blog background
 
pneuma: Pasja kapłaństwa
"ksiądz" "kościół" "Bóg" "Jezus" "wilda" "Bóg jest" "wspólnota Św. Jacka"
metka_epoznan
Świadectwo nawróconego księdza! (karateki, zenowca, jogowca)
ok
40
not ok
51
liczba odsłon: 3656


SNE Otwock

Świadectwo "karateki, zenowca, jogowca"

Całe moje życie związane było ze sztukami walki - to był priorytet mojego życia. Medytowałem po dwie godziny dziennie zen, jogę - ćwicząc trzy razy dziennie mentalnie i fizycznie karate. W wieku 21 zostałem dyrektorem ds. karate w Polskim Związku Sztuk Walki w Bydgoszczy i mając stopień 3 dan szkoliłem ludzi w bojowej odmianie karate. Studiując wtedy teologię i filozofię napisałem pracę licencjacką nt. możliwości synkretyzmu filozofii Dalekiego Wschodu z chrześcijaństwem, za którą otrzymałem stopień bardzo dobry. Był to czas, kiedy religia dopiero wchodziła do szkół i poproszono mnie, abym wykładał w jednej z nich religię. Zgodziłem się. Prowadziłem już wtedy szkolenia w dwóch prywatnych szkołach walki, które jak na tamte czasy dawały mi duże możliwości finansowe. To niesamowicie ładowało moje ego. Na imprezach, na dyskotekach, gdzie się zjawiałem, mówili za mną: "Patrz, to jest ten karateka, który strasznie napie......". Z perspektywy czasu widzę, że było to żenujące, ale wtedy "jarało" mnie to strasznie... I w tamtym czasie zacząłem wchodzić w bardzo konkretną decyzję poświęcenia się na całe życie wschodnim sztukom walki. Chciałem wyjechać na Okinawę i trenować przez całe życie pod okiem wielkich okinawańskich mistrzów. Wiedziałem, że wyjazd ten będzie łączył się z bardzo konkretną inicjacją w sztukach walki, którą można porównać do chrztu w chrześcijaństwie. Polega ona na oddaniu swojego całego umysłu i ciała duchowi karate na całe życie, a jest to duch buddyzmu, duch walczącej agresji, mimo całego nacisku na obronę w technikach walki...

Moja rodzina jest bardzo wierząca. Mieliśmy taki zwyczaj codziennego wspólnego odmawiania dziesiątki różańca. Ja sam nie zauważałem jeszcze wtedy pewnej zdumiewającej rzeczy - było mi coraz trudniej skupić się na modlitwie. Chodziłem co niedzielę na Mszę Świętą, ale mój umysł zupełnie nie był w stanie skupić się na Eucharystii. Z drugiej strony mogłem np. przez godzinę bez trudu medytować zen w zupełnym odprężeniu i ciszy, skupiając się na energiach, które krążyły w moim ciele. Dopiero potem, gdy doświadczyłem Ducha Świętego, zrozumiałem, że są to dwie zupełnie różne moce, które w nas działają. Nie jest prawdą, że Bóg Jedyny i Prawdziwy jest wierzchołkiem góry i różne ścieżki duchowe do Niego prowadzą. Ale trzeba samemu tego doświadczyć.

W tym czasie działałem także w odnowie charyzmatycznej jako animator muzyczny. Pewien znajomy ksiądz zaprosił mnie do Medjugorie. Mówił, że są tam jakieś objawienia Matki Bożej i tak dalej... Zaraz do tego wrócę, muszę Wam się jednak najpierw do czegoś przyznać. Miałem wielkie problemy, aby przyjść na ten świat - by się urodzić. Moja mama poroniła pierwsze dziecko i gdy była ze mną w stanie błogosławionym, bardzo przeżywała to, czy się urodzę. W którymś miesiącu ciąży okazało się na podglądzie, że jestem owinięty pępowiną w taki sposób, że jeśli będę chciał wyjść z łona mamy, to się uduszę. Lekarze byli bezradni i nie wiedzieli, co zrobić. Wtedy moja mama bardzo gorąco zaczęła modlić się do Matki Bożej i powiedziała Jej z całą świadomością, że oddaje mnie Jej na własność, że Maryja może zrobić ze mną co chce, bylebym tylko się urodził. Jak się wkrótce okazało, pępowina "nie wiedzieć czemu" cudownie pękła - ku zdziwieniu lekarzom... a ja przepięknie urodziłem się - tak, że nie tylko się nie udusiłem, ale urodziłem się cały i zdrowy.

Wracając do Medjugorie. Kiedy tam przyjechaliśmy - ja i moich dwóch kolegów, z którymi przyjechałem, też związanych ze sztukami walki, przeraziliśmy się intensywnością programu. W domu miałem problemy z odmówieniem jednej dziesiątki, a tam miałem odmawiać całe 3 części różańca! A dodatkowo jeszcze Msza Święta, modlitwa o uzdrowienie, modlitwa o uwolnienie... No ale, jak już jesteśmy - pomyślałem - to idziemy... Rzeczą, która najbardziej zdumiała mnie na początku było to, że w Medjugorie te modlitwy, które mówisz w domu i ciebie nudzą, tam odmawiasz z lekkością, z radością, z życiem. Postanowiłem jednak być człowiekiem bardzo chłodnym i analitycznym w odbieraniu tego miejsca. Nie chciałem poddać się sugestiom innych ludzi dotyczących dziejących się tam nadprzyrodzonych wydarzeń.

Na drugi dzień okazało się, że jesteśmy zaproszeni na górę Podbrdo, na objawienie się Matki Bożej. Przybyło nas tam ze 2 tys. osób. Dopchałem się z kolegami do krzyża, przy którym objawia się Maryja, by być jak najbliżej tego niezwykłego wydarzenia. Była godz. 21:30, cudowny klimat, ludzie rozmodleni, śpiewy uwielbiające Jezusa... Nagle zorientowałem się, że stoję blisko Iwana - jednego z widzących. Jeszcze pamiętam, jak odezwałem się wtedy do kolegów: "Patrzcie, to jest doskonały zen. Tak powinniśmy medytować, w takim skupieniu, jak ten koleś tutaj...".

Około godz. 22:30 stało się… Ivan nagle zerwał się, klęknął, podniósł głowę i zaczął z kimś rozmawiać. Wszedł w ekstazę. Kapłan, który był przy nim, wziął mikrofon i powiedział, że właśnie Matka Boża przyszła i jest już wśród nas. Wszyscy uklęknęli, ja miałem przed tym opory i nie chciałem uklęknąć, starałem się to wszystko analizować bardzo sceptycznie i na spokojnie. I w pewnym momencie coś się stało. Przyszła do mnie niesamowita fala takiej czułości i takiego szczęścia, że moje ciało, moje emocje, wszystko zaczęło się we mnie totalnie wywracać. Zacząłem płakać jak dziecko. To doświadczenie mocy było zupełnie inne od tego, które uzyskiwałem przez medytację po 15 latach treningu. Była to odczucie... najbardziej niezwykłej kobiety. Bardzo delikatna, bardzo subtelna i łagodna moc płynąca od Najpiękniejszej Dziewczyny we Wszechświecie. Rozwaliło mnie to zupełnie. Czułem, jakby mnie Ktoś przytulał, modlił się nade mną i szeptał prosto do serca, jak bardzo jestem kochany… Trwało to około 15 minut, po czym widzący wstał, wziął mikrofon i zaczął opowiadać o tym, co Matka Boża mówiła, jak wyglądała...

Wtedy runął mi zupełnie obraz Maryi, który miałem wcześniej. Wcześniej wyobrażałem Ją sobie siedzącą na tronie, z berłem i Dzieciątkiem na ręku, patrzącą gdzieś z daleka na ten świat, jako kogoś bardzo dalekiego ode mnie. Mówiło się zdrowaśki do Matki Bożej, ale tak naprawdę zupełnie Jej nie odczuwałem. A tu słyszę, że Maryja wygląda mniej więcej na 17-18 lat, ma około 164 cm wzrostu, niebieskie oczy, kruczoczarne włosy, jest niezwykle delikatna, ale moc, która płynie z Niej, z Jej spojrzenia jest niesamowita. Szczególnie Jej oczy są niesamowite. Widzący nie wpadają w ekstazę z faktu, że widzą Matkę Bożą, tylko z olbrzymiego przeżycia w zobaczeniu, jak Ona wygląda. Ivan mówi, że nazywa Ją piękną, ale to słowo w stosunku do Niej nic nie znaczy. Trzeba Ją zobaczyć, by zrozumieć. Jej piękno nie jest stąd, nie jest z tego świata! Mówi, że nigdy nie widział piękniejszej Dziewczyny. Ona jest taka delikatna i taka piękna! Inna z widzących mówiła to samo, że nie może znaleźć słów, by opisać Jej piękno, gdyż nie ma takiego piękna na ziemi. Nie ma żadnej osoby, która by Ją przypominała. Ona jest zawsze piękniejsza. Gdy jest się przy Niej, ma się chęć tylko płakać ze szczęścia...

Napisałem później pracę licencjacką o objawieniach Matki Bożej w chrześcijaństwie. Okazało się, że w ciągu tych 2000 lat wszyscy widzący Maryję widzieli praktycznie to samo - najpiękniejszą nastolatkę świata o urodzie i piękności takiej, że niemożliwe jest opisanie Jej opisanie. Patrząc na Maryję człowiek całkowicie wymięka. Kto odkrył Maryję naprawdę, ten odkrył promieniowanie Jej niesamowitej czułości i miłości, delikatności połączonej z niesamowitą mocą i wolą walki z szatanem. Taka jest Maryja z Nazaretu, Największa Wojowniczka Boga. Gdziekolwiek Ona się pojawi, szatan jest miażdżony.

Po tym objawieniu ludzie padali sobie w ramiona. Zapanowała wielka radość i pokój. W tym stanie uniesienia ludzie zaczęli wracać do swoich kwater, a ja, wstrząśnięty, postanowiłem sobie usiąść jeszcze przy tym kamieniu, pod krzyżem. Tam powiedziałem Maryi:

"Jeśli to wszystko, co tutaj się dzieje, jest prawdą, a nie tylko moim emocjonalnym rozchwianiem, to proszę Cię, Maryjo, abyś jeszcze raz przyszła i została tutaj ze mną, bo muszę coś bardzo ważnego w życiu zrobić i muszę Ci o tym powiedzieć."

Siadłem sobie na kamieniu i powtórnie otrzymałem dar bardzo silnego odczucia Jej obecności… Siedziałem na tym kamieniu, Ona siedziała obok mnie i opowiadałem Jej o wszystkim, o całym moim życiu, o przyszłości... Co to było za odczucie… nie zapomnę tego do końca życia!

W końcu kumpel mówi: "Dominik, idziemy już na kwatery! Zobacz jak długo tu siedzimy...". Ja mówię: "Stary, daj spokój, jeszcze pół godziny." A on na to: "Zobacz, która jest godzina." Ja patrzę na zegarek: 01:30 w nocy. Zdumiony nie wierzyłem, że siedziałem tam tak długo… czas po prostu przestał dla mnie istnieć.

W końcu wróciliśmy na kwatery, a ja nie mogłem zasnąć. Cały czas, niesamowicie wzruszony postanowiłem to wszystko co odczuwałem przelać na papier. Napisałem list do Maryi, w którym oddałem Jej całe moje życie - swoją dziewczynę, sztuki walki, moich przyjaciół, całą moja przyszłość, wszystkie plany na życie, które miałem. Schowałem ten list do kieszeni i dopiero wtedy usnąłem.

Na drugi dzień poszliśmy do jednej z widzących - Vicki. Ta opowiadała nam przepięknie o Matce Bożej, o przesłaniach Maryi do świata i zakończyła niespodziewanie słowami:

"Jeśli ktoś chce coś szczególnego powiedzieć Matce Bożej, to dzisiaj wieczorem, kiedy Ona przyjdzie do mnie, dam Jej tę informację od was. Dlatego, jeśli ktoś chce, to niech coś napisze i da mi, a ja Jej to przekażę."

Szybko sięgnąłem do kieszeni i pierwszy przekazałem Vicce mój list.

Wróciłem do domu, do Polskim w stanie niezwykłego duchowego przebudzenia. Nie rozstawałem się z różańcem, zacząłem pościć o chlebie i wodzie, wyłączyłem telewizor, muzykę… Moi rodzice byli wtedy na rekolekcjach Oazy Rodzin. Zadzwonili do mnie z pytaniem, jak tam było. Powiedziałem, że nie jestem w stanie tego opisać. Zaproponowali więc, abym do nich przyjechał i wszystko im opowiedział...

Na miejscu było około 60 osób - rodzin z małymi dziećmi i dwóch kapłanów. Kiedy zacząłem opowiadać o Medjugorie, było około godziny 22:00. Skończyłem opowiadać gdzieś koło północy. Rodzice patrzyli na mnie takimi oczami, jakby zobaczyli ducha. Obecni tam księża, którzy mnie znali, byli w niezłym szoku. Na końcu powiedziałem im, że tam - w Medjugorie - otrzymaliśmy specjalne błogosławieństwo od Matki Bożej, które mamy przekazywać wszystkim innym, w celu nawracania ich i przyjęcia błogosławieństwa Bożego. I jeśli chcą, to mogę im to błogosławieństwo przekazać. Księża patrzą na mnie... - wyobraźcie sobie: koleś przyjeżdża nie wiadomo skąd i jakieś błogosławieństwo chce przekazywać... Rodzice też za bardzo nie wiedzieli co się dzieje. Było tam kilkanaście małżeństw, które przy kawce słuchały tego wszystkiego... I nagle zrobił się niesamowity harmider. Tamci pobiegli po inne małżeństwa, zaczęli budzić dzieciaki o 24:00, schodzić się całymi rodzinami. Ja kładłem na nich ręce, błogosławiłem... co się tam działo...tyle pokoju i radości w sercach tylu ludzi…

Kiedy wróciłem do domu kręciłem okrążenia na różańczyku, jedno okrążenie za drugim, nie nudząc się, nie mogąc się nasycić modlitwą odczuwając niesamowitą radość, szczęście i pokój serca. Szczególnie niezwykłe było doświadczenie pokoju serca, daru Ducha Świętego od Maryi Królowej Pokoju. Zobaczyłem, że wyciszenie zmysłów, które uzyskiwałem w czasie medytacji zen, to zupełnie inne doświadczenie niż pokój serca, dar Ducha Świętego. Po dwóch dniach zadzwonił do mnie przyjaciel znad morza i mówi: "Słuchaj, od trzech dni trwa zgrupowanie karate, które miałeś prowadzić. Gdzie ty jesteś?"

Rzeczywiście, zupełnie o tym zapomniałem. Zapakowałem kimono do plecaka i pojechałem. Na treningu wszyscy spojrzeli na mnie zdumieni, ponieważ do czarnego pasa przy kimonie przywiązałem różaniec. Nic nie powiedzieli z szacunku, a może i ze strachu, że dostaną bęcki za głupie uśmieszki, ale spojrzenia mieli przedziwne. Poprowadziłem trening jak zawsze, czyli pokazywałem im, jak na pięćdziesiąt różnych sposobów można kogoś zabić, a potem wyjąłem swój różaniec i powiedziałem, że dzisiaj nie będzie medytacji, tylko opowiem im o miłości Pana Boga do każdego z nich i opowiem, kim jest Matka Boża... I najciekawsze było to, że tak słuchali mnie przez dwie godziny, a na końcu wszyscy chcieli przyjąć błogosławieństwo Matki Bożej. Tak więc kładłem na nich ręce i przekazywałem je modląc się nad nimi.

Dużo by jeszcze opowiadać... Ponieważ byłem dosyć znany w środowisku młodzieżowym w Bydgoszczy, zaczęto mnie zapraszać na różne rekolekcje. Głosiłem Słowo, mówiłem o Medjugorie, o Maryi. Bardzo dużo osób się nawracało, do tego stopnia, że zaczęliśmy organizować pielgrzymki do Medjugorie - tylko dla młodzieży. Utworzyliśmy grupy medjugorskie Matki Bożej, gdzie młodzież modliła się trzema częściami różańca dziennie i pościła o chlebie i wodzie w środy i piątki. Działy się wielkie rzeczy, znaki i cuda nawróceń wręcz zdumiewających!

Kilka miesięcy później, będąc w Dębkach niedaleko Żarnowca, ćwicząc intensywnie na treningu karate, zacząłem odczuwać, że wykonując techniki karate, przenika mnie złowrogi niepokój, nie wiadomo skąd. Trening, który kiedyś przynosił mi ogromną radość, teraz nie wiedzieć czemu stał się odczuwaniem niewytłumaczalnego lęku i niepokoju. Straciłem cały pokój serca i radość, który miałem dzięki modlitwie. Nie mogłem sobie z tym poradzić. Wiedziałem, że niedaleko mieścił się klasztor benedyktynek i pewnego dnia poszedłem tam. Na furcie powiedziałem, ze chciałbym porozmawiać z jakąś mądrą siostrą. Po chwili wyszła do mnie jedna z sióstr, która tak na mnie popatrzyła, uśmiechnęła się i powiedziała: "Czekałam na ciebie." Usiedliśmy sobie w pokoju i zaczęliśmy rozmawiać tak, jakbyśmy się znali od zawsze. Na końcu powiedziała mi: "Słuchaj, Matka Boża ma dla ciebie wspaniały plan, ale tym, co cię od Niej odgradza jest sztuka walki, którą trenujesz. Wybór należy do ciebie."

Byłem zdumiony… Myślałem, że będę przyprowadzał do Matki Bożej chłopaków, którzy sami od siebie nigdy do kościoła nie przyjdą i to będzie taka fajna forma ewangelizacji, by poprzez sztuki walki doprowadzić ich do chrześcijaństwa. Ale ona kręciła tylko głową i mówiła:

"Nie, to są dwa różne źródła mocy, nie można tego łączyć. Nie można być jednocześnie chrześcijaninem i buddystą. Nie można trenować kogoś w bardzo brutalnych technikach walki, a jednocześnie otwierać się na Moc Ducha Świętego, który jest Pokojem, Czułością, Łagodnością całkowicie pozbawioną agresji…".

Tak więc z ciężkim sercem, ale za wielką łaską Bożą podjąłem decyzję, że rezygnuję ze sztuk walki. Przyjechałem do Bydgoszczy, zrobiłem walne zebranie związku i złożyłem rezygnację ze stanowiska dyrektora technicznego ds. karate. Nie wiedziałem, co będzie dalej, ale moja decyzja była nieodwołalna.

Od tamtego czasu minęło przeszło 15 lat. Nadal przyjaźnię się z wieloma znajomymi z tamtego środowiska sztuk walk. Cały czas trzymamy się razem. Moi najbliżsi przyjaciele, z którymi trenowałem przez wiele lat, są dzisiaj ewangelizatorami w Bydgoszczy; jeden w środowisku biznesmenów, drugi już nie trenuje sztuk walki – zrezygnował z nich na rzecz sportów walki. Ma bardzo mocną sieć klubów taekwondo w Bydgoszczy i tam również propaguje drogę życia chrześcijańskiego wśród młodzieży.

Kończąc moje opowiadanie, Matka Boża coraz głośniej wołała mnie, abym się Jej oddał. To było z miesiąca na miesiąc coraz mocniejsze, coraz silniejsze, ale tak jak zawsze, było to: "Jeśli chcesz. Nie musisz, tylko jeśli chcesz." Bardzo delikatnie, cichutko, aby nie przestraszyć, aby nie naruszyć wolnej woli, pytała:

"Czy chcesz być mój na zawsze, tylko dla mnie? Jeśli tego nie chcesz, będę cię kochać, będę cię błogosławić, dam ci szczęśliwą rodzinę. Ale jeśli chcesz zostać moim ukochanym kapłanem, to będziesz najbardziej szczęśliwy."

No i tak się stało. Rok później wstąpiłem do zgromadzenia salezjańskiego...

I tak, w wielkim skrócie, opowiedziałem Wam historię swojego powołania. Po wielu latach prowadzenia przez Maryję w życiu zakonnym, doświadczałem wielkich walk z szatanem, ale na Niej nigdy się nie zawiodłem. Ona zawsze była, jest i będzie przy mnie i przyjdzie po mnie w chwili śmierci, aby mnie przyprowadzić do Ojca Niebieskiego, tak jak to czyni każdego dnia już tu na ziemi - na modlitwie. Jej moc nad szatanem jest druzgocząca, Ona ma całą moc Boga, aby zmiażdżyć szatana. Tak bardzo to widzę w posłudze uwalniania i egzorcyzmach. W posłudze uzdrawiania widzę, że najpiękniejsze uzdrowienia dzieją się wtedy, gdy Ona prosi o nie Jezusa i Jezus dokonuje ich składając nas w Jej ramionach. A jednocześnie widzę jak szatan przeraźliwie Jej się boi i zrobi wszystko, żeby wyeliminować Ją z życia i z serca każdego dziecka Bożego. Widzę, że - tak jak w życiu ziemskim - relacje w rodzinie są wtedy najpiękniejsze, gdy dziecko ma kochąjącą mamę i tatę... tak w życiu duchowym dziecko najpiękniej się rozwija, gdy ma kochającego Ojca Niebieskiego i Najwspanialszą Mamę Maryję! Wtedy jest najbezpieczniejsze :)

Ks. Dominik Chmielewski


Dlaczego mam wyłączone komentarze...

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
avatar
PNEUMA
pneuma.epoznan.pl
RSSsend_message
Jestem księdzem katolickim od 13 lat, pracującym w parafii Maryi Królowej w Poznaniu na Wildzie. Katechizuję w VIII LO w Poznaniu. A piszę tego bloga, by podzielić się z Tobą radością tego, że Bóg jest i kocha Ciebie bardzo mocno! Ks. Adam Pawłowski

POLECANE STRONY
http://www.youtube.com/user/ksadamp...
http://www.parafia-maryi-krolowej...
http://www.facebook.com/profile.p...
http://www.ewangelizatorzy.pl/
ARCHIWUM WPISÓW
śp. ks. Jan Kaczkowski - Świetny ksiądz! (1 kwi 2016)
Chrześcijaństwo a terroryzm (31 mar 2016)
Jezus ZMARTWYCHWSTAŁ! :-) (30 mar 2016)
Szaleństwo na łyżwach z DA Wilda! :-) (10 lut 2016)
Dziś rusza Akademia Miłości dla Singli - 20.00! :-) (1 lut 2016)
Akademia Miłości dla Singli ONLINE (27 sty 2016)
Jak spaliłem choinkę w Święta!? ;-) (26 gru 2015)
Czuwanie przy śp. Janie Górze... (22 gru 2015)
Gwiezdne wojny i ksiądz! ;-) [filmik] (17 gru 2015)
FRANCJA i terroryzm (16 lis 2015)
Memy katolickie cz.1 :-) (13 lis 2015)
Mistyka cmentarzy, a światy równoległe (5 lis 2015)
Uroczystość Wszystkich Świętych - rozmowa w WTK (3 lis 2015)
Halloween w odwrocie! (1 lis 2015)
Msza Św. z modlitwą o uzdrowienie (28 paź 2015)
Komentarz powyborczy... (26 paź 2015)
Czy UFO istnieje? (19 paź 2015)
Demony a Halloween (16 paź 2015)
Coming out innych księży! :-) (6 paź 2015)
Mój "coming out"... (5 paź 2015)
Płakałem... (30 wrz 2015)
Kazanie o uchodźcach! :-) (28 wrz 2015)
Przyjmiemy uchodźców w naszej parafii! (25 wrz 2015)
Dlaczego naprawdę wierzysz? (23 wrz 2015)
Brazylijczycy poprowadzą rekolekcje dla bezdomnych i na Wildzie! (9 kwi 2015)
CUDA W KATEDRZE!!! :-) (23 mar 2015)
Wzruszyłem się... (9 mar 2015)
Radość głoszenia Ewangelii! :-) (17 lut 2015)
Świadkowie Jehowy odchodza z organizacji!!! :-) (11 lut 2015)
Kazanie o sześciu różach :-) (10 lut 2015)
Dlaczego musimy bronić dzieci przed seksualizacją!? (4 lut 2015)
Dlaczego warto zbierać pierwsze piątki miesiąca? (3 lut 2015)
26 Nawróconych sław dotkniętych przez Boga! (30 sty 2015)
Miłość najbardziej pociąga i przemienia - kazanie (27 sty 2015)
Zawstydziłem się... ;-) (26 sty 2015)
Muzułmnaie masowo przechodzą na chrześcijaństwo dzięki snom i wizjom! (23 sty 2015)
Pigułce wczesnoporonnej "dzień po" mówie stanowcze NIE! (20 sty 2015)
Jak osiągać z Bogiem cele w życiu? - kazanie (16 sty 2015)
Dlaczego mieszkanie przed ślubem prowadzi do tragedii i rozwodów - moje kazanie (13 sty 2015)
Film z Marszu dla życia 2014r. - znajdź siebie! ;-) (12 sty 2015)
Rekolekcje dla małżeństw o Bogu, seksie i finansach - nagrania! :-) (9 sty 2015)
Kazanie o chorobach duchowych w Kościele (5 sty 2015)
Dlaczego ewangelizujemy na ulicach, wśród bezdomnych i pod go-go? (31 gru 2014)
Rekolekcje dla małżeństw 14-17.12.2014r. (13 gru 2014)
Nagrania z rekolekcji: Co nas czeka po śmierci? Posłuchaj! (6 lis 2014)
Co nas czeka po śmierci? (3 lis 2014)
Samobójstwo a Halloween (30 paź 2014)
Jezus na Starym Rynku! :-) (28 paź 2014)
Bóg nie umarł! (23 paź 2014)
Pomoc bezdomnym - Przymierze Miłosierdzia(film) (11 wrz 2014)
Nowe VIII LO (zdjęcia) (9 wrz 2014)
Śluby wieczyste Oblubienic Chrystusa! (foto) (27 sie 2014)
ks. Lemański a Przystanek Jezus (26 sie 2014)
Misja - Tajwan/Korea pd cz.1 - Odlot (3 sie 2014)
Co u mnie słychać...? (26 lip 2014)
Ukraina cz.32 - zdjęcia... (26 lip 2014)
Ukraina cz.31 - Relacja z koncertu (26 lip 2014)
Ukraina cz.30 - Koncert, przybywajcie! (26 lip 2014)
Ukraina cz.29 - Sroga zima (26 lip 2014)
Ukraina cz.28 - Nareszcie! ;-) (26 lip 2014)
Ukraina cz.27 - Wigilia u bezdomnych (26 lip 2014)
Ukraina cz.26 - Boże Narodzenie! (26 lip 2014)
Ukraina cz.25 - Tymek i jego wspomnienia z Ukrainy (26 lip 2014)
Ukraina cz.24 - Odpust w ukraińskiej parafii (video) (25 lip 2014)
Ukraina cz.23 - O nas w ukraińskiej prasie (25 lip 2014)
Ukraina cz.22 - On z nami nieustanie jest! (25 lip 2014)
Ukraina cz.21 - Co najbardziej zapamiętam z Berdiańska (25 lip 2014)
Ukraina cz.20 - Droga powrotna (24 lip 2014)
Ukraina cz.19 - Ostatnie chwile w centrum (23 lip 2014)
Gen. W. Jaruzelski nawrócił się przed śmiercią! (30 maj 2014)
Wyzwolony z alkoholizmu i narkomanii, bo zawierzył życie Jezusowi! (28 maj 2014)
Nowi księża w Poznaniu 2014r (26 maj 2014)
"Być obecnością Boga wśród ludzi"- Grillowanie UAMu, Agronalia, Polibuda... (22 maj 2014)
Marsz dla życia - (filmik) (17 maj 2014)
Warto mieć dużo dzieci! :-) (13 maj 2014)
Uważaj, o co się modlisz... ;-) (8 maj 2014)
NIEBO istniejej naprawdę! (4 maj 2014)
Główna przyczyna ateizmu... (1 maj 2014)
Łyse banie głoszą zmartwychwstanie! (8 kwi 2014)
„Plaga” spowiedzi generalnych (9 mar 2014)
Módlmy się za Ukrainę... (21 lut 2014)
Módlmy się za Ukrainę... (19 lut 2014)
Modlimy się za CIEBIE! Trwa RÓŻAŃCOWE JERYCHO w Poznaniu! (5 lut 2014)
A tak to się robi w Toruniu! :-) (1 lut 2014)
Monty Python o gender ;-) i nie tylko... (29 sty 2014)
Właśnie ktoś włamał się na moje konto na epoznan (28 sty 2014)
Nie wierzysz w Boga...? Ale On wierzy w CIEBIE! (28 sty 2014)
Nawrócenie prześladowcy Kościoła! Ty będziesz następny!;-) (26 sty 2014)
Módlmy się za Ukrainę!!! (24 sty 2014)
BOŻY MARATON! :-) (22 sty 2014)
Gratulacje dla blogera/ki ROZBRAT! ;-) (19 sty 2014)
Kampania Przeciw Królikofobii! - Przyłącz się! (16 sty 2014)
Wiara dla idiotów? (16 sty 2014)
Kościół daje najwięcej na WOŚP! (12 sty 2014)
Kolęda w pijalni wódki, u bezdomnych i Świadków Jehowy;-) (11 sty 2014)
Kocham chodzić po kolędzie! :-) (9 sty 2014)
Tekieli o WOŚP + Juwenalia... ;-) (3 sty 2014)
Jarocin, Woodstock, Owsiak, Wojewódzki, WOŚP... (2 sty 2014)
Różne Kościoły wspólnie o Jezusie w mediach! O to nam chodzi! ;-) (1 sty 2014)
Tańczysz? Robisz to nie tak... ;-) (31 gru 2013)
Duch Święty może wszystko! - kazanie(video) (29 gru 2013)
Proporcje: Ewangelizacja faktyczna a ewangelizacja medialna... (28 gru 2013)
Życzę: JEZUSA! (24 gru 2013)
Tu można komentować ;-) (22 gru 2013)
O co mi chodzi z tymi go-go? Wywiad (20 gru 2013)
Telewizja o naszej ewangelizacji pod klubem Go-Go (19 gru 2013)
Módlmy się i działajmy, by zniknęły kluby go-go z Poznania (16 gru 2013)
Papież Franciszek Człowiekiem Roku, a dla mnie osobiście... (12 gru 2013)
Litza i o.Adam Szustak - DWA WILKI! (10 gru 2013)
Ewangelizacja a kluby GoGo? (9 gru 2013)
Czy gender to dewastacja człowieka i rodziny - ks. prof Paweł Bortkiewicz - cały wykład i incydent (6 gru 2013)
Zobacz wykład ks. prof. Pawła Bortkiewicza o GENDER - oraz prowokatorów (6 gru 2013)
Czystość przedmałżeńska i małżeńska - przyjaciółka bł.Jana Pawła II - dr Wanda Półtawska (5 gru 2013)
Gender to kłamstwo! (4 gru 2013)
Brutalny atak feministek. Katolicy bronią katedry (4 gru 2013)
Mój ulubiony święty - Bł. Karol de Foucauld (1 gru 2013)
Kim jest dla Ciebie Jezus? (28 lis 2013)
Co grozi dzieciom wychowanym przez homoseksualistów? (20 lis 2013)
Tęcza - strategia, cel - adopcja dzieci! :-( (19 lis 2013)
TECHNO a satanizm - super świadectwo! (18 lis 2013)
Pozdrowienia dla Holta! :-) Już nieanonimowego... ;-) (17 lis 2013)
Maraton pokonany! :-) (15 lis 2013)
MARATON - Drużuna Duchownych i Drużyna Jezusa wyrusza do boju! (8 paź 2013)
Wywiad z ks. Gilem - tekst i film... jaka jest prawda? (7 paź 2013)
LITR PALIWA ZAMIAST PIWA! :-) (5 paź 2013)
Nawrócona wiedźma - świadectwo! (3 paź 2013)
Zachwyt Jezusem! (2 paź 2013)
Ukraina cz.18 - Ostatni raz z bezdomnymi (30 wrz 2013)
Ukraina cz.17 - Przedstawienie (30 wrz 2013)
Ukraina cz.16 - Бердянськ (30 wrz 2013)
Ukraina cz.15 - WIELKI MECZ (30 wrz 2013)
Ukraina cz.14 - Przygotowania do meczu (30 wrz 2013)
Ukraina cz.13 - Rapotr kl. Jakuba (30 wrz 2013)
Ukraina cz.12 - Z bezdomnymi... (30 wrz 2013)
Ukraina cz.11 - Dary (28 wrz 2013)
Ukraina cz.10 - Niedzielnie (28 wrz 2013)
Ks.Lemański a Św. o. Pio (24 wrz 2013)
Nocny Maraton Spiningu, Skrzatusz i Licheń - lekcja pokory (16 wrz 2013)
Storczyk – mały „cud” (13 wrz 2013)
Krótki filmik i zdjęcia z konsekracji biskupa Damiana Bryla (11 wrz 2013)
Nowy biskup w Poznaniu - ks. bp dr Damian Bryl (8 wrz 2013)
Czy byłeś ostatnio u kogoś samotnego, cierpiącego, chorego...? (7 wrz 2013)
Promocja homoseksualizmu w przedszkolach!!! (5 wrz 2013)
Piękne świadectwo powołania siostry zakonnej!!! (3 wrz 2013)
Ukraina cz. 9 - Informacje o parafii w Berdiańsku (3 wrz 2013)
Ukraina cz. 8 - Nowi przyjaciele + pantomima... (2 wrz 2013)
Moc wiary w słabości się doskonali... (1 wrz 2013)
Ukraina cz. 7 - Pierwsze prace (29 sie 2013)
Ukraina cz. 6 - Berdiańsk (29 sie 2013)
Ukraina cz. 5 - Pociągiem 22h (29 sie 2013)
Ukraina cz. 4 - Radość powołania misyjnego (29 sie 2013)
Ukraina cz. 3 - Granica i Lwów (29 sie 2013)
Ukraina cz. 2 - Wyjazd (29 sie 2013)
Ukraina cz. 1 - Wolontariusze (29 sie 2013)
Ukraina cz.0 - Projekt wolontariatu misyjnego (29 sie 2013)
Podsumowanie pierwszego tygodnia na Ukrainie (21 sie 2013)
Pozdrawiam z Ukrainy! :-) (19 sie 2013)
Teraz misje na Ukrainie! Módlcie się... (10 sie 2013)
Niezwykłe spotkania na Woodstocku (6 sie 2013)
Głoszenie Jezusa na SUNRISE! :-) (3 sie 2013)
Ks. Oko odpowiada na homo- i genderterroryzm. (1 sie 2013)
Mój pierwszy raz... w WTK! ;-) (29 lip 2013)
Jarocin, Jezus i Harcerze! (25 lip 2013)
Przepiękny wiersz miłosny...! (24 lip 2013)
Czas ruszyć na pielgrzymkę do Częstochowy! :-) (3 lip 2013)
Alicja Keys - po koncercie ewangelizacja! (1 lip 2013)
Małe radości kapłańskie… (28 cze 2013)
In vitro - świadoma manipulacja informacją naukową (27 cze 2013)
"Ślubuję Ci...aż do śmierci" - Rekolekcje dla małżeństw cz.4 "Zjednoczeni duchowo" (26 cze 2013)
"Ślubuję Ci...aż do śmierci" - Rekolekcje dla małżeństw cz.3- "Seks jest ok" (25 cze 2013)
"Ślubuję Ci...aż do śmierci" - Rekolekcje dla małżeństw cz.2- "Dogadajmy się!" (24 cze 2013)
Okazja czyni… spowiedź! (23 cze 2013)
"Ślubuję Ci...aż do śmierci" - Rekolekcje dla małżeństw cz.1 - kazanie (22 cze 2013)
Kocham śluby (18 cze 2013)
Serce Jezusa, a Świadkowie Jehowy - kazanie (15 cze 2013)
Piękne ubóstwo Kościoła - papież Franciszek (14 cze 2013)
Ks. dr Piotr Pawlukiewicz w Poznaniu 13.06-"Małżeńskie zmagania o miłość, która nigdy nie ustaje" (9 cze 2013)
Kolejny maratończyk w sutannie (7 cze 2013)
Cristiada - w imię świeckiego państwa, wymordujmy wierzących! (6 cze 2013)
"Czystość przedmałżeńska i małżeńska" - dr Wanda Półtawska - dziś w Poznaniu na UAM (6 cze 2013)
Zabić księdza! - sycylijska mafia... (5 cze 2013)
Księża naukowcy też mają coś do powiedzenia! (3 cze 2013)
Prawda o Szkole Baletowej (2 cze 2013)
Świadectwo nawróconego księdza! (karateki, zenowca, jogowca) (2 cze 2013)
Juwenalia z księdzem, 11 lat kapłaństwa i Boże Ciało (30 maj 2013)
Cz.3 - Nagrania z rekolekcji przed Zesłaniem Ducha Świętego u dominikanów (28 maj 2013)
Cz..2 - Nagrania z rekolekcji przed Zesłaniem Ducha Świętego u dominikanów (28 maj 2013)
Cz.1 - Nagrania z rekolekcji przed Zesłaniem Ducha Świętego u dominikanów (28 maj 2013)
Nowi księża w Poznaniu! (24 maj 2013)
Chińscy katolicy opanowują Poznań! (23 maj 2013)
Duch Święty - On może wszystko! Posłuchaj! (20 maj 2013)
Homoseksualizm a pedofilia (14 maj 2013)
Rekolekcje przed Zesłaniem Ducha Świętego (13 maj 2013)
Ojciec i syn - historia, która podbija internet (10 maj 2013)
Grillowanie UAM-u z księdzem... (9 maj 2013)
Maturalne małpki (7 maj 2013)
List embriona 108 (30 kwi 2013)
4-1 Lewandowski show!!! (24 kwi 2013)
ARKA NOEGO na Placu Wolności - 14.04.2013r. godz. 15.30 (13 kwi 2013)
Co tydzień 3-4 pastorów chce przyjąć wiarę katolicką! (12 kwi 2013)
Posłuchaj jak bardzo Bóg Cię lubi! (10 kwi 2013)
Drużyna Jezusa - wyniki i zdjęcia :-) (9 kwi 2013)
Półmaraton pokonany!!! ;-) (7 kwi 2013)
Czas na PÓŁMARATON! Drużyna JEZUSA rusza do akcji! ;-) (5 kwi 2013)
Ateista prof. Jacques Testar przeciw IN VITRO (3 kwi 2013)
IN VITRO - negatywne skutki genetyczne... (3 kwi 2013)
Śmigus-dyngus po katolicku! ;-) (1 kwi 2013)
Pascha! (31 mar 2013)
For you... (30 mar 2013)
Święto kapłanów! (29 mar 2013)
MARSZ DLA ŻYCIA! :-) Niedziela - 14.04.2013r. (27 mar 2013)
Clubbing with Jesus! :-) (24 mar 2013)
Od pogardy do Kościoła rzymskokatolickiego do... (23 mar 2013)
Chodzi T.Lisek koło… Kościoła (22 mar 2013)
Papież niewinny! (21 mar 2013)
Noc konfesjonałów (19 mar 2013)
Jak walczyć z szatanem? (18 mar 2013)
Księża, papież, Litza... (17 mar 2013)
Nagrania z rekolekcji dla małżeństw (15 mar 2013)
Ściana z butów, czyli...? (9 mar 2013)
Radość głoszenia Słowa Bożego! (7 mar 2013)
Sekret szczęśliwego małżeństwa... (3 mar 2013)
Śmierć nauczycielką życia... (26 lut 2013)
Walentynki księdza...? (14 lut 2013)
Papież, Nędznicy, Środa Popielcowa i Rekolekcje Wielkopostne (12 lut 2013)
Dobra Nowina dla osób o orientacji homoseksualnej (10 lut 2013)
Pedofilia a prześladowanie Kościoła? (9 lut 2013)
Czy ksiądz może tańczyć? (5 lut 2013)
Kilkuset naukowców protestuje przeciw nagonce na prof.Pawłowicz i przypomina, że "homoseksualizm jest anomalią" (2 lut 2013)
Do Pyry i Holta (1 lut 2013)
Związki partnerskie to chytry podstęp (31 sty 2013)
Chrześcijanie: W jedności siła! - Tydzień Ekumeniczny, Pń 18-25.01.2013r (20 sty 2013)
Krzyż stoi, choć kręci się świat... (16 sty 2013)
Nawrócenie milionera (15 sty 2013)
Do poznaniaka29 - WOŚP... (14 sty 2013)
WOŚP... (12 sty 2013)
XVI DZIEŃ JUDAIZMU w Poznaniu 9-18.01.13 (10 sty 2013)
100 lat Parafii na Świętym Łazarzu (9 sty 2013)
Nawrócenie ateisty i aborcjonisty Bernarda Nathansona (8 sty 2013)
Nasi też tam byli! (6 sty 2013)
Orszak 3 Króli w Poznaniu - 1.6. godz.12 (Plac Wolności) (5 sty 2013)
E-wangelizacja, czyli religia po nowemu. (4 sty 2013)
Hobbit, Tolkien i ... wiara! (31 gru 2012)
Kolęda na wesoło ;-) (29 gru 2012)
40 tys.młodych chrześcijan w Rzymie-w tym 12 tys.Polaków (28 gru 2012)
Dlaczego wyłączyłem komentarze? - W oku cyklony... (27 gru 2012)
Przeżyłem koniec świata, teraz czas na Święta! (23 gru 2012)
Tylko dla inteligentnych... (23 gru 2012)
Na zakupy! Zgorszenie księdzem... (22 gru 2012)
Raj i czyściec kapłana... (21 gru 2012)
Rozmawiając o Bogu... (18 gru 2012)
Specjalnie dla czytających i komentujących (16 gru 2012)
Z przymrużeniem oka... ;-) (13 gru 2012)
Wierzysz...? Nie jesteś sam! (12 gru 2012)
Wiara i rozum - ks. prof. Michał Heller (10 gru 2012)
Ksiądz na lodowisku... i bezdomni (9 gru 2012)
Perły Kościoła - chorzy! (8 gru 2012)
"Perfidne kłamstwo zalewa nas ze wszystkich stron..." (7 gru 2012)
Kościół 500 mln dostaje, a 3-4 mld daje! (6 gru 2012)
Piękno zbawi świat! (4 gru 2012)
RORATY o smaku kawy... (3 gru 2012)
Księża "hardkorowcy" u ks.abp. S. Gądeckiego (3 gru 2012)
Dla zapracowanych? - Klasztor! (2 gru 2012)
Dlaczego chrzcimy dzieci? (25 lis 2012)
Impreza - okazja czyni chrzest! (24 lis 2012)
In vitro czy naprotechnologia? (22 lis 2012)
6 mln muzułmanów rocznie prosi o chrzest! (21 lis 2012)
Celebryci też wierzą - zobacz! (20 lis 2012)
LuxFest czy Lednica - poproszę dar bilokacji! (20 lis 2012)
Lech przegrał... za mało modlitwy? (18 lis 2012)
Cud Anioła Stróża!? (18 lis 2012)
Kontemplacja w Poznaniu (17 lis 2012)
Prześladowanie chrześcijan w Egipcie!!! (15 lis 2012)
Jak księdzu udało się przebiec poznański maraton w sutannie? (15 lis 2012)
Ewangelizacja uliczna z WTK (15 lis 2012)