blog background
 
kokojumbo: Pieskim okiem
poznań, polska, polityka, studenci, uniwersytet, felieton, ciekawostki, wydarzenia
metka_epoznan
Opowieść wigilijna
ok
1
not ok
3
liczba odsłon: 2880
  Z okazji zbliżających się świąt, życzę wszystkim najlepszego. A w ramach prezentu, zamiast moich wynurzeń przyjmijcie to oto opowiadanie. Jeszcze raz, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!

Ja w lustrze

Michał

Niepierwszy raz wyszedł z łazienki kompletnie nie pamiętając co działo się wcześniej. Właściwie, gdyby nie intensywny zapach dezodorantu, nie wiedziałby nawet, że właśnie wziął prysznic. Często gubił dzień lub dwa, ale nigdy się do tego nikomu nie przyznał. Zbyt dumny by pójść do lekarza, by okazać słabość. Tymczasem jego szef Zdzisław, właściciel taniego baru z kebabami, sypał soczystymi kurwami za każdym razem gdy jego podwładny nie zjawiał się w pracy.

Michał liczył się z tym, że jego dzisiejsza wizyta w pracy może się skończyć zwolnieniem. By temu zapobiec postanowił zjawić się tam szybciej niż to przewidywał grafik. Ubrał najgorsze jego zdaniem jeansy i utytłaną w tłuszczu żółtą koszulkę z krótkim rękawkiem. W pracy i tak ma fartuch zakrywający prawie całe ubranie. Jeszcze tylko mp3, słuchawki na uszy i można wychodzić.

Stojąc na przystanku jak zwykle obserwował ludzi. „A ty stara prukwo czego tu szukasz? Nie było miejsca w domu starców?” pomyślał widząc staruszkę obładowaną torbami. „O, a taką to bym przeleciał, prowokatorka pierdolona.”. Młoda dziewczyna w nadzwyczaj krótkiej spódniczce zorientowała się, że ktoś ją obserwuje. On szybko odwrócił wzrok. „Najpierw się ubierze w miniówę a potem się dziwi, że się na nią gapią, głupia pizda!”.

-No, nareszcie ten tramwaj – warknął pod nosem.

Ruszył, jedzie, zatrzymuje się, wychodzą ludzie i wchodzą i znów jedzie, i znów się zatrzymuje. „Jeszcze tylko dwa przystanki i uwolnię się od tych kretynów” pomyślał. Gdy tym razem tramwaj się zatrzymał, wsiadł mężczyzna całym swoim jestestwem udowadniający, że jest homoseksualistą. „I takich Ciot najbardziej nie znoszę. Czego się gapisz cwelu?”. Ku zaskoczeniu Michała, gej patrzył prosto na niego i mało tego, zmierzał prosto w jego kierunku. „A ten co? Kumpla se cioto zwąchałeś?” te słowa krążyły gdzieś w jego umyśle.

- Cześć Krycha, co Ty masz na sobie, ty friku? – powiedział gej wystylizowanym stereotypowym podwyższonym głosem, bez wątpienia do Michała.

- Nie znam Cię człowieku – wycedził przez zęby.

- Krysiu, weź się nie wygłupiaj ! – powiedział chłopak i ręką złapał Michała za udo.

„No tego już za wiele pedale!” w momencie gdy przeleciało mu to przez głowę, jego pięść przecięła powietrze między nimi i spotkała się ze szczęką homoseksualisty. Tamten padł na ziemię, wszyscy w tramwaju wpatrywali się w leżącego chłopaka, płakał może nawet krwawił. Czy ktoś mu pomógł? Tego Michał nie wie, bo wyskoczył na przystanku z pojazdu i biegiem ruszył w stronę swojego kebab baru.

Gdy dobiegł, w drzwiach już czekał szef Zdzisław. Trochę się dar, trochę przeklinał, poczym oznajmił, że to ostatnia szansa.

-Jeszcze raz nie przyjdziesz do roboty, to wylatujesz gnoju, zrozumiałeś kurwa?!

- Tak szefie, to już się nie powtórzy, obiecuje. – Ale doskonale wie, że kiedy następnym razem zgaśnie na dzień, czy dwa to straci prace.

Dariusz

Stoi nagi w korytarzu  mieszkania, które wynajmuje.

-Musisz iść, idź szybko!

-Nie chce, nie chce znowu!

-Idź, bo będziemy krzyczeć!

-Zostawcie mnie, ja już nie chce!

-IDŹ! NATYCHMIAST!

Młody mężczyzna pada na kolana, ból w mózgu jest nie do opanowania, zatyka sobie uszy. To nic nie pomaga.

-MUSISZ IŚĆ! PUJDZIESZ, BO MY TAK CHCEMY!

Pada na ziemię i miota się z boku na bok.

-DOBRZE JUŻ – krzyczy – DOBRZE, PÓJDĘ!

Uspokaja się, ogromny ból w uszach ustał. Podniósł się z ziemi, w całym mieszkaniu unosi się okropny swąd smażonych frytek. Późny wieczór, za oknem już ciemno. Ubiera na siebie czarne spodnie, czarny golf a na to zakłada długi po kostki czarny płaszcz. Już wychodził gdy przypomniał sobie, że nie wziął najważniejszego.

Wrócił się do biurka, nacisnął przycisk znajdujący się pod blatem i tajna szufladka po prawej stronie odskoczyła ujawniając swoją zawartość. Wziął to w ręce, jak zwykle zimne ale piękne. Bardzo dawno temu ojciec stworzył to dla swojego syna. Nie Dariusz był synem, nie, jemu udało się to odkupić za grosze na internetowej aukcji. Wsadził to za pasek spodni za plecami tak, by płaszcz uniemożliwił zobaczenie tego komuś obcemu, i ruszył w odmęty nocy.

W parku o tej porze było bardzo mało ludzi, poruszał się szybko, z daleka wyglądał jak nienaturalnych rozmiarów nietoperz.

-Nikogo tu nie ma – powiedział sam do siebie.

-Szukaj, musimy znaleźć, musimy znaleźć!

Nagle ją dostrzegł, była o jakieś pięćset metrów przed nim. Nie wysoka z długimi włosami, szła równolegle do niego, nie zauważyła go bo się nie rozgląda. „Pewnie słucha muzyki” pomyślał. Szybko zmienił kierunek marszu i już po chwili szedł za nią. Zbliżył się na tyle, że mógł już poczuć zapach jej perfum.

-CHCEMY ! CHCEMY !

Zacisnął dłoń na arcydziele za plecami. Dobrze się składa, dziewczyna idzie w miejsce gdzie nie ma latarni.

-CHCEMY ! CHCEMY !

Był o krok za nią.

-DAJ… DAJ NAM JĄ !

Szarpnął ją za włosy i szybkim ruchem przystawił do gardła sporych rozmiarów nóż. Rękojeść z kości słoniowej doskonale leżała w dłoni, rękojeść wykonana przez ojca dla syna.

-TNIJ ! TNIJ !

Nawet nie zdążyła się zająknąć gdy ostrze przejechało po jej szyi uwalniając fontannę krwi. Krztusiła się jeszcze przez chwilę. Zaciągną ją w miejsce gdzie rosły bujne krzewy.

-Daj ją nam! Daj ją nam!

-Proszę  nie! Nie znowu!

- DAAAJ!

Ból w mózgu eksplodował, mężczyzna padł na kolana.

-Bierzcie, bierzcie – szeptał łamiącym się głosem.

Po wszystkim przykrył ciało liśćmi. Drżał przez całą drogę do domu, myślał tylko o tym by jak najszybciej wziąć prysznic.

Krystian

„Boże jak już późno” pomyślał patrząc na zegar stojący w przedpokoju. Miał ochotę się dzisiaj zabawić. Ubrał ciasne rurki, obcisłą czarną koszulkę bez rękawów. Nie mógł znaleźć swojej torebki. Przeszukał całą szafę, wyrzucił wszystko z półek i dopiero na samym dnie różnych niemodnych, brzydkich ciuchów dojrzał swoją ukochaną. W tym zestawie był gotów, by udać się do swojego ulubionego klubu.

Było naprawdę późno gdy wyszedł z domu, bo żadne tramwaje już nie kursowały. Wziął taksówkę. Widział, że taksiarz jest wyraźnie zniesmaczony jego makijażem. Żeby dopiec kierowcy, przy zapłacie zalotnie puszczał do niego oko.

Klub „Płonący” był jak zwykle wyładowany po brzegi. Krystian poszedł na parkiet, nie minęło dużo czasu nim zaczął tańczyć tylko z jedną osobą. Potem podeszli do baru, wypili dwa drinki i znów na parkiet. Potem jeszcze kilka drinków i jakimś cudem nagle znaleźli się w mieszkaniu Krystiana namiętnie się kochając.

Gdy się obudził, młody chłopak którego poznał wczoraj w barze „Płonący”, właśnie wyszedł spod prysznica.

-Krycha, jakie ty masz ogromne lustro w łazience! Jest prawie na całej ścianie. Na początku myślałem, że ktoś obcy wszedł tam razem ze mną.

-Słuchaj mały, nie chce żebyś się przywiązywał. To była przygoda na jedną noc, więc lepiej już spadaj.

-Ale … - chłopak zaczął się jąkać.

- No już, wciągaj gacie na dupę i spadaj!

Do chłopaka w końcu dotarły słowa gospodarza. Szybko się ubrał i wyszedł z mieszkania.

Resztę dnia Krystian spędził na przeglądaniu stron z ciuchami i leczeniu kaca. Następnego dnia z samego rana postanowił wziąć prysznic. „Może zobaczę w lustrze kogoś obcego” zaśmiał się w duchu.

Michał

Tego ranka stojąc na korytarzu Michał był pewien, że stracił pracę.


 
WASZE KOMENTARZE[1]
~nor*******: Komentarz usunięty za złamanie regulaminu. IP autora zabezpieczono na potrzeby potencjalnego postępowania policji lub prokuratury.
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
Nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
avatar
KOKOJUMBO
kokojumbo.epoznan.pl
RSSsend_message
głos kundla szaraka, w hałasie dzisiejszego świata.
ARCHIWUM WPISÓW
Bóg, honor, podsłuchy (21 cze 2014)
Jestem debilem ekonomicznym (14 cze 2014)
Koniec studenckiego seksu ! Czyli rozmowa z seksuologiem Zbigniewem Izdebskim (11 cze 2014)
Butem w morde ! (4 cze 2014)
Marysio Królowo Polsky! (30 maj 2014)
Morderstwo, prostytucja i transwestyci w centrum Poznania ! ! ! (14 kwi 2014)
Egzorcyzmy Jarosława K. (12 kwi 2014)
Wolność to być sobą ! Wywiad z Andżeliką Borys (22 mar 2014)
Wiedźmin – czyli recenzja Kamieni na szaniec (9 mar 2014)
Raus, raus Protasiewicz ! (5 mar 2014)
Prawicowi są nieudacznikami ! (28 lut 2014)
Chcesz dostać w ryj ?! (29 sty 2014)
Poznański kazachstan - wiwiad z przyszłą Miss Egzotica o braku tolerancji w Poznaniu ! (25 sty 2014)
Polska siatkówka jest do bani ! (22 sty 2014)
Od Poczobuta do bohatera - rozmowa z Andrzejem Poczobutem ! (18 sty 2014)
Słoiki Owsiaka (15 sty 2014)
Koniec Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ! ! ! (10 sty 2014)
Dupa rządzi światem (4 gru 2013)
Katecheza – czyli przypowieść o tym jak Być i Mieć (22 lis 2013)
Destrukcja cywilizacji chrześcijańskiej - Wywiad z Markiem Jurkiem (20 lis 2013)
Make rogal not war - najpiękniejsze hasło w Polsce (16 lis 2013)
Nie rzucą ziemi, skąd ich smród ! (9 lis 2013)
Pol(e)and, kraj biegunów – czyli rozmowa z podróżnikiem Markiem Kamińskim (6 lis 2013)
Cukierek albo psikus mała k… - Tylko dla dorosłych ! ! ! (31 paź 2013)
S*** na Wojewódzkiego, R***** Owsiaka! (23 paź 2013)
Hipisi atakują! Wywiad z Jerzym Jernasem twórcą Wyścigu Jaszczurów (19 paź 2013)
Cegła w ziemniakach (16 paź 2013)
Kefir czy żurek? Czyli wywiad z Marcinem Mellerem (11 paź 2013)
Małpy uciekły z ZOO! (4 paź 2013)
Cień Lecha, Jezus w gębie (31 sie 2013)
Wojna polsko-meksykańska pod flagą wstydo-chamową (24 sie 2013)
Woda urzędowa (16 sie 2013)
My dzieci PW (9 sie 2013)
Matka Turczynka od pieluch (29 cze 2013)
Potwór - czyli państwem zarządzanie (14 cze 2013)
Torty i potwory (7 cze 2013)
100 tyś. facetów w jednej kobiecie (31 maj 2013)
Bo do poloneza trzeba dwojga, czy ten świat homofobem jest? (17 maj 2013)
Mięso po Grillu (11 maj 2013)
Biedni, bierni, zacofani w rodzinie zakochani (3 maj 2013)
Uśmiechnij się (26 kwi 2013)
Po prostu Życie (19 kwi 2013)
Ślepy i głuchy (12 kwi 2013)
Duma polaka (sic!) (5 kwi 2013)
Zmartwychwstanie (29 mar 2013)
Papież ch**, sałatki szkoda (22 mar 2013)
Prawdziwa twarz porno (15 mar 2013)
Sztuka wysoka nie zejdzie do rynsztoka (8 mar 2013)
Plaga plagiatów (1 mar 2013)
Koniokrady (22 lut 2013)
Viva la zawodówka! (1 lut 2013)
Tępe słupy (25 sty 2013)
Rektor nie krowa, każdemu dać nie musi (18 sty 2013)
Federalizm, w górę ręce kto jest z nami ! (11 sty 2013)
Coś się kończy, coś się zaczyna (3 sty 2013)
Opowieść wigilijna (20 gru 2012)
Sen o Victorii (13 gru 2012)
Tajemnica porannych morderstw (6 gru 2012)
Król Janusz Korwin I Mikke (29 lis 2012)
Seksmisja (22 lis 2012)
Wojciechowska na Malcie (15 lis 2012)
Zdjęcie: jovanka