blog background
 
kokojumbo: Pieskim okiem
poznań, polska, polityka, studenci, uniwersytet, felieton, ciekawostki, wydarzenia
metka_epoznan
Po prostu Życie
ok
1
not ok
1
liczba odsłon: 989

Marek Edelman w tym roku oficjalnie stał się symbolem powstania w getcie Warszawskim za sprawą muralu (na zdjęciu) Dawida Paczkowskiego. Sprawa nie bez znaczenia, bo dziś 19 kwietnia mija 70 lat od tragicznych wydarzeń z ulic Warszawy.

mural na ścianie kamienicy pod adresem Nowolipki 9B na Muranowie w Warszawie (autor zdjęcia spacejam2)

O samym bohaterze powiedziano już chyba wszystko, a o powstaniu pisać nie zamierzam. Nie czuję się odpowiednią osobą, po za tym, istnieją bardzo ciekawe przekazy uczestników. Myśli moje zaprząta inny obraz, Edelmana jako zupełnie inny typ bohatera od tego „wyznawanego” w Polsce.

Po pierwsze, nie umarł tragicznie (choć miał ku temu kilka okazji). Co w kraju „żywych trupów” powinno odebrać mu status bohatera. On, paradoksalnie przeżył wszystkie mumie goszczące dziś w naszych domach za sprawą magii telewizorów. Przez co, nie udało się o nim zapomnieć albo co gorsza, przekuć w marmurowy pomnik, którego nie wolno najmniejszym nawet ptakom nie lubić. Niechęć wyrażając w sposób typowo ptasi. Uniknięcie tego ostatniego losu, jest dużą zasługą samego Edelmana. Szorstki i dosłowny, o powstaniu w getcie zawsze mówił krytycznie (nie krytykował, te słowa nie są tym samym). I co mnie w nim ujmowało, nie dorabiał ideologii do faktów.

Po drugie, Żyd. Już samo słowo ma w Polsce niestety negatywne konotacje. Jak więc brzmi zbitka „polski Żyd bohater”? Oksymoron rzekłbyś. Tu, gdzie co drugi dzień w internecie ktoś publikuje listę „prawdziwych nazwisk” demaskując własną głupotę. Gdzie istnieją strony służące do tropienia i prześladowania już nawet nie wyznawców judaizmu, a  ludzi z nimi zaprzyjaźnionych. Może wytrychem Pana doktora do funkcjonowania tu było to, że uznawał się za Polaka w pierwszej kolejności, dopiero potem  Żyda? Czy taki argument może przekonać wierzących w spisek żydowskich lekarzy?

Po trzecie, komuch. Z jaką łatwością przychodzi dzisiaj rzucać tego rodzaju błotem. I na tym polu Marek Edelman wymyka się wszelkim schematom. Zacznijmy od rodziców (ulubiona gra środowisk prawicowych), jego ojciec był związany z socjalistycznymi rewolucjonistami. Już chciałoby się powiedzieć bolszewik, ale nie, należał do rosyjskiego ruchu eserów. Krótko mówiąc, obie formacje nie przepadały za sobą. Matce bolszewicy zabili 12 braci. Sam Edelman, po przeżyciu powstania w getcie, walczył w powstaniu warszawskim. Żydowska Organizacja Bojowa (której był członkiem) podporządkowana była wtedy Armii Ludowej (tak, AL też walczyła w powstaniu i tu zaskoczenie – po polskiej stronie). Znów można by odzyskać grunt pod nogami i krzyknąć „żydki z komuchami”. Bo to na pewno za służbę TAM mu wykształcenie dali i posadę. Ale Marek nie należał do pokornych, jak piszą Witold Bereś i Krzysztof Burnetko „Edelman jest zwykle utożsamiany z powstaniem w getcie. Rzadziej – z działalnością opozycyjną w latach siedemdziesiątych i w Solidarności”(książka „Życie. Po prostu”, na dniach ukarze się nowe poszerzone wydanie zatytułowane „Życie. Do końca”). W brew prawackim stereotypom, nie był katem, zabójcą żołnierzy wyklętych, raczej obrońcą i ofiarą systemu. Systemu, który nas wszystkich zgwałcił a skutki tego, będziemy odczuwać jeszcze przez wiele lat.

Na to wszystko nakłada się jeszcze normalność. W Edelmanie nie było chęci celebrowania swojego cierpienia. Upajania się tragedią własnej jednostki, można powiedzieć, iż było przeciwnie. Ową uwagę Pan doktor przykuwał, by robić coś dla innych. Robić w sensie prawdziwej pomocy potrzebującym a nie promowania własnego nazwiska/partii. Nie bał się krytykować nawet Izraela i otwarcie twierdził, że to miłość pozwala przeżyć najcięższe chwile. Głos takich ludzi nie powinien ginąć w hałasie dzisiejszego świata. To też na koniec mojej małej hagiografii pozwolę mówić jej bohaterowi.

„Najważniejszą rzeczą jest

 życie. W zasadzie.

Bo jak już jest życie,

 to najważniejsza jest

 wolność. A potem oddaje

 się życie za wolność.

I już nie wiadomo, co jest

 najważniejsze…”

Marek Edelman

PS. Jak zwykle coś dla ucha Ballada o spalonej synagodze Jacek Kaczmarski

 
WASZE KOMENTARZE[1]
avatarTREK: Wszystko OK, ale zadam Ci pytanie: czy jeśli neonaziści są równie przekonani o patriotyzmie swojej postawy, co komuchy z AL, będziesz też usprawiedliwiał neonazistów? Dla mnie sprawa jest jasna - żadnej sympatii dla sympatyków ideologii totalitarnych.
dodano: Piątek, 2013.04.19 08:33
ok
1
not ok
0
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
KOKOJUMBO
kokojumbo.epoznan.pl
RSSsend_message
głos kundla szaraka, w hałasie dzisiejszego świata.
ARCHIWUM WPISÓW
Bóg, honor, podsłuchy (21 cze 2014)
Jestem debilem ekonomicznym (14 cze 2014)
Koniec studenckiego seksu ! Czyli rozmowa z seksuologiem Zbigniewem Izdebskim (11 cze 2014)
Butem w morde ! (4 cze 2014)
Marysio Królowo Polsky! (30 maj 2014)
Morderstwo, prostytucja i transwestyci w centrum Poznania ! ! ! (14 kwi 2014)
Egzorcyzmy Jarosława K. (12 kwi 2014)
Wolność to być sobą ! Wywiad z Andżeliką Borys (22 mar 2014)
Wiedźmin – czyli recenzja Kamieni na szaniec (9 mar 2014)
Raus, raus Protasiewicz ! (5 mar 2014)
Prawicowi są nieudacznikami ! (28 lut 2014)
Chcesz dostać w ryj ?! (29 sty 2014)
Poznański kazachstan - wiwiad z przyszłą Miss Egzotica o braku tolerancji w Poznaniu ! (25 sty 2014)
Polska siatkówka jest do bani ! (22 sty 2014)
Od Poczobuta do bohatera - rozmowa z Andrzejem Poczobutem ! (18 sty 2014)
Słoiki Owsiaka (15 sty 2014)
Koniec Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ! ! ! (10 sty 2014)
Dupa rządzi światem (4 gru 2013)
Katecheza – czyli przypowieść o tym jak Być i Mieć (22 lis 2013)
Destrukcja cywilizacji chrześcijańskiej - Wywiad z Markiem Jurkiem (20 lis 2013)
Make rogal not war - najpiękniejsze hasło w Polsce (16 lis 2013)
Nie rzucą ziemi, skąd ich smród ! (9 lis 2013)
Pol(e)and, kraj biegunów – czyli rozmowa z podróżnikiem Markiem Kamińskim (6 lis 2013)
Cukierek albo psikus mała k… - Tylko dla dorosłych ! ! ! (31 paź 2013)
S*** na Wojewódzkiego, R***** Owsiaka! (23 paź 2013)
Hipisi atakują! Wywiad z Jerzym Jernasem twórcą Wyścigu Jaszczurów (19 paź 2013)
Cegła w ziemniakach (16 paź 2013)
Kefir czy żurek? Czyli wywiad z Marcinem Mellerem (11 paź 2013)
Małpy uciekły z ZOO! (4 paź 2013)
Cień Lecha, Jezus w gębie (31 sie 2013)
Wojna polsko-meksykańska pod flagą wstydo-chamową (24 sie 2013)
Woda urzędowa (16 sie 2013)
My dzieci PW (9 sie 2013)
Matka Turczynka od pieluch (29 cze 2013)
Potwór - czyli państwem zarządzanie (14 cze 2013)
Torty i potwory (7 cze 2013)
100 tyś. facetów w jednej kobiecie (31 maj 2013)
Bo do poloneza trzeba dwojga, czy ten świat homofobem jest? (17 maj 2013)
Mięso po Grillu (11 maj 2013)
Biedni, bierni, zacofani w rodzinie zakochani (3 maj 2013)
Uśmiechnij się (26 kwi 2013)
Po prostu Życie (19 kwi 2013)
Ślepy i głuchy (12 kwi 2013)
Duma polaka (sic!) (5 kwi 2013)
Zmartwychwstanie (29 mar 2013)
Papież ch**, sałatki szkoda (22 mar 2013)
Prawdziwa twarz porno (15 mar 2013)
Sztuka wysoka nie zejdzie do rynsztoka (8 mar 2013)
Plaga plagiatów (1 mar 2013)
Koniokrady (22 lut 2013)
Viva la zawodówka! (1 lut 2013)
Tępe słupy (25 sty 2013)
Rektor nie krowa, każdemu dać nie musi (18 sty 2013)
Federalizm, w górę ręce kto jest z nami ! (11 sty 2013)
Coś się kończy, coś się zaczyna (3 sty 2013)
Opowieść wigilijna (20 gru 2012)
Sen o Victorii (13 gru 2012)
Tajemnica porannych morderstw (6 gru 2012)
Król Janusz Korwin I Mikke (29 lis 2012)
Seksmisja (22 lis 2012)
Wojciechowska na Malcie (15 lis 2012)
Zdjęcie: jovanka