Pogoda jutro Pogoda Poznań
1611

Tu opisz zauważony błąd w tekście,
(sprawy niezwiązane z błędami nie będą rozpatrywane tą drogą - o wszelkich innych sprawach kontaktuj się poprzez stronę)

E-mail kontaktowy:

Wpisz kod z obrazka:
codeimg

Afera mieszkaniowa w PO: audyt wykazał nieprawidłowości
sk | aktualizacja: Sobota, 3 2016 roku, godzina 05: 1

Głos Wielkopolski dotarł do wyników audytu przeprowadzonego po tzw. aferze mieszkaniowej, w której główne role odegrali działacze Platformy Obywatelskiej, Filip Kaczmarek i Tadeusz Czyżyk. Raport wykazał wiele nieprawidłowości i niejasności.

Afera mieszkaniowa w PO: audyt wykazał nieprawidłowości
fot. Google Street View

Sprawa pojawiła się w mediach w ubiegłym roku. Filip Kaczmarek stał się właścicielem lokalu o powierzchni 137 metrów kwadratowych. Nabył go drogą wymiany, oddając Tadeuszowi Czyżykowi mieszkanie o powierzchni 77 m. kw.

Co ciekawe, Czyżyk wszedł w posiadanie pustostanu na Jeżycach niewiele wcześniej. Dzięki przyznanemu mu prawu pierwokupu i bonifikacie, nabył je za ok. 10 procent rynkowej wartości.

Ostatecznie Kaczmarek zyskał spory lokal przy ul. Krasińskiego, a Czyżyk otrzymał nowe mieszkanie przy ul. Piątkowskiej. Przed całą "operacją" wynajmował 48-metrowe mieszkanie przy ul. Towarowej.

Po publikacjach Głosu Wielkopolskiego sprawą, na polecenie Jacka Jaśkowiaka, zajęli się Kontrolerzy z Biura Audytu Wewnętrznego i Kontroli Urzędu Miasta.

Z audytu wynika, że Czyżyk z rodziną mieszkali przy Towarowej od 1986 roku. Wcześniej musli przymusowo opuścić mieszkanie na os. Sobieskiego. Przyczyna nie jest znana (audytorzy nie odnaleźli odpowiednich dokumentów), a mogłaby ona być kluczowa dla całej sprawy - gdyby były nią zaległości czynszowe, Czyżyk nie miałby prawa do późniejszej bonifikaty.

Działacz nigdy nie spełniał wymogów niezbędnych do przyznania większego mieszkania. W 48-metrowym lokalu mieszkał tylko z żoną. Na zamianie Czyżyk zyskał 89 mkw., co jest poznańskim rekordem w tego typu przypadkach.

Spore wątpliwości budzi też sprawa bonifikaty. Niewykluczone, że została ona przyzna bezprawnie.

Audyt wymienia m.in. nazwisko Jarosława Pucka (były szef ZKZL), ale na dokumentach kierujących pustostan do zamiany widnieje podpis Ewy Bartosiak, kierującej wtedy w ZKZL działem zamiany mieszkań.

Nie wiadomo również dlaczego urzędnicy nie wystawili mieszkania do publicznego obrotu. Przedstawiciele urzędu miasta nie komentują wyników audytu.