blog background
 
Krzysztof Mączkowski: Ezoteryczny Poznań
kultura, społeczeństwo, środowisko
metka_epoznan
Jeszcze raz o gospodarce odpadami
ok
2
not ok
3
liczba odsłon: 799
Ochrona środowiska jest podobno obowiązkiem wszystkich. Również samorządu terytorialnego. Jednak, gdy słyszę do jakich tanich chwytów posuwają się niektórzy wójtowie i burmistrzowie, to krew zalewa. Niedawny cykl rozmów w radiowej Trójce, kiedy niektórzy wójtowie najzwyczajniej kłamali, pokazuje ogrom zagrożenia, jaki może już wkrótce zaistnieć w zakresie wprowadzania norm unijnych w gospodarce odpadami.  

 
Przypomnijmy sobie początki. Nowe rozwiązania prawne to efekt wieloletnich postulatów samorządów terytorialnych, by to one właśnie przejęły „władztwo nad odpadami”, a więc przejęły na siebie możliwość sterowania strumieniem odpadów. Narzekali, że firmy monopolizują rynek. Narzekali, że firmy wywożą śmieci, gdzie im się podoba i że nie ma żadnej nad tym kontroli, a brak sterowania strumieniem powoduje, że nie opłaca budować instalacji do sortowania odpadów. I co? Dostali uprawnienia i narzekają.

Samorządy mówią, że zmiany doprowadzą do likwidacji małych i średnich firm odpadowych, bo rynek przejmą monopoliści. Nieprawda. Jest w polskich regulacjach prawnych możliwość odrzucenia oferty o rażąco niskiej cenie. Jeśli więc samorządy będą miały obawy, że jakaś firma stosuje dumping to korzystając z tych regulacji może tę ofertę odrzucić. Bardziej – jako powód likwidacji mniejszych firm – wskazywałbym brak spełnienia standardów. Skończy się bezkarność małych firm, które za bazę mają parkingi osiedlowe albo wożą odpady na otwartych żukach. Które nie potrafią, nie mają sprzętu do segregacji odpadów (które mają być sortowane już w domach), które najzwyczajniej w świecie nie spełniają jakichkolwiek standardów w ochronie środowiska.

Kilku samorządowców całkiem niedawno mówiło w Trójce, że nie są znane wytyczne co do segregacji; mówią o tym, że „ministerstwo zmienia standardy i że jest bałagan” Kłamstwo. Polskie standardy opracowane na podstawie unijnych dyrektyw znane są od dawna: uniki w rodzaju: „segregacja na mokre–suche” to klasyczne unikanie wdrażania kompleksowych systemów, gdzie wysegregowane powinny być co najmniej cztery frakcje. Ministerstwo nie zmienia żadnych standardów, one są znane od lat. Mało tego, bardzo dużo samorządów kompleksowe rozwiązania w gospodarce odpadami ma wpisanych do gminnych planów gospodarki odpadami. Wypowiedzi samorządowców o tym, rzekomo o niczym nie wiedzą, że jest bałagan i że ktoś ciągle coś zmienia, świadczy o tym, że nie czytają własnych dokumentów!

Samorządy straszą, że przez nowe ustawy wzrastają ceny i to drastycznie. Po pierwsze nie są to „nowe ustawy”, a nowelizacje już dawno istniejących – i to pod dyktando samorządów. Po drugie, samorządowcy „zapominają” dopowiedzieć, że nowe regulacje zmuszają do ustanawiania nowych cen, które nie tylko uwzględniają koszt odbioru i transportu, ale również ich zagospodarowania! A poza tym, nie jest tak, że wszystkim „rośnie”. Są i tacy – i to całkiem spora grupa mieszkańców – którym „spadnie”. Dlaczego tak? Otóż ceny wreszcie będą ustalone na poziomie realnym. Samorządowcy kluczą i nie mówią o wszystkim, bo boją się werdyktu swych wyborców za rok.

Mało tego, wiele samorządów chcąc uniknąć wyeliminowania swoich komunalnych firm najzwyczajniej opóźnia ogłaszanie przetargów. Nie ma przetargu – nie są znane ceny ostateczne – w domysłach gubią się zwykli mieszkańcy – samorządy skarżą się na zły rząd. Kółko zgrabnie się zamyka, prawda?

Niektóre samorządy rozpaczliwie próbują blokować nowe rozwiązania ustawowe w gospodarce odpadami – a to apelują do prezydenta o zablokowanie ustaw, a to to skarżą poszczególne ich zapisy do Trybunału Konstytucyjnego… Nie pamiętają, że sami takich rozwiązań chcieli. Ale jako kraj mamy jedno rozwiązanie: spełnić normy unijne, na które zresztą godziliśmy się przy akcesji do Unii Europejskiej. Żadne zaklęcia nas z tego obowiązku nie zwolnią.

We wskazanej audycji zdecydowanie zdenerwowała mnie wypowiedź przedstawiciela jednej z organizacji ekologicznych, który zapytany o to, czy ta organizacja będzie wspierała samorządy w przygotowaniu dobrych systemów i promowaniu dobrych rozwiązań, odpowiedział – cytuję z pamięci – że to sprawa rządu i jego obowiązek. Dotąd mocno broniłem organizacji ekologicznych in gremio, ale jeśli słyszę tak prostackie wypowiedzi, takie „zwalanie” na innych, taki brak jakiejkolwiek odpowiedzialności i poczucia misji, by wspólnie proekologiczne rozwiązania w gospodarce odpadami wdrażać, to czas przyznać, że nie wszyscy dorośli do misji swych organizacji. Szkoda.


Oczywiście nie bronię rządu (bez znaczenia jakiej barwy), który w wielu wypadkach nie umie jasno odpowiedzieć na wiele ważnych pytań, który przez lata lekceważył problem wdrożenia systemowych rozwiązań w gospodarce odpadami na „ostatnią chwilę” też klasycznie zwalił odpowiedzialność na samorządy, jednak skala lekceważenia problemu przez wiele samorządów po prostu zatrważa. Oto wielu wybrańców ludu szykuje swoim wyborcom radykalne podwyżki cen. Przez to, że przyjdzie nam płacić kary. A tu moja cierpliwość się kończy.
WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
KRZYSZTOF MĄCZKOWSKI
kmaczkowski.epoznan.pl
RSSsend_message
ARCHIWUM WPISÓW
Smród (wielko)polski (7 lis 2017)
Wyspa Żółwia (3 lis 2017)
Dennis Banks z dalekiego ludu Anishinabe 1937 - 2017 (31 paź 2017)
Mówisz, że dasz sobie radę sam...? (27 wrz 2017)
Zabić nienawiść w sobie (29 sie 2017)
Jerzyki, miejskie ptaki (18 lip 2017)
Wizjonerzy z Sieci (30 maj 2017)
Sienkiewicz po amerykańsku... (26 maj 2017)
Woda jest życiem (23 maj 2017)
Unia Europejska jako jedno wielkie "merde" (19 maj 2017)
Eco-szydera (12 maj 2017)
Tango na prerii (9 maj 2017)
Byliśmy głupi (5 maj 2017)
Wspólne "święta majowe"? (2 maj 2017)
Nadzieja, Początek i Nowa Droga (21 kwi 2017)
Dezercja nauki i kultury ze swej misji (18 kwi 2017)
Wczoraj. Dziś. Jutro. (7 kwi 2017)
Nie dewastujmy Starego Miasta w Poznaniu i Puszczy Białowieskiej! (24 mar 2017)
Dwie narracje dwóch społeczeństw (21 mar 2017)
Nie będą drzewa pluć nam w twarz! (14 mar 2017)
Jak się zachować w Dzień Kobiet? :) (8 mar 2017)
Każde życie jest święte (3 mar 2017)
Postanowienie noworoczne 2017 (2 sty 2017)
Pokój trwał tylko chwilę (27 gru 2016)
Poznań bez smogu. Czy to możliwe? (23 lis 2016)
Dramat Obozu Świętej Skały (5 lis 2016)
Za ciasne gacie deweloperów (25 paź 2016)
Ile rezygnacji w "spotkaniach bez przyszłości", a ile nadziei? (21 paź 2016)
Środowisko i zdrowie - naczynia połączone (20 wrz 2016)
Dziedzictwo Sierpnia'80 (1 wrz 2016)
Zazdroszczę poetom... (9 sie 2016)
Świat po Nienackim istnieje (8 lip 2016)
60. rocznica Poznańskiego Czerwca'56. Antylekcja patriotyzmu (1 lip 2016)
Poznań był pierwszy... (28 cze 2016)
Mój 4 czerwca 1989 (3 cze 2016)
Ślepe ścieżki edukacji ekologicznej (20 maj 2016)
Była rzeka, nie ma rzeki... I nadal jej nie ma... (27 kwi 2016)
Prosty wybór (19 kwi 2016)
Gdzie ten Chrzest??? (16 kwi 2016)
Dwanaście srok za ogon (12 kwi 2016)
Imponujący Nowy Jork (31 mar 2016)
Ech, cywilizacja schodzi na psy ... (29 mar 2016)
Historii nie oszukamy... (25 mar 2016)
Była rzeka, nie ma rzeki... (22 mar 2016)
"Oj, Poznań, Poznań, ja was nie poznaję!" (16 mar 2016)
Nie ma wspólnoty... (12 mar 2016)
Do czego służy las? (1 mar 2016)
Jak nie kochać książek? (23 lut 2016)
Niewolnicze gnomy elektroniki (16 lut 2016)
Ekologia też czeka na dobrą zmianę (12 lut 2016)
Woda (5 lut 2016)
Przekleństwo XXI wieku (2 lut 2016)
Miasto, ciekawostka ... przyrodnicza (12 sty 2016)
Dobrego Nowego Roku! (5 sty 2016)
Czas pamięci o masakrze nad Wounded Knee (29 gru 2015)
Krytycznie o blogach książkowych (15 gru 2015)
Jeśli dokarmiać, to mądrze (11 gru 2015)
Bardziej znani Komancze (3 gru 2015)
Polityka jak narkotyk (1 gru 2015)
Nowe wyzwania w ochronie środowiska (13 lis 2015)
Biało-czerwono-brunatna (10 lis 2015)
Po opadnięciu bitewnego kurzu ... (3 lis 2015)
Papieskie "TAK" dla Ziemi (11 wrz 2015)
Święto demokracji? Wolne żarty... (7 wrz 2015)
Piszę do Was, ludzie "Solidarności"...! (28 sie 2015)
Detroit - przestroga dla polskich miast. (25 sie 2015)
Cały świat się chwali, a my...? (21 sie 2015)
Specjaliści od Syryjczyków (28 lip 2015)
Polskie psucia (21 lip 2015)
Boso, na palcach i w jeden dzień (17 lip 2015)
"Przyroda nigdy nie zawiedzie ludu, który ochrania jej pierwotne piękno" (14 lip 2015)
Gorzka Tequila (10 lip 2015)
Rude jest złote (7 lip 2015)
Kultura ma się dobrze (24 cze 2015)
Szybkość i hałas (12 cze 2015)
Racja PiS i racja PO (26 maj 2015)
Trujemy się sami... (19 maj 2015)
"Polska A", "Polska B" i inne bzdury (12 maj 2015)
Powoli tracę cierpliwość... (6 maj 2015)
Chcecie naprawy Rzeczypospolitej? (29 kwi 2015)
Miasto jako przestrzeń przyrodnicza. (7 kwi 2015)
Miasta (31 mar 2015)
Grabaż 30 - Grabaż 50 (16 mar 2015)
Sprawa odkrywki wymaga szybkich decyzji (19 lut 2015)
Poznań zamknięty (20 sty 2015)
Trudne sąsiedztwo (5 sty 2015)
Niezwykłości wpadające z drzwiami bez pukania… (2 sty 2015)
Dlaczego należy pamiętać o masakrze w Wounded Knee? (29 gru 2014)
Piszczące Piszczele w Pidżamie Porno (19 gru 2014)
Popadłem w nałóg. Poważka. (16 gru 2014)
Umarł król, niech żyje król (11 gru 2014)
Czy Pan Samochodzik jest drewniany? (4 gru 2014)
W Poznaniu przeciąg zmian (1 gru 2014)
Ekologiczne priorytety dla Poznania 2014-2018 (28 lis 2014)
Yamato. Bicie serca Matki Ziemi. (25 lis 2014)
Polska śmierdzi... (21 lis 2014)
Poznański poligon samorządowy (18 lis 2014)
Przybieżeli do Betlejem Maria Czubaszek, Nergal i szefostwo Empiku (14 lis 2014)
O indiańskim bieganiu - rozmowa (3 lis 2014)
Popatrz w niebo! (29 paź 2014)
Po co ta ekologia? (17 wrz 2014)
Książki, które ... (13 wrz 2014)
Szarości i kolory Pine Ridge (19 sie 2014)
Indiańska droga po asfalcie (14 sie 2014)
Czy "oszołom" może być partnerem? (23 lip 2014)
Tymona Tymańskiego AD HD (18 lip 2014)
O Macieju, co rozmawiać potrafi... (11 lip 2014)
Jak nie zmienić wakacji w koszmar (1 lip 2014)
Dwa zdziwienia (24 cze 2014)
Shakin' Stevens vs. Limahl (13 cze 2014)
Zamieszanie wokół "deklaracji wiary" (10 cze 2014)
Nie zapominajmy o dziedzictwie "Solidarności" (3 cze 2014)
Eurowybory jako casting do kiepskiego kabaretu (23 maj 2014)
Polscy (i poznańscy) indianiści (22 kwi 2014)
Śmieci w mediach (4 mar 2014)
Jestem Polakiem i kocham polską przyrodę (6 lut 2014)
Dziękuję! (31 sty 2014)
No uśmiechnij się...! (24 sty 2014)
Poznańska wojna o Studium (10 sty 2014)
Nie ma wolności bez czytania (3 sty 2014)
Dobrego i pięknego Nowego Roku 2014 (31 gru 2013)
Pamięć o Wounded Knee nadal krwawi... (29 gru 2013)
10 procent (28 gru 2013)
Bóg się rodzi, a ludzie klną na korki... (23 gru 2013)
Opowiadanie kolejowe (17 gru 2013)
Potrzebny nowy okrągły stół odpadowy (26 lis 2013)
Tragedia lekceważeniem pisana (19 lis 2013)
Krótki przewodnik po wielkopolskim funduszu ochrony środowiska (13 wrz 2013)
Do nadwiślańskich i nadwarciańskich kowbojów (20 sie 2013)
Ekologia to nie wstecznictwo (13 sie 2013)
Klimatyczny szczyt prowokacji (9 sie 2013)
Indiańskie PowWow to też ... polska tradycja (2 sie 2013)
Szaj szubidu szaj szubidu szaj ............ (19 lip 2013)
A na plaży w dzień plażowy... (16 lip 2013)
Pedofil w "Głosie" (18 cze 2013)
Dobry czas na obserwacje ptaków. Z pomocą "Ptaków" Collinsa (12 cze 2013)
Kościół kontra Poznań. O co tym razem? (31 maj 2013)
Jacy są Poznaniacy? W odpowiedzi Wojciechowi Krukowi (24 maj 2013)
Wydane w Poznaniu: Oczy Wuja Sama (21 maj 2013)
Jeszcze raz o gospodarce odpadami (16 maj 2013)
Gospodarka odpadami kosztuje. Jak wszystko. (13 maj 2013)
Warta Poznania warta (9 maj 2013)
Dzień dobry Poznaniu! (8 maj 2013)
Zdjęcie: Sebastian Urbański