blog background
 
kokojumbo: Pieskim okiem
poznań, polska, polityka, studenci, uniwersytet, felieton, ciekawostki, wydarzenia
metka_epoznan
Viva la zawodówka!
ok
3
not ok
2
liczba odsłon: 964

Do jakich wniosków mogą dojść była minister edukacji, doktorka socjologii i dyrektor szkoły w dyskusji „Ile warta jest matura?”? Poniedziałkowe spotkanie zorganizowało stowarzyszenie Projekt Polska w ramach cyklu debat POZ/PL/UE.

Nie da się ukryć, że tytuł zdradza odpowiedź na pierwsze zdanie tego tekstu. Krystyna Łybacka, Daria Hejwosz-Gromkowska i Piotr Stasiak zgodzili się ze sobą i publicznością. Tak, zawodówki są bardzo potrzebne. Tylko jak to się ma do matury, zapytasz czytelniku? W końcu logicznie myśląc do zawodówki nie trzeba mieć świadectwa dojrzałości. Ale żyjemy w najzabawniejszym kraju na ziemi i w myśl nowelizacji ustawy (jakiej? nie udało mi się usłyszeć) możesz po ukończeniu uczelni wyższej iść do zawodówki. Żebyśmy się źle nie zrozumieli. Cieszę się, że państwo umożliwiło mi zdobycie umiejętności elektryka lub piekarza. Równocześnie śmieszy. Czy kondycja Polskich uczelni jest tak słaba i NIEWYMAGAJĄCA w stosunku do studentów, iż produkuje niezatrudnialnych jełopów?

Całego spotkania nie można tak w zasadzie nazwać dyskusją, wszak tam powinny pojawiać się inne zdania. Tu wszyscy wiedzieliśmy, iż problem ze zdaniem obecnej matury mają wyłącznie debile. Tylko Stasiak strzelił jakby nie słysząc sam siebie, że matura pozwala sprawdzić jak nauczycielom idzie nauczanie. To po co im w takim razie oceny, dzienniki i kuratorzy!? Myśl o tym by jakiś egzamin był tylko dla egzaminu, nie dziwi (kto nie rozumie polecam utwór Kazika „Polska”). Przecież koszty organizacyjne nie z własnych kieszeni a z radarowych.

Dyrektor ciągnie niewzruszenie, cóż że maturzysta matematyki nie zna, nie lubi i nie umie. Wszak uczelnie wyższe organizują lekcje wyrównawcze. Lekcje wyrównawcze! Dorosłym ludziom, świadomie wybierającym kierunek ścisły. I kto tu robi z siebie większego idiotę? Nauczyciel, bo nie nauczył a pchnął dalej (przecież nie jego problem). Władze uczelni, bo zachowują się jakby to była podstawówka. A może uczniowie, którzy tak owszem chcą być inżynierami ale bez matematyki, biologami ale bez biologii, polonistami ale najlepiej bez języka polskiego. Jak w obliczu takich zjawisk można się dziwić, że dwie części tej samej autostrady budowane zgodnie z planem minęły się o kilkaset metrów. Albo, że farmaceutka nie sprzeda Ci prezerwatyw, ona nie przyłoży ręki do aborcji. Jeśli nie chciało Ci się uczyć w szkole średniej, na studiach też niczego się nie nauczysz.

Czas skończyć z wkładanym łopatologicznie do głów młodych ludzi mitem „studia równa się pieniądze”. To kłamstwo powtarzane milion razy przez rodziców, nauczycieli i media stało się dla nowych pokoleń mantrą i kolejką w pośredniaku. Powiedzonko należy jak najszybciej przeformułować (i tu akurat Pan Stasiak by mnie poparł). Zawodówka równa się pieniądze, studia mogą EWENTUALNIE te pieniądze zwiększyć.

Zupełnie inną kwestią jest poruszony na spotkaniu wątek dworactwa zawodowego. Pojawił się pomysł, by już w gimnazjum dzieciaki decydowały kim chcą zostać. Ja bym poszedł o dziesięć kroków na przód. Niech lekarze przez sondy domaciczne wypytają płód o  plany zawodowe. Oczywiście w obecności specjalistów, którzy całe swoje życie poświęcili by doradzać innym jaka praca jest dla nich najlepsza. I znów nie jest to tak absurdalne jakby się mogło wydawać. Już dziś o związkach partnerskich, zapłodnieniu in vitro i wielu innych sprawach łóżkowych decydują Ci, którzy w sprawie krzyża powiedzieli, że nie mają nic do powiedzenia. Wszystkim zwolennikom dworactwa zawodowego pragnę jedynie przypomnieć słowa Adasia Miauczyńskiego z „Dnia świra” „Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?”

Najbardziej jednak boli, że na spotkaniu nie było żadnego licealisty (a jeśli był, to się nie ujawnił) wszak to w ich interesie ta cała rozmowa. Nam już nic nie pomoże. Niestety… zdaliśmy ten egzamin. Kiedyś gdy Ferdek Kiepski mówił „nie ma w tym kraju pracy dla ludzi z moim wykształceniem” wybuchałem śmiechem. Teraz wiem, że jest on najprawdopodobniej magistrem socjologii.

PS. Jeśli macie ochotę iść na film a nie wiecie na jaki, zapraszam na „Kanadyjskie sukienki”, piękna opowieść jakby pędzlem malowana.

Bardzo Uniwersyteckie Czasopismo organizuje konkurs na fanpageu:

Mamy dla Was dwa podwójne bilety (na wtorek o godzinie 20:00 oraz czwartek 22:00) do kina Malta Charlie&Monroe na film „Kanadyjskie sukienki!” z doskonałą rolą Ewy Kasprzyk!

Wystarczy zrobić tylko kilka kliknięć:

1. Polubić nasz profil.

2. W komentarzu napisać krótko, dlaczego to Wy macie wygrać bilet.

3. Udostępnić wpis znajomym.

Na komentarze czekamy dziś do 23:00! Najlepsze wpisy wygrywają! :)

http://www.facebook.com/fb.buc?ref=stream

 
WASZE KOMENTARZE[1]
avatarTREK: Ja nie jestem wielkim zwolennikiem zawodówek. Dopiero po studiach zrozumiałem, że pieniądze w życiu są jedynie środkiem prowadzącym do celu, a nie celem samym w sobie (żebyśmy się dobrze zrozumieli - pracę dostałem miesiąc po obronie i nie zarabiam na poziomie płacy minimalnej). A jakie cele mają elektrycy, budowlańcy czy piekarze? Może niektórzy z nich zakładają przedsiębiorstwa w których wynajdują przełomowe metody produkcji (zaspokojenie potrzeby samorealizacji), czym zyskają najwyższe uznanie (potrzeba o stopień niższa), ale podejrzewam, że większość ogranicza swoje cele do cowieczornego piwka i meczyku, względnie skoków narciarskich.
dodano: Piątek, 2013.02.01 09:00
ok
2
not ok
5
odpowiedz|usuń
~Autor: Niestety poziom w liceach i na studiach tak upadł, że teraz nawet szympans ze Starego Zoo zostałby magistrem. Zlikwidować konkursy świadectw, przywrócić egzaminy. pamiętam jak dziś, gdy zdawałem na studia w 1996 r. to na dzienną politologię było 11 chętnych a na zaoczną 6 i co ważne zakres programowy obu SIĘ NIE RÓŻNIŁ. teraz jako pracownik naukowy UAM z przykrością stwierdzam, że programy tak okrojono że ze studiów humanistycznych zrobiono poziom dobrego liceum.
dodano: Piątek, 2013.02.01 10:35, IP:85.221.164.XXX
ok
6
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarTREK: Ja na pierwszym roku studiów chodziłem na korki z matmy do ... emerytowanego nauczyciela z liceum. Program matematyki na moich studiach obejmował to, co kiedyś wypadło z programu szkoły średniej. :/
dodano: Piątek, 2013.02.01 11:14
ok
0
not ok
1
odpowiedz|usuń
~Autor: winny jest system edukacji, ale też sami uczniowie, a potem ludzie - tak jak autor napisał, chcą być biologami, ale najlepiej bez biologii. Na studiach pełno jest ludzi bez ambicji, bez wiedzy, tylko chcą zdobyć dyplom, który tak naprawdę jest nic nie warty. Nikt nie patrzy na papierek, każdy patrzy na wiedzę. No ale cóż, premier chwali się, że rocznie wypuszczamy najwięcej magistrów na świecie... szkoda, że zazwyczaj bez wartości
dodano: Piątek, 2013.02.01 21:05, IP:109.232.27.XXX
ok
1
not ok
0
odpowiedz|usuń
~Autor: Jak dla mnie powinno się skończyć z "kierunkami zamawianymi", stypendiami socjalnymi (powinno się je zamienić na naukowe, uwarunkowanymi średnią) i innymi przywilejami, skończyć obniżać poziom i przepuszczać studentów dalej. A potem bałwany płaczą, że po studiach nie mogą znaleźć pracy. Ofert pracy jest całe mnóstwo - jeżeli ktoś skończył studia i nic nie umie, lub skończył jakieś dziwne niepraktyczne kierunki, to niech haruje za 1500 za kasą - bo na więcej po prostu nie zasługuje.
dodano: Piątek, 2013.02.01 21:08, IP:109.232.27.XXX
ok
0
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarHolt: TREK: Ja nie jestem wielkim zwolennikiem zawodówek. Dopiero po studiach zrozumiałem, że pieniądze w życiu są jedynie środkiem prowadzącym do celu, a nie cel...
otaczają nas zewsząd przedmioty codziennego użytku i ktoś musiał je wykonać. Rzemieślnik jest najważniejszym ogniwem gospodarki bo tak naprawdę to on wykonuje te przedmioty i od niego zależy ich jakość i precyzja wykonania. To jego ręce są najważniejsze. Nie sapałbym tak bardzo o przewadze magisterki nad zawodówka bo Polska jest krajem który ma najniższą w Europie zawieszalność patentów co jednoznacznie świadczy o poziomie naszych Uczelni. Najlepsza droga dla pozyskania doskonałych kadr zaczyna się właśnie w zawodówce kolejne jest technikum i politechnika po kierunku. Taka droga podparta jest doświadczeniem praktycznym. Student po studiach jest całkowicie nie użyteczny i nie przystosowany, czyli bezrobotny. Owszem są wyjątki ale one tylko potwierdzają regułę.
dodano: Sobota, 2013.02.02 09:05
ok
2
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarTREK: Holt: Rzemieślnik jest najważniejszym ogniwem gospodarki bo tak naprawdę to on wykonuje te przedmioty i od niego zależy ich jakość i precyzja wykonania.
O nie, znowu to samo. Już powoli zaczyna mnie męczyć tłumaczenie każdemu ekonomicznemu analfabecie, dlaczego pisząc coś takiego nie ma racji, więc wybacz i nie odbierz tego osobiście, ale nie wejdę z Tobą w polemikę, tylko polecę (Tobie i innym czytającym) trzy hasła do sprawdzenia w internecie: "laborystyczna teoria wartości", "użyteczność krańcowa" i "problem rzadkości dóbr".
dodano: Sobota, 2013.02.02 10:15
ok
0
not ok
1
odpowiedz|usuń
avatarHolt: TREK: O nie, znowu to samo. Już powoli zaczyna mnie męczyć tłumaczenie każdemu ekonomicznemu analfabecie, dlaczego pisząc coś takiego nie ma racji, więc wyb...
każdy ma prawo do własnego zadnia tylko jak wytłumaczysz to zadziwiające zjawisko że jeden na 10 tys. studentów znajduje pracę po kierunku a reszta na przysłowiowej kasie w Tesco w akcie desperacji i krańcowej frustracji? W Polsce jest około 2 miliony bezrobotnych a pracodawcy potrzebują ponad 600 tys. wykwalifikowanych pracowników, jest to typowy przykład braku kadr oraz złego systemu ich kształcenia. Wole zatrudnić 2 elektryków niż 100 magistrów.
dodano: Sobota, 2013.02.02 12:14
ok
2
not ok
0
odpowiedz|usuń
avatarTREK: To proste, zbyt wysoka podaż osób z wyższym wykształceniem w stosunku do popytu ze strony pracodawców skutkuje obniżeniem średnich wynagrodzeń, ale musimy pamiętać, że wynika ona ze znacznego obniżenia jakości tego wykształcenia. Na naukę poświęca się coraz mniej rzadkiego czasu, więc coraz mniej osób z formalnym wykształceniem nadaje się do pracy na stanowiskach umysłowych i w konsekwencji mamy coraz więcej magistrów przy łopacie i taśmie produkcyjnej. Prawa ekonomii są nieubłagane i żadne sztuczne, państwowe stymulowanie podaży jakiejkolwiek grupy zawodowej nie przyniesie zamierzonego efektu.
dodano: Sobota, 2013.02.02 12:40
ok
1
not ok
0
odpowiedz|usuń
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
KOKOJUMBO
kokojumbo.epoznan.pl
RSSsend_message
głos kundla szaraka, w hałasie dzisiejszego świata.
ARCHIWUM WPISÓW
Bóg, honor, podsłuchy (21 cze 2014)
Jestem debilem ekonomicznym (14 cze 2014)
Koniec studenckiego seksu ! Czyli rozmowa z seksuologiem Zbigniewem Izdebskim (11 cze 2014)
Butem w morde ! (4 cze 2014)
Marysio Królowo Polsky! (30 maj 2014)
Morderstwo, prostytucja i transwestyci w centrum Poznania ! ! ! (14 kwi 2014)
Egzorcyzmy Jarosława K. (12 kwi 2014)
Wolność to być sobą ! Wywiad z Andżeliką Borys (22 mar 2014)
Wiedźmin – czyli recenzja Kamieni na szaniec (9 mar 2014)
Raus, raus Protasiewicz ! (5 mar 2014)
Prawicowi są nieudacznikami ! (28 lut 2014)
Chcesz dostać w ryj ?! (29 sty 2014)
Poznański kazachstan - wiwiad z przyszłą Miss Egzotica o braku tolerancji w Poznaniu ! (25 sty 2014)
Polska siatkówka jest do bani ! (22 sty 2014)
Od Poczobuta do bohatera - rozmowa z Andrzejem Poczobutem ! (18 sty 2014)
Słoiki Owsiaka (15 sty 2014)
Koniec Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ! ! ! (10 sty 2014)
Dupa rządzi światem (4 gru 2013)
Katecheza – czyli przypowieść o tym jak Być i Mieć (22 lis 2013)
Destrukcja cywilizacji chrześcijańskiej - Wywiad z Markiem Jurkiem (20 lis 2013)
Make rogal not war - najpiękniejsze hasło w Polsce (16 lis 2013)
Nie rzucą ziemi, skąd ich smród ! (9 lis 2013)
Pol(e)and, kraj biegunów – czyli rozmowa z podróżnikiem Markiem Kamińskim (6 lis 2013)
Cukierek albo psikus mała k… - Tylko dla dorosłych ! ! ! (31 paź 2013)
S*** na Wojewódzkiego, R***** Owsiaka! (23 paź 2013)
Hipisi atakują! Wywiad z Jerzym Jernasem twórcą Wyścigu Jaszczurów (19 paź 2013)
Cegła w ziemniakach (16 paź 2013)
Kefir czy żurek? Czyli wywiad z Marcinem Mellerem (11 paź 2013)
Małpy uciekły z ZOO! (4 paź 2013)
Cień Lecha, Jezus w gębie (31 sie 2013)
Wojna polsko-meksykańska pod flagą wstydo-chamową (24 sie 2013)
Woda urzędowa (16 sie 2013)
My dzieci PW (9 sie 2013)
Matka Turczynka od pieluch (29 cze 2013)
Potwór - czyli państwem zarządzanie (14 cze 2013)
Torty i potwory (7 cze 2013)
100 tyś. facetów w jednej kobiecie (31 maj 2013)
Bo do poloneza trzeba dwojga, czy ten świat homofobem jest? (17 maj 2013)
Mięso po Grillu (11 maj 2013)
Biedni, bierni, zacofani w rodzinie zakochani (3 maj 2013)
Uśmiechnij się (26 kwi 2013)
Po prostu Życie (19 kwi 2013)
Ślepy i głuchy (12 kwi 2013)
Duma polaka (sic!) (5 kwi 2013)
Zmartwychwstanie (29 mar 2013)
Papież ch**, sałatki szkoda (22 mar 2013)
Prawdziwa twarz porno (15 mar 2013)
Sztuka wysoka nie zejdzie do rynsztoka (8 mar 2013)
Plaga plagiatów (1 mar 2013)
Koniokrady (22 lut 2013)
Viva la zawodówka! (1 lut 2013)
Tępe słupy (25 sty 2013)
Rektor nie krowa, każdemu dać nie musi (18 sty 2013)
Federalizm, w górę ręce kto jest z nami ! (11 sty 2013)
Coś się kończy, coś się zaczyna (3 sty 2013)
Opowieść wigilijna (20 gru 2012)
Sen o Victorii (13 gru 2012)
Tajemnica porannych morderstw (6 gru 2012)
Król Janusz Korwin I Mikke (29 lis 2012)
Seksmisja (22 lis 2012)
Wojciechowska na Malcie (15 lis 2012)
Zdjęcie: jovanka