Pogoda jutro  Pogoda Poznań
26 19

Kolejorz przegrał, ale nadal jest w grze. FK Haugesund - Lech Poznań 3:2

sk
czwartek, 13.07.2017 r.
godz. 20.33
sk | czwartek, 13.07.2017 r., godz. 20.33
Kolejorz przegrał, ale nadal jest w grze. FK Haugesund - Lech Poznań 3:2
fot. Tomasz Szwajkowski, archiwum

W pierwszym meczu 2. rundy eliminacji Ligi Europy Lech Poznań przegrał na wyjeździe 2:3 z norweskim FK Haugesund, choć w pewnym momencie miał już 3 bramki straty.

zakładka
POGODA
DZISIAJ
pogoda
26°C 1015 hPa
JUTRO
pogoda
26°C 1012 hPa
POJUTRZE
pogoda
24°C 1010 hPa
NAJPOPULARNIEJSZE WIADOMOŚCI
Już pierwsze minuty pokazały, że Kolejorza czeka znacznie trudniejsze starcie niż z FK Pelister. Norwegowie od początku szukali okazji do zdobycia bramki i choć nie można było mówić o ich wielkiej przewadze, to gra gospodarzy wyglądała lepiej niż przyjezdnych.

 

Lechici mieli ogromne problemy z utrzymywaniem się przy piłce, szczególnie w środku pola. Piłkarze Nenada Bjelicy stwarzali zagrożenie głównie po kontratakach, brakowało jednak klarownych okazji.
 
W 24. minucie gospodarze objęli prowadzenie: Stolas świetnie zagrał w pole karne, a mocnym strzałem z ostrego kąta gola zdobył Liban Abdi.
 
Chwilę później mogło być 2:0, ale po strzale Harisa Hajradinovicia z rzutu wolnego piłka trafiła w poprzeczkę.
 
W trzecim kwadransie gospodarze nieco się cofnęli, co starał się wykorzystać Kolejorz. W 42. minucie fatalnie skiksował niepilnowany w polu karnym Maciej Gajos, a pierwsza połowa zakończyła się dwoma niecelnymi uderzeniami Abdula Aziza Tetteha, który jako jeden z niewiele lechitów grał na miarę oczekiwań.
 
Po zmianie stron postawa gości wreszcie dała powody do optymizmu. Ich ataki w końcu były realnym zagrożeniem dla gospodarzy, spod opieki obrońców częściej urywał się Christian Gytkjaer.
 
Bohaterem Lecha mógł zostać Radosław Majewski, który najpierw świetnie "obsłużył" Gytkjaera (Duńczyk w sytuacji sam na sam trafił wprost w bramkarza), a później sam zmarnował doskonałą okazję.
 
Ataki Kolejorz w końcu nieco straciły impet. W 70. minucie gospodarze wyprowadzili zabójczą kontrę: Liban Abdi zagrał w pole karne do Hajradinovicia, ten ograł rywala i mocnym strzałem pokonał Putnockiego.
 
Chwilę później znów nie popisała się obrona Kolejorza: Filip Kiss prostopadle zagrał do Shuaibu Ibrahima, a ten delikatnym strzałem posłał piłkę obok bezradnego "Puto".
 
W tym momencie kibcom Lecha przypomniały się pucharowe wpadki z ostatnich lat. Sytuację nieco poprawił Majewski, który strzałem głową pokonał golkipera gospodarzy.
 
1:3 było jednak wynikiem dalekim od oczekiwanego. Goście szukali jeszcze jednego trafienia, wydawało się jednak, że defensywa Norwegów pozostanie szczelna. Wtedy w polu karnym FK faulowany był Mihai Radut, a jedenastkę pewnie wykorzystał Darko Jevtić.
 

Rezultat 2:3 nie przekreśla szans Kolejorza. Zespół Bjelicy w Poznaniu musi jednak zagrać znacznie lepiej niż w Norwegii, a przede wszystkim wystrzegać się fatalnych błędów w defensywie. Niedzielne spotkanie z Sandecją nowy Sącz może tylko pomóc lechitom, którzy - w przeciwieństwie do zawodników FK - ewidentnie nie są jeszcze w rytmie meczowym.

FK Haugesund - Lech Poznań 3:2 (1:0)

 

 

Składy:

FK: Per Kristian Bratveit - Kristoffer Haraldseid, Fredrik Pallesen Knudsen, Vegard Skjerve, Alexander Stoelas - Sondre Tronstad, Filip Kiss, Bruno Leite, Liban Abdi (Andreassen 74' )- Haris Hajradinović (F. Gytkjaer 79'), Ibrahim Shuaibu (Huseklepp 82')

Lech: Matus Putnocky - Robert Gumny, Łukasz Trałka, Lasse Nielsen, Wołodymyr Kostewicz - Abdul Aziz Tetteh, Maciej Gajos (Radut 83') - Maciej Makuszewski (Barkroth 79'), Radosław Majewski, Darko Jevtić - Christian Gytkjaer (Rakels 79')

Rezerwowi: Jasmin Burić, Nikola Vujadinović, Mihai Radut, Nicklas Barkroth, Marcin Wasielewski, Kamil Jóźwiak, Deniss Rakels

Bramki: Abdi 23', Hajradinović  70', Ibrahim 73' - Majewski 74', Jevtić 90' (k)

Kartki: Gumny 27' (żółta), Hajradinović 31' (żółta), Kiss 45' (żółta), Majewski 68' (żółta), Tetteh 84' (żółta)

Sędzia: A. Bieri (Szwajcaria)