blog background
 
Malkontent: Jestem marudą
problem
metka_epoznan
Pochwała Wolności
ok
1498
not ok
6
liczba odsłon: 3633



„Niezbędnik ateisty” Piotra Szumlewicza to książka szczególna. Nie tylko z tego powodu, iż autorowi udało się zaprosić do rozmowy bardzo interesującą i zróżnicowaną grupę osób, ale przede wszystkim dlatego, że w sposób odważny, szczery i wnikliwy podejmuje przemilczaną zwykle, a nawet czasami wstydliwą, kwestię ateizmu. W Polsce, o której w bezrefleksyjny sposób mówi się, że jest krajem katolickim, przyznanie się, że Bóg, wiara czy religia nie jest ważnym punktem odniesienia, zakrawa na herezję. Nie bez powodu w wielu wypowiedziach, ale i we wstępie Szumlewicza, pojawia się określenie –coming out. Autor „Niezbędnika ateisty” przyznaje, że namówienie rozpoznawalnych osób na publiczną deklarację ateizmu nie było czymś łatwym. Osoby, które jednak zdecydowały się podzielić swoimi refleksjami, tworzą bardzo interesujący obraz grupy skazanej na nieistnienie, milczenie czy pominięcie. Wielokrotnie pojawia się bowiem kwestia ochrony praw osób wierzących oraz ignorowania obecności tych, którzy funkcjonują bez odniesienia do religii. Ważną cechą opowieści, z którą mamy do czynienia w książce, jest wielogłosowość oraz szacunek dla różnicy i odmienności. Magdalena Środa, która przygotowała przedmowę do „Niezbędnika ateisty”, mówi: „Posłuszeństwo religijnym kodeksom unieważnia myślenie, potrzebę szukania argumentacji, otwartość na rację innego, wrażliwość na autentyczne cierpienie oraz – jak dowodzi Kołakowski – »poczucie odpowiedzialności za zło utajone w naszych wyborach«” (s. 22). Z kolei autor książki deklaruje następujący, istotny dla budowania społeczeństwa obywatelskiego, cel: „Książka zachęca do ujawniania się ateistów, do budowy kultury świeckiej, do walki o bardziej laicką rzeczywistość społeczną. Obecnie zawłaszczanie przez Kościół rzeczywistości społecznej jest traktowane jako naturalne. Nagłaśnianie praw ateistów i ukazywanie ateistycznej wizji świata ma odsłaniać arbitralność takiego podejścia, pokazywać, że religia wcale nie jest konieczna i neutralna, lecz wyraża partykularne spojrzenie na rzeczywistość” (s. 26). Szumlewicz rozmawiając z zaproszonymi do projektu osobami usuwa się w cień – zadaje często pytania zaczynające się od „czy”, uważnie słucha, umożliwia precyzyjne sformułowanie myśli, pyta, a nie dyskutuje. Dzięki tak zaplanowanym rozmowom mamy często wrażenie, że czytamy nie wywiad, ale poprzetykany śródtytułami esej.

Agnieszka Graff zwraca uwagę na bardzo istotne zagadnienie związane z wiarą, a mianowicie na fakt, że katolicy mają problem z uświadomieniem sobie tego, że są ludzie, którzy nie wierzą w to samo, co oni. Mariusz Agnosiewicz akcentuje wolność jako podstawę wszelkiej racjonalności. Robert Biedroń kładzie nacisk na obsesyjne zainteresowanie religii seksem. Krzysztof Teodor Toeplitz prognozuje, że w najbliższym czasie w Polsce będą wzrastały nastroje antyklerykalne. Renata Dancewicz mówi o panowaniu „wiary niezobowiązującej”. Paweł Borecki w bardzo interesujący sposób przybliża kwestie prawne związane z religią, dużo miejsca poświęcając tym punktom konkordatu, którego według niego są niezgodne z konstytucją. Bożena Keff zwraca uwagę na to, że „[…] w Polsce cała przestrzeń publiczna jest pooznaczana symbolami religijnymi” (s. 145). Barbara Stanosz zdecydowanie zaznacza, że religia jest przeciwieństwem nauki. Jerzy Urban rozumie ateizm jako „całkowitą obojętność na sferę duchowości rozumianej w sposób zbliżony do religii” (s. 251). Roman Kurkiewicz zauważa, że polskie społeczeństwo stało się bardzo zachowawcze i dało się zdominować instytucjonalnej władzy Kościoła. Wśród rozmówców Szumlewicza są także Dorota Nieznalska, Michał Kozłowski, Justyna Dąbrowska, Grzegorz Napieralski, Kinga Dunin, Zygmunt Bauman, Edwin Bendyk, Wanda Nowicka i Ludwik Stomma. Poruszane są, oczywiście, także inne kwestie niż te, które przywołuję powyżej. Jedno się powtarza i jedno budzi szacunek – umiłowanie wolności oraz szacunek dla drugiego człowieka, także tego, który myśli inaczej. Książka potrzebna i faktycznie, odwołując się do tytułu, niezbędna!

 

Niezbędnik ateisty. Rozmowy Piotra Szumlewicza, Wyd. Czarna Owca, Warszawa 2010.

(źródło:internet)
 
WASZE KOMENTARZE[1]
avatarKrzycho: Kościół zawłaszczył sobie tak bardzo pojęcie "bycia dobrym człowiekiem", że nie dopuszcza lub nie chce do siebie dopuścić myśli, że ateista też może być dobrym i porządnym obywatelem. Czy jeśli wogóle istnieje jakiś bóg to za co będzie rozliczał na sądzie ostatecznym? Za to jacy byliśmy przez całe swoje życie dla innych ludzi czy jak bardzo oddawaliśmy cześć temu bogu? Wierzyłem, nie wierzę i nie widzę powodu dla którego miałbym uwierzyć. Prozaiczny przykład. Nawalę się na imieninach więc kluczyki od auta oddaję żonie. Biskup nawalił się z innymi duchownymi na imprezie, wsiada do auta i kasuje ( na szczęści tylko! ) latarnię. Kto jest w takiej sytuacji rozsądnym człowiekiem? Odpowiedzi na takie i wiele innych podobnych pytań nie uzyskamy od duchownych. Pasterze uzurpują sobie monopol na czynienie dobra bo toną w samouwielbieniu. Nie wierzę więc nie jestem odmieńcem i wcale nie jestem gorszym człowiekiem. Ateizm jest ok bo każda wiara przeradza się już w zwykły biznes.
dodano: Wtorek, 2012.12.18 13:34
ok
17
not ok
4
odpowiedz|usuń
avatarMalkontent: Krzycho: (...) Pasterze uzurpują sobie monopol na czynienie dobra bo toną w samouwielbieniu. ...
Tu bym trochę mógł podyskutować... :) Pasterze dbają o swoje stado,pielęgnują,karmią i chronią... Natomiast pasterze których Masz na myśli tylko doją ,straszą piekłem i karmią ale swoje wielkie brzuchy ...jeszcze nie widziałem chudego duchownego ... wszyscy mają bojler zamiast kaloryferka na brzuchu . :)
dodano: Wtorek, 2012.12.18 14:40
ok
13
not ok
4
odpowiedz|usuń
~Autor: Przeczytałem tą książkę. Umocniła ona moją wiarę:) I w dodatku wcześniej myślałem że ateiści żyją po prostu w nieświadomości, a teraz jest mi ich po prostu żal.
dodano: Wtorek, 2012.12.18 15:01, IP:85.221.180.XXX
ok
2
not ok
15
odpowiedz|usuń
avatarKrzycho: ~Autor: Przeczytałem tą książkę. Umocniła ona moją wiarę:) I w dodatku wcześniej myślałem że ateiści żyją po prostu w nieświadomości, a teraz jest mi ich po p...
Widzisz... wszystko zależy od punktu widzenia. Widocznie wiara pomaga Ci w życiu. Mnie nie i nie potrzebuję tego. Żal? Może ateiście będzie żal tych naiwnych owieczek? Nie można tak tego jednoznacznie oceniać bo każdy będzie w życiu potrzebował czegoś innego.
dodano: Wtorek, 2012.12.18 18:41
ok
10
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarHolt: Kościół Katolicki to samofinansujący się aparat sprawowania władzy po to został powołany i taka jest jego naczelna funkcja, dopatrywanie się czegokolwiek więcej jest tylko mydleniem oczu.
dodano: Wtorek, 2012.12.18 18:57
ok
12
not ok
2
odpowiedz|usuń
avatarHUMAN: ~Autor: Przeczytałem tą książkę. Umocniła ona moją wiarę:) I w dodatku wcześniej myślałem że ateiści żyją po prostu w nieświadomości, a teraz jest mi ich po p...
Mnie najbardziej żal jest Ciebie i Tobie podobnych. Żal gdyż podporządkowani jesteście chorym zasadom, niezgodnych z naturą ludzką, żal gdyż nigdy nie zaznacie wolności. Żal bo nigdy nie będzie wam dane decydować co dobre, a co złe zgodnie z wartościami natury, nigdy nie poznacie tak naprawdę siebie. Całe życie prowadzeni jesteście za sznurki jak marionetki. Żal bo ciągle będziecie czuć poczucie winy, grzechu. Żal bo więcej niż polowa z Was wierzy w Boga jako starca z brodą, żal bo myślicie, że klepiąc na pamięć bezmyślnie sprawne rymowanki zbawicie świat i siebie. Żal bo...
dodano: Wtorek, 2012.12.18 21:40
ok
11
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Autor: HUMAN: Mnie najbardziej żal jest Ciebie i Tobie podobnych. Żal gdyż podporządkowani jesteście chorym zasadom, niezgodnych z naturą ludzką, żal gdyż nigdy nie...
Cóż za gruntowna psychoanaliza mojego umysłu:D Skończ waść, wstydu oszczędź...
dodano: Środa, 2012.12.19 09:43, IP:83.23.147.XXX
ok
0
not ok
8
odpowiedz|usuń
avatarMalkontent: ~Autor: Cóż za gruntowna psychoanaliza mojego umysłu...
Ja bym to raczej nazwał wyznaniem żalu. :)
dodano: Środa, 2012.12.19 11:33
ok
10
not ok
0
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.