blog background
 
Pojznerjeke: Pojzner Jeke
mniejszość, Poznań, historia, współczesność, przyroda, zieleń
metka_epoznan
Wolnica
ok
22
not ok
1
liczba odsłon: 206
Chodzę jego śladami, ciągle go szukam; mam wrażenie, że jest obok, ale nadal nie mogę go znaleźć. 

Idę od Kramarskiej, Żydowską do Stawnej; później jest wyrwa czasoprzestrzenna - trasa szybkiego ruchu, której ordynarnie rozdzierający tkankę miasta odcinek nazywa się Małe Garbary... Mijam trupa Synagogi. Nie można już jej nawet obejść dokoła. Od strony torowiska tramwajowego ustawiono płoty. Kroczył po wielokroć Bóżniczą, Groffowymi Łąkami, Flisaczą, Piaskową. Przemierzał plac Stawny. 



Nie wiem, czy on tam, do środka wchodził. Podobno był lewicowy, ale czy to wykluczało wiarę. A może szedł chyłkiem, tylko w Jom Kippur, posłuchać szofaru, złowieszczo zapowiadającego to, co miało przyjść....

Jak czuł się na targu na Wolnicy? Może tam odzyskiwał swobodę ruchu, słysząc gdzieniegdzie cichy i słodki szelest mame łoszn. Może tam, na tym spłachetku ziemi, w cieniu Bóżnicy nie musiał być tak sztywny, jak na Starym Rynku, czy Św. Marcinie.



Patrzę na blask mokrych granitowych płyt na Żydowskiej, błyszczących w dyskretnym, żółtawym świetle staromiejskich latarni i mam nadzieję, że dostrzegam tam odbicie jego twarzy.



WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu