Pogoda jutro Pogoda Poznań
173

Tu opisz zauważony błąd w tekście,
(sprawy niezwiązane z błędami nie będą rozpatrywane tą drogą - o wszelkich innych sprawach kontaktuj się poprzez stronę)

E-mail kontaktowy:

Wpisz kod z obrazka:
codeimg

Nie będzie antyprzemocowych warsztatów dla Pawła Sowy. Urząd Miasta twierdzi, że nie doszło do sytuacji opisywanych przez Annę Wachowską-Kucharską
BS | aktualizacja: Środa, 3 2019 roku, godzina 13: 1

Przypomnijmy, że Anna Wachowska-Kucharska nagłośniła rzekome pobicie pod koniec lutego. Opis incydentu przekazała między innymi do Urzędu Miasta z prośbą o przeprowadzenie warsztatów antyprzemocowych.

Nie będzie antyprzemocowych warsztatów dla Pawła Sowy. Urząd Miasta twierdzi, że nie doszło do sytuacji opisywanych przez Annę Wachowską-Kucharską

Z relacji radnej wynikało, że Paweł Sowa miał nakrzyczeć na nią, a następnie uderzyć w skroń - Stałam jak wmurowana, nie wiedziałam, co mam zrobić, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji, nikt mnie nigdy nie uderzył - relacjonował Wachowska - Kucharska w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” i dodawała - Kiedy mnie wreszcie odetkało, zwróciłam mu uwagę, że przekroczył właśnie nieprzekraczalną granicę. Wtedy on podszedł do mnie z impetem jeszcze raz. Dłońmi zaciśniętymi w kształt okularów lub lornetki uderzał w moje oczodoły i mówił wściekłym głosem: "Widzisz to? Widzisz to? Jesteś chora, jesteś chora!".

Paweł Sowa zaprzecza, żeby do takich zdarzeń miało dojść. Obie strony twierdzą, że mają świadków zdarzenia, a Wachowska-Kucharska złożyła doniesienie w tej sprawie na policji. Sprawa zapewne znajdzie swój finał w sądzie. Natomiast notatkę z zajścia osiedlowa radna złożyła w Urzędzie Miasta. Do notatki dołączono też prośbę o przeprowadzenie warsztatów antyprzemocowych oraz wprowadzenie do rady mediatora. Dokumenty trafiły do Arkadiusza Bujaka, dyrektora Wydziału Wspierania Jednostek Pomocniczych Urzędu Miasta. 

Z dyrektorem rozmawiał w środę dziennikarz Radia Poznań - Nie widzę potrzeby. Wszystkie sytuacje opisane przez panią Annę Wachowską - Kucharską w piśmie zostały przez nas zweryfikowane i żadne z nich nie miało miejsca, a tymi sytuacjami pani Wachowska - Kucharska argumentowała, że przeprowadzenie warsztatów jest konieczne. Po drugie za chwilę będą wybory, nie wiemy jaki będzie skład rady osiedla i może ten konflikt rozładuje się naturalnie? - skomentował Bujak.

W jednej z przedstawianych wersji pojawia się też informacja, że do zdarzenia miało dojść już po zakończeniu sesji Rady Osiedla. Tego Urząd Miasta nie jest w stanie sprawdzić.