blog background
 
Fisiu: Tytuł bloga
prawda, świat
metka_epoznan
Ziemia jest PŁASKA - nie bądź ignorantem i sprawdź dowody! cz.1
ok
0
not ok
0
liczba odsłon: 102
Tak, tak, zgadza się. Ziemia jest płaska i nigdzie nie leci. :-)
Podaję w linku niedługi (około 50 minut) film ukazujący dowody, że ziemia wcale nie jest obracającą się wokół własnej osi i słońca kulą. javascript:nicTemp(); - link do filmu

Jeśli jednak ktoś woli czytać zamiast oglądać to postaram się wybrać kilka "perełek" udowadniających, że ziemia nie jest pędzącą z zawrotną prędkością kulą a jest idealnie płaska. 

W nauce niestety istnieją trzy święte krowy które są nie do ruszenia, mianowicie są to ewolucja, wielki wybuch i heliocentryzm. Nie dlatego, że są poprawne ale dlatego, że trzymają ludzi z dala od prawdy. Dowody im zaprzeczające są chowane pod dywan, a ludzi je ujawniających ośmiesza się i stara zdyskredytować. Prosta taktyka, niestety skuteczna.

Heliocentryzm został obalony już kilkukrotnie, oto kilka przykładów o których nigdy nie usłyszysz na jakiejkolwiek uczelni:

- doświadczenie Michelson'a i Morley'a
- doświadczenie Michelson'a i Gale'a
- doświadczenie Sagnac'a

Pomijając doświadczenia, weźmy to na chłopski rozum. Jeśli jesteśmy na karuzeli i ona przyspiesza to odczuwamy przyspieszenie. Jeśli jedziemy samochodem to też czujemy przyspieszenie. A ziemia pędzi z prędkością ponaddźwiękową i nic? Żadnego wiaterku chociaż? Nic w ogóle? Chmurki sobie powolutku podążają jak gdyby nigdy nic?

Gdyby ziemia była obracającą się kulą, to wszystkie wody zgromadziłyby się na równiku, a wszystkie lądy poszłyby pod bieguny. Z wodą stałoby się dokładnie to, co na tej piłce tenisowej:

 
To jest zdjęcie wykonane przeze mnie w górach:

 
Niestety, jak bym nie spojrzał żadnego zakrzywienia ziemi tam nie widzę, horyzont wszędzie jest płaski.

Najlepszym argumentem ludzi popierających ziemię kulę jest to, że statki "chowają się" za horyzontem i najpierw znika kadłub a później maszt. Problem polega na tym, że tak działa nasz wzrok. Jesteśmy w stanie dojrzeć taką a nie inną odległość. Gdy stoisz na brzegu i patrzysz na "chowający się" statek na morzu za horyzontem to wystarczy, że weźmiesz lornetkę z dobrym przybliżeniem i puff, statek nagle jest na swoim miejscu i nigdzie się nie schował. Statek cały czas tam jest, tylko my po prostu go nie widzimy bo nasze oczy są za słabe.

Tak samo zresztą sprawa ma się ze słońcem, które "chowa się" za horyzontem. Słońce nigdzie się nie chowa, po prostu się od nas oddala. Po pierwsze słońce nie jest tak "potężne" jak to się nam wmawia - nie jest przeogromne i jego światło nie jest tak mocne, by po oddaleniu się od nas gdy na nie patrzymy jego światło mogło do nas dotrzeć. Z "zachodzącym" słońcem sprawa ma się dokładnie tak, jak z lampami na tym korytarzu:



Jak widać, im dalej lampy na suficie są od nas tym bardziej zdają się "schodzić" w dół. Dokładnie to samo ma miejsce ze słońcem. 

Poza tym, jeśli słońce jest miliardy kilometrów od nas, to jak to możliwe, że jego promienie padają pod różnym kątem?

 
Taka sytuacja jest możliwa wyłącznie, jeśli słońce jest blisko nas!

Na zakończenie pierwszej części i dla zachęty daje zdjęcie i pytam:
Jeśli słońce jest miliardy kilometrów od nas, to jak możliwe jest, że CHMURY SĄ ZA NIM?

 
Owocnych przemyśleń życzę. :-)
WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
Zdjęcie: Bogusław Tadeuszewski