blog background
 
BezpartyjnyPoznan: Bezpartyjny Poznań
bezpartyjny, poznań, referendum, jaśkowiak, odwołanie, wybory
metka_epoznan
W Poznaniu funkcjonuje prawdziwa demokracja, czy demokracja tylko na pokaz żeby poznaniacy mieli wrażenie, że dokonują wyboru ?
ok
0
not ok
0
liczba odsłon: 18
Szanowni Państwo, w Poznaniu nie ma żadnej wojny miedzy PiS, a PO. PiS wie, że i tak nie będzie miał swojego prezydenta i większości w radzie miejskiej, ale mógłby wytykać błędy Jaśkowiaka i większości PO w radzie miejskiej, jednak tego nie robi, dlaczego ? Ano dlatego, że w Poznaniu jest układ między PO, a PiS. Układ, który stworzył Rafał Grupiński, którego Jaśkowiak jest tylko kukiełką. Układ polega na tym, że poznański PiS dostał kilka wysokich stanowisk w urzędzie miasta z Jędrzejem Solarskim na czele, a w zamian za to radni PiS siedzą cicho i nie wytykają błędów Jaśkowiaka i PO, i co najważniejsze nie informują o tym poznaniaków. Przecież żona radnego Przemysława Alexandrowicza z PiS jest nauczycielem w poznańskim liceum, czyli w szkole podległej urzędowi miasta i prezydentowi. Gdyby Alexandrowicz zaczął na ostro krytykować Jaśkowiaka i jego decyzje to wtedy jego żona szybko straciłaby pracę, a tak wilk syty i owca cała.
Od czasu do czasu tylko R. Grupiński organizuje ustawkę pod publikę, polegającą na tym, że podstawiony radny Chudy z PO ponajeżdża na kościół, radny Alexandrowicz to z oburzeniem skomentuje, a za 2 dni Jaśkowiak z poważną miną i dostojną postawą to skomentuje i poznaniacy myślą, że PO broni jednych wartości, PiS broni swoich wartości, a J. Jaśkowiak jako dobry wujek rozjemca próbuje ich pogodzić z lekkim wskazaniem na racje Chudego.
Tu jest zasada "my nie ruszamy Was, Wy nie ruszacie nas, a frajerzy poznaniaki na nas robią". Tak samo jak w Warszawie politycy kłócą się w studio, a później idą razem na wódkę tak samo jest w Poznaniu. Radni PiS i inni ważni poznańscy pisowcy są przekupieni stanowiskami i w zamian siedzą cicho i udają, że nie widzą jak PO układa się z deweloperami i wyprowadza pieniądze przez różne dziwne dotacje i stanowiska za 25 tys. zł na miesiąc (typu Gołek), a PO może harcować w Poznaniu na całego, bo opozycja jest tylko fikcyjna, tzw. koncesjonowana. Pierwszym krokiem to zmiany tego chorego stanu rzeczy jest to żeby Rafał Grupiński przestał rządzić wielkopolska Platforma Obywatelską, bo wtedy przestanie też rządzić Jaśkowiakiem i jest szansa na normalne rządy.
PO po wyborach bardzo szybko ułożyło się z Lewicą dając stołek w ZKZL Lewandowskiemu, z PiSem ułożyli się po cichu, bo oficjalnie muszą się atakować, co Jaśkowiak nieustannie czyni, jedynie Rafał Grupiński nie znosi 2 radnych Prawo do Miasta, bo postawili się i nie dali się ułożyć, ani oficjalnie, anie po cichu.
Proszę zwrócić uwagę jak Pan Grupiński jest pazerny na pieniądze i jednocześnie jak fałszywy - potrafi się dogadać z PiS żeby było mu łatwiej rządzić budżetem i miastem, a później wysyła Jaśkowiaka do telewizji żeby ten publicznie pluł na PiS. Na dodatek poznańskie media: Gazeta Wyborcza, Głos Wielkopolski, epoznan i WTK też są po stronie Jaśkowiaka i urzędu.
Poznaniacy są przekonani, że żyją w dobrze zarządzanym mieście, miodem i mlekiem płynącym, a Jaśkowiak to zbawca i mąż stanu, a prawda jest taka, że przez układ, który stworzył R. Grupiński z budżetu Poznania wypływa rocznie minimum 100 mln zł, a miasto i mieszkańcy się dla niego w ogóle nie liczą.
Przyczyny takie stanu rzeczy są 3:
1. media po stronie władzy,
2. fikcyjna i przekupiona opozycja,
3. ciągła manipulacja, kłamstwo i socjotechnika mająca wykreować odpowiedni obraz rzeczywistości.

 
WASZE KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
Zdjęcie: Natalia Cofta