Pogoda jutro  Pogoda Poznań
11 7

Słaby Kolejorz nie uniknął porażki. Bjelica na trybunach, Robak z golem. Śląsk Wrocław - Lech Poznań 2:0

sk
piątek, 22.09.2017 r.
godz. 21.52
sk | piątek, 22.09.2017 r., godz. 21.52
Słaby Kolejorz nie uniknął porażki. Bjelica na trybunach, Robak z golem. Śląsk Wrocław - Lech Poznań 2:0
Robak strzeka gola na 2:0 fot. PAP/Maciej Kulczyński

W meczu 10. kolejki Lotto Ekstraklasy Lech Poznań przegrał na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Jedną z bramek zdobył Marcin Robak, a na trybuny odesłany został Nenad Bjelica.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
12°C 1013 hPa
JUTRO
pogoda
11°C 1013 hPa
POJUTRZE
pogoda
10°C 1021 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI
Wyjściowa jedenastka Kolejorza różniła się od tej sprzed tygodnia. Na prawą obronę przesunięty został Emil Dilaver (Robert Gumnego wyeliminowała kontuzja), przez co parę stoperów pełnili tym razem Robert Janicki i Lasse Nielsen. Na lewej flance Vernona De Marco zastąpił Mario Situm, a szanse od pierwszej minuty otrzymał Darko Jevtić.
 
Początek zwiastował przewagę Lecha. Goście odważnie ruszyli do ataku i przez pierwsze 5 minut gra toczyła się niemal wyłącznie na połowie Śląska. Graczom Nenada Bjelicy nie udało się jednak zamienić tego na skuteczny strzał.
 
Gospodarze w końcu (nieco przypadkowo) przedostali się pod bramkę Matusa Putnockiego, którego mocnym strzałem chciał zaskoczyć Robert Pich. Ostatecznie piłka wyraźnie minęła słupek, ale od tego momentu Śląsk zaczął się rozkręcać i budować swoją przewagę nad Kolejorzem. Zespół Jana Urbana nie kalkulował, tylko starał się oddawać jak najwięcej strzałów, z których kilka spawiło Putnockiemu spore problemy.
 
W pewnym momencie Kolejorz zupełnie się pogubił i ograniczał się do rozbijania ataków gości. to jednak nie mogła być skuteczna taktyka: w 25. minucie Mariusz Pawelec zagrał w pole karne do Arkadiusza Piecha, ten fatalnie skiksował, ale piłka odbiła się od nóg Dilavera i trafiła do Picha, który strzałem z bliskiej odległości dał Śląskowi prowadzenie.
 
Strata bramki nie zmieniła postawy gości. Lechici byli anemiczni w ataku, a jakiekolwiek zagrożenie byli w stanie stworzyć po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów.
 
Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się wynikiem 1:0, nerwowo nie wytrzymał Nenad Bjelica. Chorwat wdał się w kłótnię z arbitrem, za co został odesłany na trybuny. Chwilę później powody do satysfakcji miał Marcin Robak, który wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Situma na Koseckim. Arbiter skorzystał w tej sytuacji z obecnego na stadionie systemu VAR.
 
Druga połowa stała na niższym poziomie niż pierwsza. Głównie dlatego, że z tonu nieco spuścił Śląsk, bo Lech prezentował się tak samo beznadziejnie jak przed przerwą.
 
Gospodarze wyraźnie się cofnęli i nie przetrenowali tak otwartego futbolu jak w pierwszych 45 minutach. Zaowocowało to większym posiadaniem piłki w wykonaniu lechitów ale w żaden sposób nie przełożyło się na ich poczynania ofensywne. Ataki Lecha były wolne, pozbawione błysku i elementu zaskoczenia.
 
Śląsk pewnie kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń, a gdyby był bardziej precyzyjny przy kontratakach, to mógł wygrać wyżej niż 2:0. Lech potwierdził, że choć jest liderem Lotto Ekstraklasy, to jego gra daleka jest od ideału. Statystyki mówią same za siebie: w trzech ostatnich meczach poznańska jedenastka zdobyła zaledwie jedną bramkę.
 
Śląsk Wrocław - Lech Poznań 2:0 (2:0)

Składy:

Śląsk: Wrąbel - Pawelec, Celeban, Tarasovs, Čotra - Kosecki, Chrapek (Srnić 79'), Riera, Pich - Piech (Vacek 69'), Robak (Madej 89')

Rezerwowi: Słowik, Poprawa, Augusto, Srnić, Łyszczarz, Madej, Vacek

Lech: Matus Putnocky - Emir Dilaver, Lasse Nielsen (Barkroth 61'), Rafał Janicki, Mario Situm - Abdul Aziz Tetteh, Łukasz Trałka - Maciej Makuszewski, Radosław Majewski, Darko Jevtić (Radut 77') - Christian Gytkjaer (Bille Nielsen 46')

Rezerwowi: Jasmin Burić, Nicki Bille Nielsen, Mihai Radut, Vernon De Marco, Nicklas Barkroth, Kamil Jóźwiak, Deniss Rakels

Bramki: Pich 25', Robak 45' (k)

Kartki: Robak 20' (żółta), Riera 32' (żółta), Chrapek 37' (żółta), Situm 47' (żółta), Dilaver 60' (żółta), Makuszewski 75' (żółta), Kosecki 86' (żółta)

Sędzia: Paweł Gil

Widzów: 22 075