej wpływu na rozwój kraju, ale nie może być tak, że biedą będziemy tłumaczyli bezkarne zanieczyszczanie środowiska. Przepraszam za przejaskrawienie problemu, ale nikt normalny nie zgodziłby się na inhalowanie ludzi wprost dioksynami i na karmienie innymi toksycznymi związkami, ale nie rozumiem dlaczego lekceważy się problem trucia nas przez sąsiadów, którzy z powodu – podobno – biedy palą opony i plastiki w piecach, które nie mają żadnych zabezpieczeń i instalacji wychwytujących szkodliwe związki!

Nie rozumiem tych polityków – krajowych i samorządowych – którzy licząc na głosy wyborców oponują przed próbami zakazu palenia złej jakości węglem w domach i sprzeciwiają się próbom ustawowego unormowania zakazu wjazdu przestarzałych i trujących samochodów do centrów miast. Nie rozumiem dlaczego popularność zyskuje pogląd, że polskich kierowców „nie stać” na zaostrzone normy emisji z samochodów. Co to za argument? To na skażenie środowiska, na świadome skazywanie się na pogarszanie zdrowia nas stać? Czy nie zostały przekroczone granice ponurej śmieszności?

Bardzo wymowny przykład podała niedawno „Gazeta Wyborcza”, która podała: „Sama rewolucja w badaniach nad związkiem chorób i brudnego powierza zaczęła się przypadkiem. W latach 80. młody amerykański ekonomista C. Adrien Pope badał skutki gospodarcze strajku w hucie w stanie Utah. Okazało się, że w tym okresie ludzie rzadziej udawali się do lekarza, a między stężeniem zanieczyszczeń a umieralnością jest silna korelacja. To początek zaawansowanych prac, które doprowadziły do stwierdzenia tego związku. - Nie ma już dzisiaj żadnych wątpliwości. Można nawet dokładnie wyliczać, ile wynosi ryzyko – potwierdza Adamkiewicz [Łukasz Adamkiewicz z Health and Environmental Alliance]. Na przykład każdy wzrost pyłu PM 2,5 w powietrzu o 10 mikrogramów na metr sześcienny będzie oznaczać wzrost umieralności o 6 proc.”.

Dlaczego więc mamy się zgadzać na zwiększoną umieralność z powodu skażenia środowiska? Dlaczego nikt naprzeciw argumentu o tym, że ludzie z biedy palą śmieci w kotłach i jeżdżą dymiącymi samochodami, nie postawi innego: że wprowadzając ostrzejsze normy próbujemy odwrócić szkodliwy dla życia trend, że jesteśmy za biedni na to, by tak ostentacyjnie lekceważyć to źródło pogarszania się stanu zdrowia?

Nikt przecież nie mówi – przynajmniej ja nie słyszałem – że takie zaostrzone normy czystości powietrza miałyby być wprowadzane natychmiast. A poseł Tadeusz Arkit mówi wyraźnie, że nowe zasady mogą być wprowadzane stopniowo.

Nie rozumiem dlaczego bez szemrania przyjmujemy do wiadomości, że zakazy wjazdu starych pojazdów do centrum obowiązują w wielu niemieckich miastach, a głośne i demagogiczne protesty rozlegają się przy omawianiu podobnych pomysłów poprawy stanu środowiska w miastach w Polsce? Nie bardzo rozumiem dlaczego Ministerstwo Gospodarki nie chce wprowadzić zakazu palenia w domach węgla paskudnej jakości? Czy zawiesina nad Krakowem widoczna z daleka i ponawiane tam alarmy smogowe nie są wystarczającym ostrzeżeniem?

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
KRZYSZTOF MĄCZKOWSKI
kmaczkowski.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Smród (wielko)polski (7 lis 2017)
Wyspa Żółwia (3 lis 2017)
Dennis Banks z dalekiego ludu Anishinabe 1937 - 2017 (31 paź 2017)
Mówisz, że dasz sobie radę sam...? (27 wrz 2017)
Zabić nienawiść w sobie (29 sie 2017)
Jerzyki, miejskie ptaki (18 lip 2017)
Wizjonerzy z Sieci (30 maj 2017)
Sienkiewicz po amerykańsku... (26 maj 2017)
Woda jest życiem (23 maj 2017)
Unia Europejska jako jedno wielkie "merde" (19 maj 2017)
Eco-szydera (12 maj 2017)
Tango na prerii (9 maj 2017)
Byliśmy głupi (5 maj 2017)
Wspólne "święta majowe"? (2 maj 2017)
Nadzieja, Początek i Nowa Droga (21 kwi 2017)
Dezercja nauki i kultury ze swej misji (18 kwi 2017)
Wczoraj. Dziś. Jutro. (7 kwi 2017)
Nie dewastujmy Starego Miasta w Poznaniu i Puszczy Białowieskiej! (24 mar 2017)
Dwie narracje dwóch społeczeństw (21 mar 2017)
Nie będą drzewa pluć nam w twarz! (14 mar 2017)
Jak się zachować w Dzień Kobiet? :) (8 mar 2017)
Każde życie jest święte (3 mar 2017)
Postanowienie noworoczne 2017 (2 sty 2017)
Pokój trwał tylko chwilę (27 gru 2016)
Poznań bez smogu. Czy to możliwe? (23 lis 2016)
Dramat Obozu Świętej Skały (5 lis 2016)
Za ciasne gacie deweloperów (25 paź 2016)
Ile rezygnacji w "spotkaniach bez przyszłości", a ile nadziei? (21 paź 2016)
Środowisko i zdrowie - naczynia połączone (20 wrz 2016)
Dziedzictwo Sierpnia'80 (1 wrz 2016)
Zazdroszczę poetom... (9 sie 2016)
Świat po Nienackim istnieje (8 lip 2016)
60. rocznica Poznańskiego Czerwca'56. Antylekcja patriotyzmu (1 lip 2016)
Poznań był pierwszy... (28 cze 2016)
Mój 4 czerwca 1989 (3 cze 2016)
Ślepe ścieżki edukacji ekologicznej (20 maj 2016)
Była rzeka, nie ma rzeki... I nadal jej nie ma... (27 kwi 2016)
Prosty wybór (19 kwi 2016)
Gdzie ten Chrzest??? (16 kwi 2016)
Dwanaście srok za ogon (12 kwi 2016)
Imponujący Nowy Jork (31 mar 2016)
Ech, cywilizacja schodzi na psy ... (29 mar 2016)
Historii nie oszukamy... (25 mar 2016)
Była rzeka, nie ma rzeki... (22 mar 2016)
"Oj, Poznań, Poznań, ja was nie poznaję!" (16 mar 2016)
Nie ma wspólnoty... (12 mar 2016)
Do czego służy las? (1 mar 2016)
Jak nie kochać książek? (23 lut 2016)
Niewolnicze gnomy elektroniki (16 lut 2016)
Ekologia też czeka na dobrą zmianę (12 lut 2016)
Woda (5 lut 2016)
Przekleństwo XXI wieku (2 lut 2016)
Miasto, ciekawostka ... przyrodnicza (12 sty 2016)
Dobrego Nowego Roku! (5 sty 2016)
Czas pamięci o masakrze nad Wounded Knee (29 gru 2015)
Krytycznie o blogach książkowych (15 gru 2015)
Jeśli dokarmiać, to mądrze (11 gru 2015)
Bardziej znani Komancze (3 gru 2015)
Polityka jak narkotyk (1 gru 2015)
Nowe wyzwania w ochronie środowiska (13 lis 2015)
Biało-czerwono-brunatna (10 lis 2015)
Po opadnięciu bitewnego kurzu ... (3 lis 2015)
Papieskie "TAK" dla Ziemi (11 wrz 2015)
Święto demokracji? Wolne żarty... (7 wrz 2015)
Piszę do Was, ludzie "Solidarności"...! (28 sie 2015)
Detroit - przestroga dla polskich miast. (25 sie 2015)
Cały świat się chwali, a my...? (21 sie 2015)
Specjaliści od Syryjczyków (28 lip 2015)
Polskie psucia (21 lip 2015)
Boso, na palcach i w jeden dzień (17 lip 2015)
"Przyroda nigdy nie zawiedzie ludu, który ochrania jej pierwotne piękno" (14 lip 2015)
Gorzka Tequila (10 lip 2015)
Rude jest złote (7 lip 2015)
Kultura ma się dobrze (24 cze 2015)
Szybkość i hałas (12 cze 2015)
Racja PiS i racja PO (26 maj 2015)
Trujemy się sami... (19 maj 2015)
"Polska A", "Polska B" i inne bzdury (12 maj 2015)
Powoli tracę cierpliwość... (6 maj 2015)
Chcecie naprawy Rzeczypospolitej? (29 kwi 2015)
Miasto jako przestrzeń przyrodnicza. (7 kwi 2015)
Miasta (31 mar 2015)
Grabaż 30 - Grabaż 50 (16 mar 2015)
Sprawa odkrywki wymaga szybkich decyzji (19 lut 2015)
Poznań zamknięty (20 sty 2015)
Trudne sąsiedztwo (5 sty 2015)
Niezwykłości wpadające z drzwiami bez pukania… (2 sty 2015)
Dlaczego należy pamiętać o masakrze w Wounded Knee? (29 gru 2014)
Piszczące Piszczele w Pidżamie Porno (19 gru 2014)
Popadłem w nałóg. Poważka. (16 gru 2014)
Umarł król, niech żyje król (11 gru 2014)
Czy Pan Samochodzik jest drewniany? (4 gru 2014)
W Poznaniu przeciąg zmian (1 gru 2014)
Ekologiczne priorytety dla Poznania 2014-2018 (28 lis 2014)
Yamato. Bicie serca Matki Ziemi. (25 lis 2014)
Polska śmierdzi... (21 lis 2014)
Poznański poligon samorządowy (18 lis 2014)
Przybieżeli do Betlejem Maria Czubaszek, Nergal i szefostwo Empiku (14 lis 2014)
O indiańskim bieganiu - rozmowa (3 lis 2014)
Popatrz w niebo! (29 paź 2014)
Po co ta ekologia? (17 wrz 2014)
Książki, które ... (13 wrz 2014)
Szarości i kolory Pine Ridge (19 sie 2014)
Indiańska droga po asfalcie (14 sie 2014)
Czy "oszołom" może być partnerem? (23 lip 2014)
Tymona Tymańskiego AD HD (18 lip 2014)
O Macieju, co rozmawiać potrafi... (11 lip 2014)
Jak nie zmienić wakacji w koszmar (1 lip 2014)
Dwa zdziwienia (24 cze 2014)
Shakin' Stevens vs. Limahl (13 cze 2014)
Zamieszanie wokół "deklaracji wiary" (10 cze 2014)
Nie zapominajmy o dziedzictwie "Solidarności" (3 cze 2014)
Eurowybory jako casting do kiepskiego kabaretu (23 maj 2014)
Polscy (i poznańscy) indianiści (22 kwi 2014)
Śmieci w mediach (4 mar 2014)
Jestem Polakiem i kocham polską przyrodę (6 lut 2014)
Dziękuję! (31 sty 2014)
No uśmiechnij się...! (24 sty 2014)
Poznańska wojna o Studium (10 sty 2014)
Nie ma wolności bez czytania (3 sty 2014)
Dobrego i pięknego Nowego Roku 2014 (31 gru 2013)
Pamięć o Wounded Knee nadal krwawi... (29 gru 2013)
10 procent (28 gru 2013)
Bóg się rodzi, a ludzie klną na korki... (23 gru 2013)
Opowiadanie kolejowe (17 gru 2013)
Potrzebny nowy okrągły stół odpadowy (26 lis 2013)
Tragedia lekceważeniem pisana (19 lis 2013)
Krótki przewodnik po wielkopolskim funduszu ochrony środowiska (13 wrz 2013)
Do nadwiślańskich i nadwarciańskich kowbojów (20 sie 2013)
Ekologia to nie wstecznictwo (13 sie 2013)
Klimatyczny szczyt prowokacji (9 sie 2013)
Indiańskie PowWow to też ... polska tradycja (2 sie 2013)
Szaj szubidu szaj szubidu szaj ............ (19 lip 2013)
A na plaży w dzień plażowy... (16 lip 2013)
Pedofil w "Głosie" (18 cze 2013)
Dobry czas na obserwacje ptaków. Z pomocą "Ptaków" Collinsa (12 cze 2013)
Kościół kontra Poznań. O co tym razem? (31 maj 2013)
Jacy są Poznaniacy? W odpowiedzi Wojciechowi Krukowi (24 maj 2013)
Wydane w Poznaniu: Oczy Wuja Sama (21 maj 2013)
Jeszcze raz o gospodarce odpadami (16 maj 2013)
Gospodarka odpadami kosztuje. Jak wszystko. (13 maj 2013)
Warta Poznania warta (9 maj 2013)
Dzień dobry Poznaniu! (8 maj 2013)
Zdjęcie: Sebastian Urbański