blog background
 
Komentator_Winogradzki: Komentator Winogradzki
Winogrady;
metka_epoznan
Poznański Czerwiec? Zbędny dodatek obchodów
ok
3
not ok
5
liczba odsłon: 314
Od czasu do czasu mam ochotę podzielić się uwagami dotyczącymi wyłącznie spraw lokalnych, zwłaszcza tych dotyczących moich Winograd. Do założenia bloga skłoniła mnie jednak dopiero "wielka polityka", a właściwie jej brutalne wejście w przestrzeń, która powinna być przed nią chroniona.

W ostatniej chwili zrezygnowałem z udziału w dzisiejszych obchodach jubileuszu Czerwca'56 na pl. Mickiewicza. Już wiem, że źle na tym wyszedłem: ani nie byłbym w stanie uczcić pamięci Bohaterów, ani nie mógłbym się skupić na przebiegu uroczystości. Czułbym się raczej jako "niepasujący element", chyba że dałbym się ponieść nastrojom widowni i wybrałbym sobie drużynę, której rozgorączkowany kibicowałbym potem przez całą uroczystość.

Jako obserwator telewizyjny nie mam możliwości ocenić, "kto zaczął" ani też która z ekip wygrała konkurs na najgłośniejsze gwizdy i owacje. Zwróciłem tylko uwagę na to, że demonstranci spod znaku KOD-u podeszli do sprawy profesjonalnie, wyposażając się w trąbki, gwizdki, klaksony i inne gadżety rodem spod skoczni narciarskiej. Była to więc z ich strony starannie przygotowana akcja polityczna, tym samym więc stracili wszelkie pretensje do "wyższości moralnej" nad sprawcami gorszących scen obserwowanych w poprzednich latach (chociażby w trakcie ceremonii 1 sierpnia na warszawskich Powązkach). Całe szczęście, że sympatiami i antypatiami poszczególnych środowisk nie obdzielono także przedstawicieli trzech organizacji kombatanckich.

Swoje dołożyli też mówcy. Bardzo dobre wystąpienie miał prezydent Andrzej Duda, który, tak jak inni, musiał się zmagać nie tylko z tremą. (Być może, podobnie jak po obchodach 1050. rocznicy Chrztu Polski, pochwali je nawet Jacek Jaśkowiak). Nie można tego powiedzieć o liście premier Beaty Szydło, zakończonym - prowokacyjnym wręcz, w obecnej sytuacji -  odniesieniem do rzekomo świetlanej łączności rządu ze społeczeństwem. A prezydent Poznania? Przywołam tylko niedawny komunikat rzeczniczki prasowej, że to miasto było organizatorem uroczystości i miało prawo ingerencji w jej program. Czy nie można więc było wpisać do scenariusza wystąpienia b. prezydenta Lecha Wałęsy? Pewnie tak, skoro 10 lat temu to się udało. Ale J. Jaśkowiak wolał to zrobić prowokacyjnie, samemu zapowiadając eksprezydenta, co miało pewnie stworzyć wrażenie, że właśnie rozbija mur rządowej cenzury. Czy miasto już oficjalnie staje się stroną w warszawskim konflikcie politycznym?

Choć realizatorzy TVP starali się wyciszać "wysokie tony", i tak można było bez problemu rozpoznać sympatię widowni. Mamy więc potwierdzenie, że Poznań nie jest przyjaznym terenem dla obecnej władzy, ale i tu nie brakuje ludzi gotowych za nią "walczyć". Tylko czy o taką refleksję nad 28 czerwca 1956 r. rzeczywiście powinno nam chodzić?
 
WASZE KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ | Jesteś niezalogowany, Twój nick będzie poprzedzony ~zaloguj | zarejestruj
Liczba znaków do wykorzystania: 1000
codeimgNie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych. Dodając komentarz akceptujesz Regulamin Forum
Do poprawnego działania mechanizmu dodawania komentarzy wymagane jest włączenie obsługi ciasteczek.
Zdjęcie: Bartek