blog background
 
Krzysztof Mączkowski: Ezoteryczny Poznań
kultura, społeczeństwo, środowisko
metka_epoznan
Polska śmierdzi...
ok
27
not ok
7
liczba odsłon: 588

Mimozami jesień się zaczyna… – głoszą słowa piosenki, którą można by dokończyć: a zima syfem palonych śmieci w domowych piecach. Przykrymi oznakami nadchodzącej zimy są nie tylko odlatujące bociany i czajki, ale także sine dymy i słodki zapach roznoszący się po wielu miejscowościach w Polsce. Tak się rozpoczyna sezon grzewczy, a Polska o tej porze roku zaczyna śmierdzieć…

Nieprzyjemnie słodkawy i duszący zapach roznosi się po całej Polsce – bez względu na to, czy są to małe osady i wioski, czy dzielnice domków jednorodzinnych w dużych aglomeracjach. Wszędzie tam, gdzie Polacy ogrzewają się ciepłem z przydomowych kotłowni, pali się w nich odpady opakowaniowe, zużyte pieluchy, styropian, części ubrań, stare buty, opakowania wielomateriałowe, lakierowane części starych mebli, a nawet pocięte stare opony.

Problem w tym, że możliwość egzekucji zakazu tego procederu jest wątpliwa. Przysłowiowa „wolnoć Tomku w swoim domku” bywa nieznośna i szkodliwa – dla tych, co sąsiadują z domem opalanym śmieciowymi resztkami, jak i dla samych palących odpadami w piecach. Aby udowodnić palenie w piecach odpadami, należałoby przyłapać sprawcę „na gorącym uczynku”, a możliwości wchodzenia policji, straży miejskiej, że o inspekcji ochrony środowiska nie wspomnę, na prywatne posesje są zawsze obwarowane tysiącem „ale”.

Rzecz w tym, że problem „niskiej emisji”, bo tak został on nazwany, powinien być eliminowany nie metodami policyjnymi, ale wysoką świadomością ekologiczną społeczeństwa. Gdyby wiedza o szkodliwości dzikiego palenia odpadami w domowych kotłach była powszechna, może nigdy nie musielibyśmy z tym problemem borykać się w takiej skali jak obecnie.

Zasoby polskiego Internetu i polskie programy edukacyjne oferują potężną ilość informacji o „niskiej emisji” i jej szkodliwości. Daleko nie szukać – prowadzony przez Abrys, wydawcę „Przeglądu Komunalnego”, serwis „Misja-emisja” ogłasza wprost: „W raporcie Europejskiej Agencji Środowiska „Air quality in Europe – 2012 report” podano, że 21% ludności miast europejskich w 2010 r. było narażonych na nadmierne stężenia pyłu zawieszonego PM10, który jest jednym z najważniejszych zanieczyszczeń pod względem szkodliwości dla zdrowia ludzkiego, występujących w powietrzu. Z raportu wynika również, że liczba osób narażonych na nadmierne stężenie pyłu PM2,5, a także benzo(a)pirenu (BaP), sięgała aż do 30% ludności miast europejskich.

Niska emisja, w czasie której są emitowane takie zanieczyszczenia jak: wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), dioksyny, furany oraz metale ciężkie: rtęć, kadm, ołów, a także tlenki siarki i azotu, jest odpowiedzialna za choroby układu oddechowego i krążenia, uszkodzenia wątroby, alergie, a w efekcie za wzrost śmiertelności ludności na terenach o wysokich wskaźnikach emisji tych substancji”.


Najbardziej zagrożeni są najmniejsi i najstarsi – to oni są zazwyczaj najbardziej podatni na zachorowalność powodowaną takimi zanieczyszczeniami, choć nie są jedyni. Związki te szkodzą praktycznie wszystkim, bez względu na wiek, tym bardziej że wiele z nich pod wpływem warunków atmosferycznych łączy się ze sobą, tworząc bardzo niebezpieczne miksy chemiczne. Na skutek tego mamy zarówno „lekkie” przypadki zapalenia oskrzeli, kaszlu czy kataru, jak i poważne przypadki zapalenia płuc, zachorowań na astmę, chorób układu krążenia, wątroby i innych…

O szkodliwości „niskiej emisji” stanowią nie tylko niebezpieczne związki chemiczne zawarte w wyziewach, ale też jej „lokalny” charakter. Zanieczyszczenia pyłowe i gazowe emitowane przez niskie kominy (stąd nazwa) – zazwyczaj w kotłowniach przydomowych lub w kompleksach budownictwa komunalnego – koncentrują się blisko emitorów, powodując poważne skażenia w bliskim sąsiedztwie. W przeciwieństwie do emisji z wysokich kominów, które częstokroć jest rozwiewana na dalekie odległości, zanieczyszczenia z „niskiej emisji” często kumulują się lokalnie. Żaden z tych niskich emitorów nie posiada stosownych zabezpieczeń – stają się one poważnym źródłem skażenia powietrza w miastach. Sine i duszące dymy snują się po ulicach miast, wśród domów jednorodzinnych i przy szkołach – kto przejeżdża przez polskie miasta w tym okresie, doskonale wie, o czym myślę. I nie jest to problem tylko „miast smogowych”, takich jak Kraków czy Zakopane, ale każdego polskiego miasta.

Mam jednak wrażenie, że ta wiedza, bardzo ważna i poważna, jest, niestety, dostępna tylko dla specjalistów ochrony środowiska, a nie ma przełożenia na społeczeństwo. Pamiętam doskonale konsultacje dotyczące budowy spalarni odpadów w Poznaniu, kiedy przeciwko instalacji – jako niebezpiecznej, potencjalnie zagrażającej zdrowiu i bezpieczeństwu ludzi – protestowali ci, którzy bezkarnie palą śmieci w domach. Owszem, pojawiały się argumenty o dioksynach i furanach, ale odnosiły się do budowanej spalarni. Gdy próbowałem zaś udowodnić, że jeśli cokolwiek jest tu szkodliwe, to ich głupie zwyczaje, zapadało kłopotliwe milczenie.

Oczywiście, tam gdzie są próby uświadamiania ludzi w tym zakresie, pojawiają się „argumenty”, że to wina nowych przepisów w „ustawie odpadowej”, cokolwiek to znaczy; że śmieci to najtańszy opał (wobec drogiego węgla i jeszcze droższego oleju i gazu), ale czy to powinno być wytłumaczeniem dla procederu jawnego szkodzenia ludziom przez ludzi?


Wielokrotnie powtarzam, że w ochronie środowiska problemem nie jest brak prawa, bo takie – lepsze lub gorsze – mamy i możemy je skutecznie stosować, wystarczy je konsekwentnie egzekwować; problemem nie jest brak rozwiązań technicznych, bo obecnie na rynku mamy szeroki wybór rozwiązań technologicznych w tym zakresie; problemem nie jest też brak pieniędzy, bo mamy możliwość korzystania ze środków Narodowego oraz wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki i wodnej oraz licznych programów i funduszy europejskich (nie tylko unijnych). Problemem jest brak decyzji. Nie inaczej jest w przypadku „niskiej emisji”. To właśnie brak decyzji lokalnych decydentów powoduje, że ludzie właściwie bezkarnie trują i siebie, i innych.

Nawet gdyby na początku jedyną decyzją miało być wdrożenie programu powszechnej edukacji społeczności lokalnych w zakresie szkodliwości palenia w piecach domowych, byłby to dobry początek dłuższej drogi, która byłaby impulsem dla innych do działania. Dzieci zaczęłyby nękać rodziców i prosić, by przestali palić śmieciami w domu, potem pojawiłaby się oddolna inicjatywa zmuszająca radnych do ogłoszenia programu eliminowania tego procederu z gminy, następnie pojawiłby się ruch w stronę pozyskania pieniędzy na jego sfinansowanie. I tak dalej… Brzmi naiwnie? Niekoniecznie, zważywszy na to, że są gminy, które taką drogą zaczęły podążać kilka lat temu.

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
KRZYSZTOF MĄCZKOWSKI
kmaczkowski.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Mówisz, że dasz sobie radę sam...? (27 wrz 2017)
Zabić nienawiść w sobie (29 sie 2017)
Jerzyki, miejskie ptaki (18 lip 2017)
Wizjonerzy z Sieci (30 maj 2017)
Sienkiewicz po amerykańsku... (26 maj 2017)
Woda jest życiem (23 maj 2017)
Unia Europejska jako jedno wielkie "merde" (19 maj 2017)
Eco-szydera (12 maj 2017)
Tango na prerii (9 maj 2017)
Byliśmy głupi (5 maj 2017)
Wspólne "święta majowe"? (2 maj 2017)
Nadzieja, Początek i Nowa Droga (21 kwi 2017)
Dezercja nauki i kultury ze swej misji (18 kwi 2017)
Wczoraj. Dziś. Jutro. (7 kwi 2017)
Nie dewastujmy Starego Miasta w Poznaniu i Puszczy Białowieskiej! (24 mar 2017)
Dwie narracje dwóch społeczeństw (21 mar 2017)
Nie będą drzewa pluć nam w twarz! (14 mar 2017)
Jak się zachować w Dzień Kobiet? :) (8 mar 2017)
Każde życie jest święte (3 mar 2017)
Postanowienie noworoczne 2017 (2 sty 2017)
Pokój trwał tylko chwilę (27 gru 2016)
Poznań bez smogu. Czy to możliwe? (23 lis 2016)
Dramat Obozu Świętej Skały (5 lis 2016)
Za ciasne gacie deweloperów (25 paź 2016)
Ile rezygnacji w "spotkaniach bez przyszłości", a ile nadziei? (21 paź 2016)
Środowisko i zdrowie - naczynia połączone (20 wrz 2016)
Dziedzictwo Sierpnia'80 (1 wrz 2016)
Zazdroszczę poetom... (9 sie 2016)
Świat po Nienackim istnieje (8 lip 2016)
60. rocznica Poznańskiego Czerwca'56. Antylekcja patriotyzmu (1 lip 2016)
Poznań był pierwszy... (28 cze 2016)
Mój 4 czerwca 1989 (3 cze 2016)
Ślepe ścieżki edukacji ekologicznej (20 maj 2016)
Była rzeka, nie ma rzeki... I nadal jej nie ma... (27 kwi 2016)
Prosty wybór (19 kwi 2016)
Gdzie ten Chrzest??? (16 kwi 2016)
Dwanaście srok za ogon (12 kwi 2016)
Imponujący Nowy Jork (31 mar 2016)
Ech, cywilizacja schodzi na psy ... (29 mar 2016)
Historii nie oszukamy... (25 mar 2016)
Była rzeka, nie ma rzeki... (22 mar 2016)
"Oj, Poznań, Poznań, ja was nie poznaję!" (16 mar 2016)
Nie ma wspólnoty... (12 mar 2016)
Do czego służy las? (1 mar 2016)
Jak nie kochać książek? (23 lut 2016)
Niewolnicze gnomy elektroniki (16 lut 2016)
Ekologia też czeka na dobrą zmianę (12 lut 2016)
Woda (5 lut 2016)
Przekleństwo XXI wieku (2 lut 2016)
Miasto, ciekawostka ... przyrodnicza (12 sty 2016)
Dobrego Nowego Roku! (5 sty 2016)
Czas pamięci o masakrze nad Wounded Knee (29 gru 2015)
Krytycznie o blogach książkowych (15 gru 2015)
Jeśli dokarmiać, to mądrze (11 gru 2015)
Bardziej znani Komancze (3 gru 2015)
Polityka jak narkotyk (1 gru 2015)
Nowe wyzwania w ochronie środowiska (13 lis 2015)
Biało-czerwono-brunatna (10 lis 2015)
Po opadnięciu bitewnego kurzu ... (3 lis 2015)
Papieskie "TAK" dla Ziemi (11 wrz 2015)
Święto demokracji? Wolne żarty... (7 wrz 2015)
Piszę do Was, ludzie "Solidarności"...! (28 sie 2015)
Detroit - przestroga dla polskich miast. (25 sie 2015)
Cały świat się chwali, a my...? (21 sie 2015)
Specjaliści od Syryjczyków (28 lip 2015)
Polskie psucia (21 lip 2015)
Boso, na palcach i w jeden dzień (17 lip 2015)
"Przyroda nigdy nie zawiedzie ludu, który ochrania jej pierwotne piękno" (14 lip 2015)
Gorzka Tequila (10 lip 2015)
Rude jest złote (7 lip 2015)
Kultura ma się dobrze (24 cze 2015)
Szybkość i hałas (12 cze 2015)
Racja PiS i racja PO (26 maj 2015)
Trujemy się sami... (19 maj 2015)
"Polska A", "Polska B" i inne bzdury (12 maj 2015)
Powoli tracę cierpliwość... (6 maj 2015)
Chcecie naprawy Rzeczypospolitej? (29 kwi 2015)
Miasto jako przestrzeń przyrodnicza. (7 kwi 2015)
Miasta (31 mar 2015)
Grabaż 30 - Grabaż 50 (16 mar 2015)
Sprawa odkrywki wymaga szybkich decyzji (19 lut 2015)
Poznań zamknięty (20 sty 2015)
Trudne sąsiedztwo (5 sty 2015)
Niezwykłości wpadające z drzwiami bez pukania… (2 sty 2015)
Dlaczego należy pamiętać o masakrze w Wounded Knee? (29 gru 2014)
Piszczące Piszczele w Pidżamie Porno (19 gru 2014)
Popadłem w nałóg. Poważka. (16 gru 2014)
Umarł król, niech żyje król (11 gru 2014)
Czy Pan Samochodzik jest drewniany? (4 gru 2014)
W Poznaniu przeciąg zmian (1 gru 2014)
Ekologiczne priorytety dla Poznania 2014-2018 (28 lis 2014)
Yamato. Bicie serca Matki Ziemi. (25 lis 2014)
Polska śmierdzi... (21 lis 2014)
Poznański poligon samorządowy (18 lis 2014)
Przybieżeli do Betlejem Maria Czubaszek, Nergal i szefostwo Empiku (14 lis 2014)
O indiańskim bieganiu - rozmowa (3 lis 2014)
Popatrz w niebo! (29 paź 2014)
Po co ta ekologia? (17 wrz 2014)
Książki, które ... (13 wrz 2014)
Szarości i kolory Pine Ridge (19 sie 2014)
Indiańska droga po asfalcie (14 sie 2014)
Czy "oszołom" może być partnerem? (23 lip 2014)
Tymona Tymańskiego AD HD (18 lip 2014)
O Macieju, co rozmawiać potrafi... (11 lip 2014)
Jak nie zmienić wakacji w koszmar (1 lip 2014)
Dwa zdziwienia (24 cze 2014)
Shakin' Stevens vs. Limahl (13 cze 2014)
Zamieszanie wokół "deklaracji wiary" (10 cze 2014)
Nie zapominajmy o dziedzictwie "Solidarności" (3 cze 2014)
Eurowybory jako casting do kiepskiego kabaretu (23 maj 2014)
Polscy (i poznańscy) indianiści (22 kwi 2014)
Śmieci w mediach (4 mar 2014)
Jestem Polakiem i kocham polską przyrodę (6 lut 2014)
Dziękuję! (31 sty 2014)
No uśmiechnij się...! (24 sty 2014)
Poznańska wojna o Studium (10 sty 2014)
Nie ma wolności bez czytania (3 sty 2014)
Dobrego i pięknego Nowego Roku 2014 (31 gru 2013)
Pamięć o Wounded Knee nadal krwawi... (29 gru 2013)
10 procent (28 gru 2013)
Bóg się rodzi, a ludzie klną na korki... (23 gru 2013)
Opowiadanie kolejowe (17 gru 2013)
Potrzebny nowy okrągły stół odpadowy (26 lis 2013)
Tragedia lekceważeniem pisana (19 lis 2013)
Krótki przewodnik po wielkopolskim funduszu ochrony środowiska (13 wrz 2013)
Do nadwiślańskich i nadwarciańskich kowbojów (20 sie 2013)
Ekologia to nie wstecznictwo (13 sie 2013)
Klimatyczny szczyt prowokacji (9 sie 2013)
Indiańskie PowWow to też ... polska tradycja (2 sie 2013)
Szaj szubidu szaj szubidu szaj ............ (19 lip 2013)
A na plaży w dzień plażowy... (16 lip 2013)
Pedofil w "Głosie" (18 cze 2013)
Dobry czas na obserwacje ptaków. Z pomocą "Ptaków" Collinsa (12 cze 2013)
Kościół kontra Poznań. O co tym razem? (31 maj 2013)
Jacy są Poznaniacy? W odpowiedzi Wojciechowi Krukowi (24 maj 2013)
Wydane w Poznaniu: Oczy Wuja Sama (21 maj 2013)
Jeszcze raz o gospodarce odpadami (16 maj 2013)
Gospodarka odpadami kosztuje. Jak wszystko. (13 maj 2013)
Warta Poznania warta (9 maj 2013)
Dzień dobry Poznaniu! (8 maj 2013)
Zdjęcie: Sebastian Urbański