blog background
 
Fisiu: Tytuł bloga
prawda, świat
metka_epoznan
Ewolucja i wielki wybuch - zobacz, w jakie brednie wierzysz.
ok
0
not ok
0
liczba odsłon: 148
Świat i wszystko co w nim jest, a także my sami, musiał jakoś powstać. W dzisiejszym świecie "oświecone" masy dumnie nazywających siebie ateistami ludzi szumnie wyznają twierdzenie, że świat powstał w wyniku wielkiego wybuchu a życie w wyniku ewolucji. Media i podręczniki natomiast nazywają to nauką. Niestety większość ludzi nie ma pojęcia o tym w co wierzy, a także z czego się wyśmiewa. Standardowe myślenie to oczywiście: "Jak można wierzyć w Boga, co za ciemnogród"  - bo przecież być ateistą jest trendy, wtedy jesteś taki "inteligentny" i opowiadasz się za "nauką" a nie za jakimiś bajdurzeniami pastuchów. Zobaczmy zatem, co ta ich "nauka" przedstawia.
To, w co wierzą ateiści w skrócie można podsumować tak: nic wybuchło, ziemia ostygła, deszcz padał na skały i puff, tak powstał chocapic. Nie wiem, czy ktokolwiek z tak zwanych ateistów kiedykolwiek zastanawiał się chociażby, skąd wzięło się "nic" które wybuchło? Celowo piszę nic, gdyż do niedawna mówiło się o maleńkiej kropce która wybuchła, teraz mówi się, że nic wybuchło - i to się nazywa nauka. :-) 
Skąd wzięło się "nic" które wybuchło? Skąd wzięła się cała materia?
Na tym absurdzie właściwie możnaby już zakończyć, ale idźmy dalej. Po tym jak "nic" wybuchło wszystko się formowało, ziemia ostygła i przez bazylion lat na skały padał deszcz, który utworzył wielkie oceany, które z kolei stały się "organiczną zupą" ("naukowcy" tak to nazywają). W tej "organicznej zupie" natomiast wytworzyło się pierwsze życie, które przybierało coraz nowsze formy, w końcu wyszło na ląd i oto jesteśmy, a nazywamy to teorią Darwina.
Niestety dla wyznawców tej teorii, jest takie coś jak prawo biogenezy które wyraźnie mówi, że życie może powstać jedynie z życia, nie może powstać z nieożywionej materii. Koniec i kropka, proste. :-) 
Jeśli tego mało, to dalej jest prawo Mendla które mówi, że jeśli dwoje rodziców wyprodukuje sobie potomstwo to owo potomstwo przejmuje kombinacje genów rodziców, ale nigdy nowe geny - nie ma żadnych nowych informacji - oko jest okiem, noga nogą, ręka ręką. Przyjmując nawet moje założenie, że jesteśmy na świecie od około 6 tysięcy lat, jest to wystarczająco dużo czasu aby zaobserwować jakąś ewolucję. Jak dobrze każdy wie, nikt nigdy nie widział żeby pies urodził owcę albo małpa człowieka. 
W ogóle, jeśli jakieś życie wyewoluowało, to po co w ogóle miałoby chcieć się reprodukować? Przecież to tylko zwiększa konkurencję do żarcia i zmniejsza szansę na przetrwanie. 
Mało kto także zdaje sobie sprawę, jak bardzo ewolucja zakorzeniona jest w religiach i filozofiach wschodu sprzed kilku tysięcy lat.
Dalej - to, że stworzenia mają podobny do siebie kod DNA nie znaczy, ze jedno powstało kiedyś od drugiego. Jak to kiedyś słusznie zauważył Kent Hovind - Microsoft Word i Microsoft Powerpoint też mają podobny kod ale nie oznacza to, że ewoluowały od Excela dawno temu. :-) Świadczy to jedynie o tym, że miały WSPÓLNEGO PROJEKTANTA.
Jeśli już jesteśmy przy DNA, to czy ktoś z ewolucjonistów zastanawiał się kiedyś czym ono jest? Pomijam fakt, że jest to kod po prostu niewyobrażalnie skomplikowany i wprost niesmaczne jest mówienie, że powstał on ot tak, z przypadku. DNA jest INFORMACJĄ. Przykładem informacji jest np. tabliczka "Nie wchodź na podwórko, bo jest tu duży pies." Mamy tutaj ostrzeżenie od kogoś, które jest dla nas informacją. Żeby informacja owa mogła powstać, potrzebna jest inteligencja. Nie ma informacji powstałych z przypadku, z natury. 
Jeśli jesteś ateistą i wierzysz, że powstałeś w wyniku ewolucji, twój dziadek huśtał się na drzewie po banany, a prapradziadek był kamieniem to postaraj się wyjaśnić sobie prostą rzecz - jak powstał komputer? Ale nie możesz użyć odpowiedzi "człowiek go stworzył". Postaraj się w czysto naturalistyczny sposób odpowiedzieć, w jaki sposób połączyły się te płytki krzemowe, kabelki, wiązki, jak to powstało, połączyło się ze sobą i zaczęło działać. Pamiętaj, że odpowiedź "przez człowieka" jest zabroniona, bo to zakłada ingerencję projektanta. Zamknij odpowiedź o powstaniu komputera "w komputerze", czyli dokładnie tak, jak ewolucjoniści starają się zamknąć odpowiedź "jak powstał świat" w świecie.
Spójrz przez chwilę na nas, na otaczający nas świat. Zobacz jak on jest skomplikowany, jak to w ogóle jest możliwe, że w świecie powstałym z przypadku istnieją jakieś prawa (fizyki, natury). Chociażby jedna głupia komórka naszego ciała jest bardziej skomplikowana budową niż wahadłowiec. A "naukowcy" starają się powiedzieć, że to wszystko powstało z przypadku. :-)
Bzdur związanych z tym, że świat powstał bo nic wybuchło i kamienie ożyły jest znacznie, znacznie więcej, jednak notka i tak jest już dość długa i nie chcę zanudzać. 

Zastanówcie się nad tym w co wierzycie, bo przypomnę też, że wy WIERZYCIE w ewolucję i wielki wybuch - wierzycie, bo nie ma na to ŻADNYCH dowodów, wierzycie dokładnie tak, jak wyśmiewani przez Was ludzie wierzą w Boga.

Pomyśl, co jest bardziej logiczne - wszystko powstało przez przypadek z niczego, czy może miało inteligentnego Stwórcę.

Życzę owocnych przemyśleń. :-)

WASZE KOMENTARZE
Autor bloga wyłączył możliwość komentowania tego wpisu
Zdjęcie: Bogusław Tadeuszewski