blog background
 
Krzysztof Mączkowski: Ezoteryczny Poznań
kultura, społeczeństwo, środowisko
metka_epoznan
Śmieci w mediach
ok
6
not ok
26
liczba odsłon: 661
Problem wdrażania nowych rozwiązań systemowych w gospodarce odpadami napotyka na liczne trudności. Na taki stan rzeczy ma wpływ wiele czynników, między innymi wynika to z niezrozumienia istoty wprowadzanych zmian, informacji niewłaściwie prezentowanych bądź też braku informacji w mediach. Warto więc temu problemowi przyjrzeć się nieco wnikliwiej.

Nowe rozwiązania prawne w gospodarce odpadami, przyjęte 1 lipca 2013r., są konsekwencją polskiej obecności w Unii Europejskiej od 2004r. i przyjęcia przez nasz kraj wszelkich norm prawnych obowiązujących w Unii – również w obszarze ochrony środowiska. Polska wynegocjowała sobie okresy przejściowe, w ramach których zostały zapisane terminy realizacji pewnych obowiązków, w tym również w zakresie gospodarki odpadami, i nadszedł czas, by je zacząć wypełniać. Polska ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminie – bo to ona wprowadziła tyle zamieszania – jest instrumentem wdrażania norm europejskich, które sami chcemy wypełniać. Co ciekawe – nie jest to nowy dokument, jak często jest to prezentowane w mediach, a ustawa nowelizowana. Co oznacza, że generalne zasady postepowania z odpadami w gminach zostały ustanowione znacznie wcześniej.

Proces przygotowywania nowelizacji i pierwsze tygodnie jej obowiązywania obfitowały w bardzo krytyczne materiały prasowe, znakowane takimi choćby tytułami: „Zabrali pojemniki na śmieci. Ludzie są zbulwersowani” 19.06.2013, „Góra śmieci? Zgodnie z ustawą...” 6.07.2013, „Segregujesz? Po co? I tak zapłacisz więcej” 8.08.2013, „Stare graty zawaliły osiedla” 29.07.2013, „Osiedla już przypominają gratowiska. A będzie gorzej” 29.07.2013, „Gminy mają wybór między dżumą a cholerą”, „Biorą grubą kasę a w śmieciach bałagan” 24.07.2013, „Neapolu nie ma, ale są problemy” 2.07.2013, „W sprawie śmieci ‚reklamacji nie uznajemy’!” 09.10.2013.

Komentowano w nich, że ustawa jest wadliwa, nierzetelnie przygotowana, bądź też niewłaściwie wprowadzana w życie. Najpoważniejszym przekłamaniem było prezentowanie ustawowych zmian w gospodarce odpadami jako całkowitej nowości, tymczasem pierwsza ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminie została uchwalona w 1996 r! Nie są więc nowością standardy postępowania z odpadami, zasady ich segregacji, odzysku i unieszkodliwiania. Obecna nowelizacja wprowadziła zasadniczą zmianę polegającą na przejęciu władztwa nad odpadami przez samorządy, co oznaczało dość dużą zmianę systemową. Błędem w związku z tym było oczekiwanie natychmiastowych zmian. Wiele samorządów musiało więc „przestawić wajchę”, a to wymaga trochę czasu, gdyż jest to proces.

Całkowicie niepotrzebne było straszenie ogromnymi kłopotami mieszkańców. Wiele artykułów wręcz sugerowało, że wprowadzane zmiany spowodują chaos, dzikie wysypiska śmieci pod oknami i radykalny skok opłat. Tymczasem, jak się okazało, „Neapolu nie było”, opłaty w jednym regionie podskoczyły, w innym zostały obniżone. Brak „informacji porządkujących” o zasadach postępowania w warunkach znowelizowanej ustawy i brak informacji o istocie systemu gospodarki odpadami potęgował informacyjny chaos.

Nowe systemy, nowe zasady postępowania z odpadami, nowe stawki – to nie „widzimisię”, ale wymóg dostosowania do europejskich norm i wymóg cywilizacyjny. Wobec rosnących ilości odpadów konieczne są nowe rozwiązania, które zwiększą poziom odzysku, recyklingu i doprowadzą do uruchomienia nowych form ich unieszkodliwiania, np. poprzez termiczną utylizację. Nie możemy już bazować na składowiskach odpadów, których budowa, jako jedynych form unieszkodliwiania, to dziś marnotrawienie pieniędzy i przestrzeni, bo to droga donikąd.

Przed tymi zmianami nie uciekniemy, są one potrzebne i rząd okazując determinację w ich wprowadzaniu uratował nas tak naprawdę przed dotkliwymi karami. Potrzebne zatem jest obiektywne informowanie o istocie wprowadzanych zmian. Zastanówmy się więc, jakiego rodzaju informacje są potrzebne?

Bardzo ważne jest, by wraz z informacjami o kosztach ponoszonych przez mieszkańców wyjaśniać „zawartość” elementów składowych ceny. Cena ta obejmuje dziś nie tylko odbiór i transport, ale i zagospodarowanie odpadów. Stawka za odpady jest kształtowana w zależności od przyjętych rozwiązań. Niezwykle istotne jest prezentowanie zasad wypełniania „deklaracji śmieciowej”. Wiele z samorządów lub związków międzygminnych przyjmuje niekiedy różne wzorce i dla kogoś, kto mieszka w innej gminie niż pracuje dokładna informacja ma niebagatelne znaczenie. Ważne są informacje o zasadach i terminach płatności – każdy z systemów przyjmuje odmienne zasady, dostosowane do uwarunkowań lokalnych, więc taki przewodnik może być doskonałym ułatwieniem dla korzystającego z usług systemu.

Przy prezentowaniu zmian prawnych i omawianiu działania poszczególnych systemów gospodarki odpadami niesłychanie ważne jest szerokie omawianie zasad segregacji odpadów w danej gminie – chodzi o pokazanie ustalonych standardów w systemie, zasady postępowanie z poszczególnymi rodzajami odpadów, czy pokazanie co oznaczają kolory pojemników. Istotne i wielce pomocne jest prezentowanie „dobrych praktyk” domowej gospodarki odpadami. Częstokroć bowiem słychać, że „na segregację to mogą pozwolić sobie ci, którzy mieszkają w domach jednorodzinnych, bo w blokach nie da się”. Da się, trzeba tylko pokazać jak sobie radzić. Każdy z nas wychodzi codziennie do sklepu, szkoły, pracy, kościoła, załatwić jakąś ważną sprawę. Przy okazji każdego takiego wyjścia zabieramy odpady, nie ma więc problemu, by zabierać ze sobą segregowane – szkło do pojemnika białego i zielonego (szkoło kolorowe), plastik do żółtego, papier do niebieskiego. Nie ma problemu „zalegania” odpadów w mieszkaniach. Oczywiście każdy z systemów wprowadził dodatkowo inne obowiązki i zasady, należy więc pokazać je w takich „poradnikach”, czy informatorach.

Prezentacja cyklu „życia odpadów” uzmysławia nam sens wprowadzania systemowych rozwiązań w gospodarce odpadami. Jeśli pokażemy, że z rozbitej stłuczki szklanej powstają nowe słoiki i butelki, że z przerobionego plastiku produkuje się np. polary (znakomite na zimne dni!), z oddawaną makulaturę przeznacza się na produkcję zeszytów, gazet i książek, to znacznie łatwiej jest przekonać ludzi do proekologicznych zachowań. Uzmysławiając głęboki sens takich działań powodujemy, że staje się od zrozumiały i wręcz zachęca do udziału w nich. Dodatkowo pamiętajmy, że odzyskiwane surowce wtórne ze strumienia odpadów, które są przekazywane do instalacji przetwarzania, obniżają koszty obsługi systemu gospodarki odpadami i powodują oszczędności w budżetach domowych.

Kilka wybranych artykułów wskazuje, że owe prasowe poradniki cieszą się zainteresowaniem czytelników: „Pomagamy wypełnić deklarację śmieciową”, Głos Wielkopolski 16.05.2013, „Nadeszła śmieciowa rewolucja – na co musimy się przygotować”, Głos Wielkopolski 29-30.06.2013, „Takie będą nowe przepisy śmieciowe”, Fakt 28.05.2013.

Zmiany w gospodarce odpadami wprowadzane obecnie w Polsce mają na celu dostosowanie polskiego prawodawstwa do norm Unii Europejskiej, pozwalają uniknąć wysokich kar, umożliwiają wdrożenie nowoczesnych rozwiązań organizacyjnych i technologicznych w tym obszarze, a w konsekwencji pokazują, że świadome uczestnictwo w tym procesie przyczyni się do dalszego prawidłowego rozwoju naszego regionu.  To wymóg współczesnych cywilizacji i wyraz naszej dbałości o środowisko.

 

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
KRZYSZTOF MĄCZKOWSKI
kmaczkowski.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Smród (wielko)polski (7 lis 2017)
Wyspa Żółwia (3 lis 2017)
Dennis Banks z dalekiego ludu Anishinabe 1937 - 2017 (31 paź 2017)
Mówisz, że dasz sobie radę sam...? (27 wrz 2017)
Zabić nienawiść w sobie (29 sie 2017)
Jerzyki, miejskie ptaki (18 lip 2017)
Wizjonerzy z Sieci (30 maj 2017)
Sienkiewicz po amerykańsku... (26 maj 2017)
Woda jest życiem (23 maj 2017)
Unia Europejska jako jedno wielkie "merde" (19 maj 2017)
Eco-szydera (12 maj 2017)
Tango na prerii (9 maj 2017)
Byliśmy głupi (5 maj 2017)
Wspólne "święta majowe"? (2 maj 2017)
Nadzieja, Początek i Nowa Droga (21 kwi 2017)
Dezercja nauki i kultury ze swej misji (18 kwi 2017)
Wczoraj. Dziś. Jutro. (7 kwi 2017)
Nie dewastujmy Starego Miasta w Poznaniu i Puszczy Białowieskiej! (24 mar 2017)
Dwie narracje dwóch społeczeństw (21 mar 2017)
Nie będą drzewa pluć nam w twarz! (14 mar 2017)
Jak się zachować w Dzień Kobiet? :) (8 mar 2017)
Każde życie jest święte (3 mar 2017)
Postanowienie noworoczne 2017 (2 sty 2017)
Pokój trwał tylko chwilę (27 gru 2016)
Poznań bez smogu. Czy to możliwe? (23 lis 2016)
Dramat Obozu Świętej Skały (5 lis 2016)
Za ciasne gacie deweloperów (25 paź 2016)
Ile rezygnacji w "spotkaniach bez przyszłości", a ile nadziei? (21 paź 2016)
Środowisko i zdrowie - naczynia połączone (20 wrz 2016)
Dziedzictwo Sierpnia'80 (1 wrz 2016)
Zazdroszczę poetom... (9 sie 2016)
Świat po Nienackim istnieje (8 lip 2016)
60. rocznica Poznańskiego Czerwca'56. Antylekcja patriotyzmu (1 lip 2016)
Poznań był pierwszy... (28 cze 2016)
Mój 4 czerwca 1989 (3 cze 2016)
Ślepe ścieżki edukacji ekologicznej (20 maj 2016)
Była rzeka, nie ma rzeki... I nadal jej nie ma... (27 kwi 2016)
Prosty wybór (19 kwi 2016)
Gdzie ten Chrzest??? (16 kwi 2016)
Dwanaście srok za ogon (12 kwi 2016)
Imponujący Nowy Jork (31 mar 2016)
Ech, cywilizacja schodzi na psy ... (29 mar 2016)
Historii nie oszukamy... (25 mar 2016)
Była rzeka, nie ma rzeki... (22 mar 2016)
"Oj, Poznań, Poznań, ja was nie poznaję!" (16 mar 2016)
Nie ma wspólnoty... (12 mar 2016)
Do czego służy las? (1 mar 2016)
Jak nie kochać książek? (23 lut 2016)
Niewolnicze gnomy elektroniki (16 lut 2016)
Ekologia też czeka na dobrą zmianę (12 lut 2016)
Woda (5 lut 2016)
Przekleństwo XXI wieku (2 lut 2016)
Miasto, ciekawostka ... przyrodnicza (12 sty 2016)
Dobrego Nowego Roku! (5 sty 2016)
Czas pamięci o masakrze nad Wounded Knee (29 gru 2015)
Krytycznie o blogach książkowych (15 gru 2015)
Jeśli dokarmiać, to mądrze (11 gru 2015)
Bardziej znani Komancze (3 gru 2015)
Polityka jak narkotyk (1 gru 2015)
Nowe wyzwania w ochronie środowiska (13 lis 2015)
Biało-czerwono-brunatna (10 lis 2015)
Po opadnięciu bitewnego kurzu ... (3 lis 2015)
Papieskie "TAK" dla Ziemi (11 wrz 2015)
Święto demokracji? Wolne żarty... (7 wrz 2015)
Piszę do Was, ludzie "Solidarności"...! (28 sie 2015)
Detroit - przestroga dla polskich miast. (25 sie 2015)
Cały świat się chwali, a my...? (21 sie 2015)
Specjaliści od Syryjczyków (28 lip 2015)
Polskie psucia (21 lip 2015)
Boso, na palcach i w jeden dzień (17 lip 2015)
"Przyroda nigdy nie zawiedzie ludu, który ochrania jej pierwotne piękno" (14 lip 2015)
Gorzka Tequila (10 lip 2015)
Rude jest złote (7 lip 2015)
Kultura ma się dobrze (24 cze 2015)
Szybkość i hałas (12 cze 2015)
Racja PiS i racja PO (26 maj 2015)
Trujemy się sami... (19 maj 2015)
"Polska A", "Polska B" i inne bzdury (12 maj 2015)
Powoli tracę cierpliwość... (6 maj 2015)
Chcecie naprawy Rzeczypospolitej? (29 kwi 2015)
Miasto jako przestrzeń przyrodnicza. (7 kwi 2015)
Miasta (31 mar 2015)
Grabaż 30 - Grabaż 50 (16 mar 2015)
Sprawa odkrywki wymaga szybkich decyzji (19 lut 2015)
Poznań zamknięty (20 sty 2015)
Trudne sąsiedztwo (5 sty 2015)
Niezwykłości wpadające z drzwiami bez pukania… (2 sty 2015)
Dlaczego należy pamiętać o masakrze w Wounded Knee? (29 gru 2014)
Piszczące Piszczele w Pidżamie Porno (19 gru 2014)
Popadłem w nałóg. Poważka. (16 gru 2014)
Umarł król, niech żyje król (11 gru 2014)
Czy Pan Samochodzik jest drewniany? (4 gru 2014)
W Poznaniu przeciąg zmian (1 gru 2014)
Ekologiczne priorytety dla Poznania 2014-2018 (28 lis 2014)
Yamato. Bicie serca Matki Ziemi. (25 lis 2014)
Polska śmierdzi... (21 lis 2014)
Poznański poligon samorządowy (18 lis 2014)
Przybieżeli do Betlejem Maria Czubaszek, Nergal i szefostwo Empiku (14 lis 2014)
O indiańskim bieganiu - rozmowa (3 lis 2014)
Popatrz w niebo! (29 paź 2014)
Po co ta ekologia? (17 wrz 2014)
Książki, które ... (13 wrz 2014)
Szarości i kolory Pine Ridge (19 sie 2014)
Indiańska droga po asfalcie (14 sie 2014)
Czy "oszołom" może być partnerem? (23 lip 2014)
Tymona Tymańskiego AD HD (18 lip 2014)
O Macieju, co rozmawiać potrafi... (11 lip 2014)
Jak nie zmienić wakacji w koszmar (1 lip 2014)
Dwa zdziwienia (24 cze 2014)
Shakin' Stevens vs. Limahl (13 cze 2014)
Zamieszanie wokół "deklaracji wiary" (10 cze 2014)
Nie zapominajmy o dziedzictwie "Solidarności" (3 cze 2014)
Eurowybory jako casting do kiepskiego kabaretu (23 maj 2014)
Polscy (i poznańscy) indianiści (22 kwi 2014)
Śmieci w mediach (4 mar 2014)
Jestem Polakiem i kocham polską przyrodę (6 lut 2014)
Dziękuję! (31 sty 2014)
No uśmiechnij się...! (24 sty 2014)
Poznańska wojna o Studium (10 sty 2014)
Nie ma wolności bez czytania (3 sty 2014)
Dobrego i pięknego Nowego Roku 2014 (31 gru 2013)
Pamięć o Wounded Knee nadal krwawi... (29 gru 2013)
10 procent (28 gru 2013)
Bóg się rodzi, a ludzie klną na korki... (23 gru 2013)
Opowiadanie kolejowe (17 gru 2013)
Potrzebny nowy okrągły stół odpadowy (26 lis 2013)
Tragedia lekceważeniem pisana (19 lis 2013)
Krótki przewodnik po wielkopolskim funduszu ochrony środowiska (13 wrz 2013)
Do nadwiślańskich i nadwarciańskich kowbojów (20 sie 2013)
Ekologia to nie wstecznictwo (13 sie 2013)
Klimatyczny szczyt prowokacji (9 sie 2013)
Indiańskie PowWow to też ... polska tradycja (2 sie 2013)
Szaj szubidu szaj szubidu szaj ............ (19 lip 2013)
A na plaży w dzień plażowy... (16 lip 2013)
Pedofil w "Głosie" (18 cze 2013)
Dobry czas na obserwacje ptaków. Z pomocą "Ptaków" Collinsa (12 cze 2013)
Kościół kontra Poznań. O co tym razem? (31 maj 2013)
Jacy są Poznaniacy? W odpowiedzi Wojciechowi Krukowi (24 maj 2013)
Wydane w Poznaniu: Oczy Wuja Sama (21 maj 2013)
Jeszcze raz o gospodarce odpadami (16 maj 2013)
Gospodarka odpadami kosztuje. Jak wszystko. (13 maj 2013)
Warta Poznania warta (9 maj 2013)
Dzień dobry Poznaniu! (8 maj 2013)
Zdjęcie: Sebastian Urbański