blog background
 
reformowany katolik: Alternatywny Katolik
"Wiara", "Kościół", "Społeczeństwo", "Otwartość", "Wolność", "Radość", "Ciekawość"
metka_epoznan
My, Wy, Oni.
ok
61
not ok
2
liczba odsłon: 1142
Prowadzę swój blog na epoznan.pl zaledwie od kilku dni i już zauważyłem sporo konfrontacji, które chyba najczęściej dotyczą wiary, innej wiary lub jej braku. Dziś refleksja na ten temat.

Zelo zelatus sum pro Domino Deo Exercituum (Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Boga Zastępów – 1Krl 19,10) - lubię ludzi gorliwych, ludzi pełnych pasji dla swojej wiary, przekonanych, "z wyboru". Czasem jednak źle rozumiana gorliwość może być zniechęcająca. Teologie studiowałem na uczelni o protestanckich korzeniach, wśród studentów byli protestanci z różnych denominacji i katolicy z różnych denominacji. Podczas jednej z dyskusji rozmawialiśmy o ewangelizowaniu, o tym jak wiele metod nie przystaje do naszych czasów. Doszliśmy do wniosku, że są one bardzo potrzebne samym "misjonarzom" - dają im poczucie realizacji samych siebie, uczestnictwa w wielkiej misji, poczucie przynależności (może podobnie jak angażowanie się w WOŚP). To bardzo dobrze, że ludzie chcą się angażować, być gorliwymi. Problem pojawia się, gdy zaczynamy wykorzystywać świętości jak np. modlitwa, by zamanifestować swoje przekonanie o wyższości nad innymi. Czy tym, którzy nie wierzą powinniśmy mówić, że się za nich modlimy? Mogą to odebrać jako atak, jako próbę zlekceważenia ich wolności, poglądów i przekonań. Jeśli wierzymy w skuteczność modlitwy to przecież nie musimy o tym "trąbić" ale ufać Bogu, że On zadziała.
Jezus uczył - Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Lubię ateistów! Wśród wielu moich przyjaciół są ludzie, którzy nie wierzą. W ich światopoglądzie po prostu nie ma Boga, nie są antyklerykałami czy wojującymi "racjonalistami", Bóg zwyczajnie nie jest w obszarze ich zainteresowań. Inni mają jakiś konkretny obraz Boga, w którego nie wierzą. Czasem niestety skłoniły ich do tego wspólnoty wierzących. 
Nigdy nie będę lekceważył ateistów, kiedyś sam straciłem wiarę. Nie dlatego, że jej nie pielęgnowałem ale podczas modlitwy! Doświadczyłem "wyrwania" Boga z mojego życia. Ta "utrata Najwyższego" stała się chyba najsilniejszym doświadczeniem religijnym w moim życiu. Dziś wierze ponownie i jestem do mojej wiary przekonany. Nie traktuje jej jako "czegoś spoza mnie" (choć wierzę, że wiara swój początek ma w łasce Boga). Dokonałem osobistego wyboru wiary. Chrześcijańska wiara nie jest "wiarą przodków" i taką być nie powinna. Wiara w Jezusa i Jezusowi to osobisty wybór. Nawet jeśli zostaliśmy ochrzczeni w dzieciństwie, to tak długo, jak wiara nie stanie się "moja", nie będzie w pełni chrześcijańska. 
Moja wiara, to mój wolny wybór i moja relacja z Bogiem. Szanuje ludzkie wybory, nawet jeśli ich nie rozumiem. Aby żyć w normalnym, gościnnym świecie powinniśmy szanować wybory innych (przynajmniej tak długo jak oni szanują wolność innych).
Czy powinniśmy się przekonywać? Tak! 
Chciałbym jednak aby to przekonywanie było oparte na argumentach a nie emocjach. Powinniśmy pozbyć się uprzedzeń i stereotypów np. tych o wrogich ateistach, którzy chcą zniszczyć wszystkie świętości albo te o zacofanych wierzących, którzy lekceważą naukę i zdrowy rozsądek.
Rozmawiajmy, przekonujmy się - to nas rozwija. Jeśli nawet nie zmienimy swoich fundamentalnych przekonań to może choć łatwiej będzie nam zrozumieć tych, którzy inaczej myślą.
 
WASZE KOMENTARZE[1]
~Kiero: Skończ już chłopie
dodano: Piątek, 2013.02.15 18:47, IP:109.243.2.XXX
ok
5
not ok
45
odpowiedz|usuń
avatarheretyk: Brawo Tomaszu, popieram. Choć mam obawy czy czasem "katolicy" zaraz nie napiszą co myślą o Twoim wyznaniu, że lubisz ateistów. W każdym razie, plus ode mnie za inny, świeży punkt widzenia!
dodano: Piątek, 2013.02.15 18:53
ok
30
not ok
3
odpowiedz|usuń
~ateista: otóż to KK nie powinien nikogo namawiać do tego aby został katolikiem tak samo ktoś kto nie wieży nie powinien naciskać ponoć wiara to prywatna sprawa więc niech tak pozostanie. Następna sprawa ludzie przestają wieżyc w cokolwiek jak widzą co się dzieje w KK teraz trudno odróżnić kościół od polityki dlaczego w kościele są poruszane wątki kto na kogo ma głosować albo że ktoś nie powinien być gejem.... wiem że są dobrzy ludzie na tym cholernym świecie ale niestety KK nie toleruje ludzi takich jak homoseksualiści a czym się różni gej od księdza każdy z nich wybrał kim chce być w życiu i nikomu nic do tego obaj są ludźmi i należy im się szacunek jak KK będzie szanował innych tak jak to Bóg nakazał i niósł miłość i szczęście to będzie dla nich szacunek a jeśli KK narzuca swoje poglądy każdemu to jak mamy ich szanować ?
dodano: Piątek, 2013.02.15 18:56, IP:62.21.32.XXX
ok
35
not ok
2
odpowiedz|usuń
~: Brawo!!! Mimo, że jestem osobą nie wierzącą, to zgadzam się z tym co napisałeś. W przeciwieństwie do blogu Pneumy, który czyta się jak wypociny nastolatka, Ty przedstawiasz naprawdę ciekawe przemyślenia.
dodano: Piątek, 2013.02.15 19:43, IP:212.67.149.XXX
ok
27
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Autor: ~ateista: otóż to KK nie powinien nikogo namawiać do tego aby został katolikiem tak samo ktoś kto nie wieży nie powinien naciskać ponoć wiara to prywatna sprawa...
homoseksualiści to w kontekscie katolicyzmu słaby argument; w wielu miejscach Pisma Świętego wskazywany jest grzech sodomii i pietnowany jest homoseksualizm, wiec trudno, aby było inaczej "na ambonach". inna sprawa, że "wierzyć" pisze się przez RZ; a to co powinien KK nie lezy w gestii osób poza nim ale raczej w interpretacji Pisma Świętego, a mowi o tym fragment, w któym Jezus posyła Apostołów w świat, by głosili imię jego. Dziś już nie chodzi o to by być prorokiem w kontekscie biblijnym, ale raczej by swoją postawą prezentować wiarę - a tutaj przytaknę, z bólem serca, osobom, które zarzucają często wielu katolikom ich dwulicowość i gnuśność
dodano: Piątek, 2013.02.15 19:57, IP:91.231.53.XXX
ok
3
not ok
1
odpowiedz|usuń
~21: Dzięki za ten wpis ;) Ja sam jako katolik, ale o raczej krytycznym spojrzeniu na poczynania hierarchów Kościoła i drogę, którą idzie KK w Polsce, mam wrażenie, że jestem postrzegany jako czarna owca, kiedy dzielę się swoimi spostrzeżeniami z innymi wierzącymi. Więc doskonalę rozumiem ateistów, którzy przez KK zbyt często bezpodstawnie traktowani są jako wojujący z Kościołem. Przy okazji, to Pneuma może zauważyć, że jak ktoś pisze mądrze, to nie trzeba bać się dyskusji w komentarzach ;)
dodano: Piątek, 2013.02.15 21:09, IP:188.125.139.XXX
ok
19
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarKrzycho: "...sporo konfrontacji..." Dość łagodne określenie bo jak się czasami za łby wezmą to kabaret się robi. Dobrze, że jesteś człowiekiem o szerszym horyzoncie myślenia i spojrzenia. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie. Nie prowokujesz i łatwiej o rzeczową dyskusję tutaj niż w innych miejscach tego portalu. Jak słusznie zauważyłeś ateiści są postrzegani jako wrogowie religii w jakiejkolwiek postaci. To stereotyp taki jak ten, że kobiety gorzej prowadzą auto. Mój brak wiary odbieram jako wolność dlatego, że mogę na wiele spraw w życiu spojrzeć bez klapek na oczach. Nie obchodzi mnie w co wierzy ktoś z kim rozmawiam lecz to jakim jest człowiekiem. A życie? No cóż... Już pierwszy post do tego bloga pokazuje jak wiele osób ma te klapki na oczach i czyjaś odmienność powoduje u nich tylko agresję, a podobno wszyscy mówimy tym samym językiem.
dodano: Piątek, 2013.02.15 21:17
ok
19
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Zainteresowany: Nie wierzę w Boga,ale może dałbym się namówić. Jednak muszę o czymś się dowiedzieć i takie mam pytania do głoszących życie po życiu i życie wieczne. Musicie to wiedzieć. A więc, w jakiej postaci tam się trafia - mam na myśli wzrost, wagę, kolor oczu itd. ? Czy wiek jest dokładnie taki, w jakim kończy się ziemskie życie ? Jak wygląda tam organizacja czasu ? Czy są jakieś rozrywki, czy w kółko trzeba robić to samo ? Nie za ciekawe byłoby całą wieczność np. robić przysiady lub wkręcać śrubki. Czekam na rzeczowe i konkretne informacje na ten temat.
dodano: Piątek, 2013.02.15 21:30, IP:83.11.205.XXX
ok
17
not ok
0
odpowiedz|usuń
avataralternatywny-katolik: ~Zainteresowany: Nie wierzę w Boga,ale może dałbym się namówić...
Mamy kilka przesłanek, które nam podpowiadają jak może wyglądać przyszłe życie, centralną jest zmartwychwstanie Jezusa. Z jednej strony zachował On swoją tożsamość, ciało i świadomość tego co działo się na ziemi. Z drugiej Jego ciało było inne, w Kościołach nazywamy ten stan "uwielbionym ciałem", przede wszystkim nie ograniczało Jezusa. Jakie było to ciało trudno mi powiedzieć. Z Nowego Testamentu wiemy, że sami uczniowie i uczennice Jezusa, nie poznawali Go od razu. Poznawali go po zachowaniu, po tym jak się do nich zwracał - bardzo możliwe, że spowodowane to było jedynie szokiem ale nie mogę wykluczyć, że Jezus wyglądał inaczej - jak? nie wiem. Chrześcijanie wierzą, że zmartwychwstanie cały człowiek w swojej złożoności a nie tylko jakaś jego część np sama dusza. W wyznaniu apostolskim wyznajemy, że wierzymy w ciała zmartwychwstanie i życie wieczne.
dodano: Piątek, 2013.02.15 22:39
ok
19
not ok
1
odpowiedz|usuń
avataralternatywny-katolik: ~Zainteresowany: Nie wierzę w Boga,ale może dałbym się namówić...
Jeśli o czas chodzi, to obowiązuje on jedynie w tej rzeczywistości. U Boga nie ma czasu, jest On poza czasem, w wiecznie trwającym TERAZ. Człowiek, który umiera jest u Boga, czyli w Bożym TERAZ (poza czasem). Czy w niebie są rozrywki? tego nie wiem ale Jezus po swoim zmartwychwstaniu jadł i pił a to może być przesłanka, że owszem są tam jakieś "rozrywki". Tu podpowiedzią może być też początek Księgi Rodzaju gdzie jeszcze w raju człowiek ma zajęcia, które nie wymagają trudu. Wydaje się więc, że "w Niebie" nudzić się nie będziemy. Jak wierzymy, Bóg stworzył człowieka, również ze zdolnością do odczuwania szczęścia i przyjemności.
dodano: Piątek, 2013.02.15 22:46
ok
19
not ok
1
odpowiedz|usuń
avataralternatywny-katolik: ~Zainteresowany: Nie wierzę w Boga,ale może dałbym się namówić...
I jeśli chodzi o samo życie wieczne, to nie jest to dla chrześcijan kwestia przyszłości ale teraźniejszości. Życie wieczne to zjednoczenie, przyjaźń, relacja z Bogiem. Do tego jesteśmy zdolni już tu i teraz. Wierzymy, że życie się nie kończy a jedynie zmienia. Przechodzi z ograniczoności do pełni Bożej rzeczywistości. Już teraz mamy do niej dostęp poprzez przyjecie łaski, odpowiedź na nią poprzez dobre życie na wzór Jezusa. Żyjąc w ten sposób stajemy się podobni do Boga. Osiągnąć to podobieństwo to zostać przebóstwionym - "rzekłem: bogami jesteście, wy wszyscy jesteście synami Najwyższego" (Ps 82,6).
dodano: Piątek, 2013.02.15 22:58
ok
18
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Zainteresowany: alternatywny-katolik: I jeśli chodzi o samo życie wieczne, to nie jest to dla chrześcijan kwestia przyszłości ale teraźniejszości. Życie wieczne to zjednoczenie, przyjaźń,...
No to ale pojechałeś. Gorzej jak sprzedawca filtrów do wody. Na szczęście jestem odporny na takie wypowiedzi.
dodano: Piątek, 2013.02.15 23:33, IP:83.11.205.XXX
ok
2
not ok
2
odpowiedz|usuń
~Zainteresowany: alternatywny-katolik: Mamy kilka przesłanek, które nam podpowiadają jak może wyglądać przyszłe życie, centralną jest zmartwychwstanie Jezusa. Z jednej strony zachował On s...
Czyli tam po drugiej stronie będą same stare babcie, pokaleczone ofiary zbrodni bez rąk i nóg, sponiewierane po wypadkach i pożarach. To ja dziękuje za takie widoki .... I to w dodatku wieczne ....
dodano: Piątek, 2013.02.15 23:36, IP:83.11.205.XXX
ok
2
not ok
2
odpowiedz|usuń
~Zainteresowany: alternatywny-katolik: Mamy kilka przesłanek, które nam podpowiadają jak może wyglądać przyszłe życie, centralną jest zmartwychwstanie Jezusa. Z jednej strony zachował On s...
A nie pomyślałeś choćby przez chwilę, że to wymysł plemienia, który nie lubił pracować fizycznie i zmuszony do przez inne plemię ?
dodano: Piątek, 2013.02.15 23:40, IP:83.11.205.XXX
ok
2
not ok
2
odpowiedz|usuń
~Zainteresowany: alternatywny-katolik: I jeśli chodzi o samo życie wieczne, to nie jest to dla chrześcijan kwestia przyszłości ale teraźniejszości. Życie wieczne to zjednoczenie, przyjaźń,...
Bóg jest jakimś sadystą. Popatrz na przyrodę, na zwierzęta, rośliny, glony, bakterie, człowieka - jako łańcuch pokarmowy. Może Jezus też to dostrzegł ? Ale to co teraz się wyrabia z jago imię, to profanacja jest.
dodano: Piątek, 2013.02.15 23:43, IP:83.11.205.XXX
ok
2
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Zainteresowany: Podsumowując. Nie uzyskałem wiążącej odpowiedzi podpartej namacalnymi dowodami. Jestem realistą, elektronikiem, mechanikiem i tego co nie wezmę do ręki i nie zmierzę nie uznaję.
dodano: Piątek, 2013.02.15 23:46, IP:83.11.205.XXX
ok
2
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Autor: ~Zainteresowany: Podsumowując. Nie uzyskałem wiążącej odpowiedzi podpartej namacalnymi dowodami. Jestem realistą, elektronikiem, mechanikiem i tego co nie wezmę do ręk...
Nie dostaniesz żadnych namacalnych dowodów istnienia Boga i to właśnie w tym cały sęk. 'Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli'. Czy jakoś tak.
dodano: Sobota, 2013.02.16 00:03, IP:95.108.87.XXX
ok
8
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarespe: Zbawienie przeszło przez krzyż. Krzyż Chrystusowy, nie ma zbawienia poza Jego Świętm Kościołem. Idą czasy ostatczne, zwodziciel (zły) będzie nas os***wał w tak umiejętny sposób, że nawet część wierzących da sie sprowadzić na manowce. Szacunek każdemu człoweikowi sę należy, to oczywiste ale nauki Jezusa Chrystusa są niezmienne, constans od czasu rozpoczęcia Jego publicznej działalności aż do czasów Jego dzisiejszych objawień. Bądźmy więc czujni i nie dajmy się zwiść fałszywym prorokom. A jest ich wielu.
dodano: Sobota, 2013.02.16 13:59
ok
2
not ok
22
odpowiedz|usuń
avatarheretyk: espe: Zbawienie przeszło przez krzyż. Krzyż Chrystusowy, nie ma zbawienia poza Jego Świętm Kościołem. Idą czasy ostatczne, zwodziciel (zły) będzie nas os***...
Durnto nawet pieśni pasyjnych nie znasz!!! Zbawienie PRZYSZŁO przez krzyż, ogromna to tajemnica każde cierpienie ma sens prowadzi do pełni życia!"Katolik" co nie zna pieśni pasyjnych- obłuda i zakłamanie...
dodano: Sobota, 2013.02.16 14:28
ok
21
not ok
2
odpowiedz|usuń
~Autor: ~Zainteresowany: Podsumowując. Nie uzyskałem wiążącej odpowiedzi podpartej namacalnymi dowodami. Jestem realistą, elektronikiem, mechanikiem i tego co nie wezmę do ręk...
też jestem mechanikiem - a mechanik aksjomatów nie podważa. Bo z Bogiem jest jak z prądem - nie widać, ale jak szturchnie to wiesz że jest. Chyba nie zaprzeczysz że warto wierzyć że prąd jest zanim porządnie szturchnie?
dodano: Sobota, 2013.02.16 15:40, IP:91.215.2.XXX
ok
1
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Autor: ~Zainteresowany: Podsumowując. Nie uzyskałem wiążącej odpowiedzi podpartej namacalnymi dowodami. Jestem realistą, elektronikiem, mechanikiem i tego co nie wezmę do ręk...
PS. skoro jesteś mechanikiem to powiedz mi - widziałeś kiedyś moment??? a codziennie korzystasz z jego pomocy.
dodano: Sobota, 2013.02.16 15:42, IP:91.215.2.XXX
ok
0
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarAlexy: ~Zainteresowany: Podsumowując. Nie uzyskałem wiążącej odpowiedzi podpartej namacalnymi dowodami. Jestem realistą, elektronikiem, mechanikiem i tego co nie wezmę do ręk...
Polecam Ci książkę "Wędrówka dusz", nie jest to lektura katolicka...może w niej znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania. Pozdrawiam. :)
dodano: Sobota, 2013.02.16 17:33
ok
1
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarAlexy: Blog ciekawy jak sam autor i jego przemyślenia, które chce się czytać. Przede wszystkim otwarty umysł i brak narzucania swoich poglądów i katolickiej woli. Będę tu zaglądać. :) Pozdrawiam.
dodano: Sobota, 2013.02.16 17:41
ok
5
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: Powiedziałeś powyżej, że do nieba przechodzi się dokładnie tak jak się jest na ziemi. To jak będą wyglądały setki tysięcy spopielonych więźniów w obozach ? W niebie będzie jak po wybuchu wulkanu .... A ktoś, kto urodził się na ziemi obrzydliwym i odrażającym, będzie straszyć i tam ? A jak ja, co mam 33 palce dalej będę wyśmiewany ?
dodano: Sobota, 2013.02.16 21:37, IP:83.20.31.XXX
ok
1
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Posener: Alexy: Blog ciekawy jak sam autor i jego przemyślenia, które chce się czytać. Przede wszystkim otwarty umysł i brak narzucania swoich poglądów i katolickiej ...
Jeszcze żeby zrzucił te szaty jednoznacznie kojarzące się ze wszystkim co najgorsze i żył jak normalny człowiek, miał rodzinę i problemy, to ewentualnie można by z nim podyskutować. Każdy świadek Jehowy jest zdecydowanie bardziej wiarygodnym i normalnym głosicielem bajek.
dodano: Sobota, 2013.02.16 22:27, IP:79.184.105.XXX
ok
2
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Posener: Człowiek to najbardziej nieudany twór na tej ziemi.
dodano: Sobota, 2013.02.16 22:29, IP:79.184.105.XXX
ok
1
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarAlexy: ~Posener: Człowiek to najbardziej nieudany twór na tej ziemi. ...
Oj nie jest nieudany...człowiek po prostu uczy się całe życie i nie zawsze dokonuje właściwych wyborów...dodaj tego wolną wole i masz mieszankę wybuchową...ale to wszystko jest potrzebne do tego aby Twoja dusza, która zamieszkuje ciało mogła się doskonalić. ;)
dodano: Sobota, 2013.02.16 22:32
ok
1
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarAlexy: ~Posener: Jeszcze żeby zrzucił te szaty jednoznacznie kojarzące się ze wszystkim co najgorsze i żył jak normalny człowiek, miał rodzinę i problemy, to ewentual...
To, że ma taką posługę jaką ma...nie oznacza, że nie ma problemów,hmm? Nie oceniaj tak pochopnie drugiego człowieka. :)
dodano: Sobota, 2013.02.16 22:34
ok
1
not ok
0
odpowiedz|usuń
~xyz: No nareszcie blog,którego się czyta z przyjemnością:)może w końcu pneuma da sobie spokój ze swoją nachalnością i pójdzie pielić chwasty-wiosna idzie-czas goni hipokryto.Aletnatywny Katoliku,życzę Ci szczęścia w dalszych poczynaniach:)
dodano: Niedziela, 2013.02.17 00:01, IP:212.67.134.XXX
ok
16
not ok
1
odpowiedz|usuń
avataralternatywny-katolik: ~Posener: Jeszcze żeby zrzucił te szaty jednoznacznie kojarzące się ze wszystkim co najgorsze i żył jak normalny człowiek, miał rodzinę i problemy, to ewentual...
Zapewniam, że żyje zupełnie normalnie. Chodzę do pracy na pełen etat, sam wynajmuje mieszkanie za które płace, problemy... chętnie je oddam w "dobre ręce", a rodzina - w drodze :-)
dodano: Niedziela, 2013.02.17 01:12
ok
16
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Apocalipto: Nie ma alternatywnych katolików. Każdy jest wrogo nastawiony do bliźniego swego. Nie szanuje życia. Oszukuje. Kłamie. Morduje. Kradnie. Wykorzystuje. I jak obraża szlachetne zwierze, jakim jest żmija przyrównując niby szlachetne działania kleru. Ta pierwsza kąsa tylko jak jest głodna lub jest śmiertelnie zagrożona. A kler kąsa z chciwości i obłudy. a
dodano: Środa, 2013.02.27 00:53, IP:83.11.197.XXX
ok
2
not ok
0
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
REFORMOWANY KATOLIK
alternatywny-katolik.epoznan.pl
RSSsend_message
Alternatywny Katolik - to blog, który postanowiłem założyć, by podzielić się swoimi przemyśleniami z pozycji duchownego chrześcijańskiego z mniejszościowego Kościoła tradycji starokatolickiej - Reformowanego Kościoła Katolickiego w Polsce.

Kościoły starokatolickie (do tej tradycji należy wspólnota dla której zostałem wyświęcony i do której należę), od swojego początku były otwarte na dialog a decyzje były podejmowane wspólnie. Zachowujemy jednocześnie to co dla katolików jest ważne.
POLECANE STRONY
www.starokatolicy.eu
www.facebook.pl/rkkpolska
www.ecumenical-catholic-communion...
ARCHIWUM WPISÓW
Wniebowstąpił, aby Zstąpił! (12 maj 2018)
Ochrzcić Halloween (31 paź 2017)
#Metoo (18 paź 2017)
Zapraszamy na koncert - Wstęp Wolny (12 maj 2017)
"I wszystko każdego rodzaju będzie dobrze" (9 maj 2017)
Jak pomagać bezdomnym - zaproszenie. (6 mar 2017)
Zawalcz o życie - Przygotowanie Paschalne (1 mar 2017)
Bezwarunkowy chrzest! (23 lut 2017)
Zmarł Ks. Inf. Roman Skrzypczak (13 sty 2017)
Zachwyceni (18 gru 2016)
Jest Radość! (11 gru 2016)
Usiądź i przestań gadać! (8 gru 2016)
O uważności i schronieniach. (28 lis 2016)
Co z tym Jezusem Królem? (21 lis 2016)
Miłosierdzie, harfy i noc świątyń. (16 wrz 2016)
Medytacja chrześcijańska (1 wrz 2016)
Włoska kuchnia ma w sobie coś boskiego. (17 lip 2016)
Maść na bolesne rany. (12 lip 2016)
A jeśli to Bóg przyjdzie do Ciebie? (31 maj 2016)
Skandal ciała! (26 maj 2016)
Powstań z kolan! (22 kwi 2016)
Przeskocz do życia (26 mar 2016)
W kilku słowach... Palma Zwycięstwa (18 mar 2016)
Droga do nowego życia (14 mar 2016)
Potrzebujesz przestrzeni (2 mar 2016)
Sposób na przemienienie codzienności. (24 lut 2016)
Robota po chrzcie (14 lut 2016)
Co ma wspólnego Bóg i sąsiadka? (31 sty 2016)
Każdy jest miły Bogu! (23 sty 2016)
Zaryzykuj (8 lis 2015)
Wzbudźmy więzi solidarności. (26 sie 2015)
Nie wystarczy chodzić do kościoła (22 sie 2015)
Nieuciszona gęś! (6 lip 2015)
Nienawiść zabija! (3 lip 2015)
O modlitwie, medytacji i życiu duchowym. (8 cze 2015)
Uroczystość Bożego Ciała i błogosławieństwo nowego ołtarza. (1 cze 2015)
Jest moc! (19 maj 2015)
Inspiracja. Miłość. Wolność. (1 kwi 2015)
Równość religijna w edukacji publicznej. (25 mar 2015)
Przełomy w teologii (11 mar 2015)
Nabożeństwo z tropików (5 mar 2015)
Pogoda ducha (23 lut 2015)
Przygotowanie paschalne (19 lut 2015)
Chrześcijanie zjednoczeni (20 sty 2015)
Poczęta tak samo jak my. (8 gru 2014)
Noc Kościoła (29 paź 2014)
125 lat alternatywnego katolicyzmu. (23 wrz 2014)
Dziwna ekonomia (21 wrz 2014)
Historia starokatolicyzmu (11 wrz 2014)
Ekumeniczna modlitwa za Irak (18 sie 2014)
Solidarni z chrześcijanami z Mosulu. (23 lip 2014)
Reformowany – czyli jaki? (17 lip 2014)
Śmiech paschalny (6 cze 2014)
Czy reformowani katolicy wierzą w czyściec? (22 maj 2014)
Idzie maj... (30 kwi 2014)
Nieomylny? (24 mar 2014)
Post czyli zaproszenie do miłości (5 mar 2014)
Cechy reformowanych katolików (19 lut 2014)
Czy Chrystus jest podzielony? (21 sty 2014)
Papież a starokatolicy (31 gru 2013)
Bóg wciąż jest... (21 gru 2013)
Dar niemówienia (19 gru 2013)
Boskie sploty (17 gru 2013)
Wspomnienie ks. Konrada (19 lis 2013)
11 listopada, Papież Franciszek i Tęcza (11 lis 2013)
Starokatolik o świętych (5 lis 2013)
IV Ekumeniczna Noc Kościoła (23 paź 2013)
Janseniści nie tacy źli? (17 paź 2013)
Pierwsze święcenia kobiety w Poznaniu (14 paź 2013)
Pogadaj z Biskupem (9 paź 2013)
Ubuntu - człowieczeństwo wobec innych! (23 wrz 2013)
Święty Jordan z Poznania? (20 wrz 2013)
Co jest najbardziej niezbędne (13 wrz 2013)
Codziennie na nowo (5 wrz 2013)
Stawiajmy tamy! (1 wrz 2013)
Jedność chrześcijan jest faktem! (1 sie 2013)
Bóg nie jest zapchajdziurą (8 lip 2013)
Porozmawiajmy o Kościele (19 cze 2013)
Spotkanie Anonimowych Katolików (11 cze 2013)
In nomine ss. Trinitatis. (7 cze 2013)
Właściciele prawdy? (5 cze 2013)
Kościół Episkopalny w Polsce (4 cze 2013)
Bądźcie płodni i mnóżcie się... (4 kwi 2013)
Powiedz mi jakie masz wyobrażenie Boga, a powiem Ci, jak wierzysz. (22 mar 2013)
O święceniu kobiet. (20 lut 2013)
My, Wy, Oni. (15 lut 2013)
Popiół na ulicy (14 lut 2013)
Otwórz się! (12 lut 2013)
W dżungli zabija się anioły. (12 lut 2013)
Anarchiści i Jezus (11 lut 2013)
Budować Kościół Chrystusa (11 lut 2013)
Zdjęcie: Artur Kaźmierczak